AktualnościIII liga: Remis na koniec roku

III liga: Remis na koniec roku

Remisem 2:2 zakończył się, rozgrywany w minioną sobotę (5 grudnia) mecz Jagiellonii II Białystok z Ursusem Warszawa. Było to zaległe spotkanie 18. kolejki gr. I III ligi, którym „Żółto-Czerwoni” zakończyli 2020 rok, jeżeli chodzi o mecze ligowe.

Pierwsza połowa w całości przebiegała pod dyktando gospodarzy, którzy od początkowych jej momentów ruszyli do zdecydowanych ataków. Pierwsza groźniejsza sytuacja miała miejsce w 5. minucie, kiedy Mikołaj Nawrocki egzekwował rzut wolny. Zawodnik Jagi zdecydował się na strzał z tego stałego fragmentu gry, jednak dobrze ustawiony bramkarz gości nie miał problemów z wyłapaniem piłki po tym uderzeniu. Po chwili Nawrocki spróbował jednak ponownie, a tym razem jego próba okazała się skuteczna. W 6. minucie Mikołaj oddał strzał z odległości po rzucie rożnym dla Jagi. Piłka po tym uderzeniu znalazła drogę do bramki strzeżonej w sobotę przez Oliwera Wienczatka. Tym sposobem Jaga prowadziła z Ursusem od 6. minuty 1:0.

Po objęciu prowadzenia Jagiellończycy szybko chcieli dorzucić drugie trafienie, które wprowadziło by w ich poczynania więcej spokoju oraz zapewniło większą pewność siebie. Swoich sił próbowali Maciej Twarowski czy Szymon Pankiewicz, ale bez powodzenia. Więcej szczęścia mieli za to goście, którzy w 11. minucie doprowadzili do wyrównania. Biegający w sobotę po prawym skrzydle zespołu Ursusa Pyrzyna wbiegł w nasze pole karne, wycofał piłkę do Prusinowskiego, a ten bez przyjęcia uderzył na naszą bramkę. Strzał był mocny i precyzyjny, futbolówka znalazła drogę do siatki obok próbującego interweniować Huberta Gostomskiego. 11. minuta i ponownie remis, tym razem 1:1.

Zbyt długo jednak warszawianie nie nacieszyli się z remisu. Już sześć minut później musieli pogodzić się ze stratą drugiego gola. W 17. minucie dalekie podanie do wbiegającego w pole karne gości Macieja Twarowskiego. Nasz napastnik przepchnął obrońcę rywali, wszystko w zgodzie z przepisami, po czym stanął oko w oko z golkiperem Ursusa. Zdecydował się na silne, płaskie uderzenie po długim słupku i jak się okazało, był to wybór jak najbardziej trafny. Maciek pokonał Oliwera Wienczataka, dał nam prowadzenie 2:1 w meczu z Ursusem i zanotował gola drugim meczu z rzędu.

Wynik nie uległ już zmianie do końca pierwszej połowy. Nie oznacza to jednak, że przy Elewatorskiej nic się nie działo, wprost przeciwnie. Wszyscy oglądający ten mecz na kanale JagaTV w serwisie YouTube mogli nacieszyć oczy wieloma pięknym akcjami. Niezwykle aktywny w jagiellońskiej ofensywie był Maciek Twarowski, który strzelał głową i prawą nogą, ale zawsze trochę do szczęścia brakowało. Najmniej w 37. minucie, kiedy po jego uderzeniu piłka obiła słupek bramki drużyny przyjezdnej. Kroku próbował mu dorównać Jakub Jarmołowicz, ale jego próby również nie kończyły się strzeleniem gola. Ursus także miał swoje okazje, także bez efektu bramkowego.

Pierwsza połowa kończyła się w bardzo przykrych dla nas okolicznościach. W samej jej końcówce bowiem murawę musiał opuścić Mikołaj Nawrocki, który zszedł z boiska z poważnie wyglądającym urazem. Zastąpił go na placu boju Kamil Sakowicz. Nie była to zresztą jedyna zmiana w naszych szeregach. W przerwie trener Wojciech Kobeszko zdecydował się na dokonanie podwójnej roszady, w ramach której boisko opuścili Szymon Pankiewicz i Jakub Jarmołowicz, których zmienili Eryk Matus i Mikołaj Wasilewski. Dodajmy, że w późniejszej fazie meczu przeprowadzono jeszcze dwie zmiany w Jagiellonii. Patryk Czerech pojawił się w miejsce Michała Kosikowskiego, a Hubert Matras zmienił Macieja Bortniczuka.

Co do samej gry po zmianie stron, to pomimo, ponownie, przewagi Jagiellonii zdecydowanie więcej z gry w wymiarze praktycznym mieli goście. To oni bowiem zdobyli jedyną bramkę drugiej połowy, którą w 54. minucie strzelił autor asysty przy pierwszym golu warszawian, a więc Oskar Pyrzyna. Jaga miała swoje okazję, jak chociażby strzał Maćka Twarowskiego z 63. minuty czy poprzeczka po strzale Kamila Huczki z rzutu wolnego w 74. minucie. Najbliżej gola było jednak w 80. minucie. Jagiellonia miała wtedy bowiem rzut karny, podyktowany przez sędziego za faul bramkarza Ursusa na Eryku Matusie. Do ustawionej na 11. metrze przed bramką warszawian piłki podszedł Maciej Bortniczuk, który jednak nie zdołał pokonać Oliwera Wienczataka. Golkiper gości obronił ten strzał, co zakończyło nasze marzenia o objęciu prowadzenia.

Mecz zakończył się zatem remisem 2:2. Przypomnijmy, że było to ostatnie spotkanie ligowe Jagiellonii II Białystok w tym roku kalendarzowym. Jaga rundę jesienną zakończyła zatem na 13. miejscu w tabeli gr. I III ligi, z dorobkiem 25 punktów i bilansem siedmiu zwycięstwem, czterech remisów i czterech porażek. Pamiętać należy jednak, że rezerwy mają jeszcze do rozegrania trzy zaległe spotkania, które odbędą się już w przyszłym roku.

O pomeczowy komentarz poprosiliśmy opiekuna jagiellońskich rezerw, Wojciecha Kobeszkę. – Jesteśmy rozczarowani końcowym wynikiem. Prowadziliśmy w tym meczu 1:0, później 2:1, a przy stanie 2:2 mieliśmy rzut karny, którego nie wykorzystaliśmy. Jeżeli mamy mieć do kogoś pretensje za brak zwycięstwa, to tylko do siebie. Szkoda, aczkolwiek trzeba powiedzieć, że gdyby ktoś powiedział mi przed dwoma ostatnimi kolejkami w tym roku, że zdobędziemy w nich cztery punkty, to pewnie wzięlibyśmy to w ciemno. Dzisiaj jednak jesteśmy rozczarowani. To my mieliśmy to zwycięstwo w garści i niestety je wypuściliśmy – powiedział trener Kobeszko. Poniżej pełen zapis wideo rozmowy przeprowadzonej po tym remisowym starciu, w którym zobaczyć również możecie jak padały gole.

Spotkanie z Ursusem było ostatnim ligowym starciem drugiej drużyny Jagiellonii Białystok w tym roku kalendarzowym. Teraz nasze rezerwy czeka przerwa zimowa, w trakcie której będą się przygotowywały do startu rundy wiosennej trzecioligowych zmagań. Jaga II do gry wraca 27 lutego, kiedy w zaległym spotkaniu 7. kolejki podejmie na boisku przy Elewatorskiej zespół Ruchu Wysokie Mazowieckie.

18. kolejka grupy I III ligi, mecz zaległy

Jagiellonia II Białystok – Ursus Warszawa 2:2 (2:1), 5.12.2020 r.

Bramki: Nawrocki 6′; Twarowski 17′ – Prusinowski 11′; Pyrzyna 54′.

Jagiellonia II: Gostomski – Pankiewicz (Matus 46′), Majsterek, Płoszkiewicz (K), Huczko, Kosikowski (Czerech 60′), Nawrocki (Sakowicz 45′), Pawłowski, Jarmołowicz (Wasilewski 46′), Bortniczuk (Matras 84′), Twarowski.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00