AktualnościCLJ U-18: Trzecia porażka z rzędu w domu

CLJ U-18: Trzecia porażka z rzędu w domu

Trzecią porażkę z rzędu na swoim terenie ponieśli piłkarze juniorów starszych Jagiellonii Białystok. W ramach 13. kolejki Centralnej Ligi Juniorów U-18 podopieczni Krzysztofa Zalewskiego i Michała Szóstki przegrali przy Elewatorskiej z Górnikiem Zabrze 2:3.

Żółto-Czerwoni ostatni ligowy mecz wygrali 30 września, kiedy to przy Elewatorskiej rozprawili się z krakowską Wisłą, zwyciężając 4:2. Potem przyszedł remis z Escolą Varsovią i niestety – seria trzech kolejnych porażek. Złą passę Jagiellończycy zakończyli w minioną środę, remisując w zaległym meczu z UKS SMS Łódź 1:1, a dziś liczyliśmy na pełną pulę w starciu z Górnikiem. Niestety, tak się nie stało i tym samym seria ligowych gier bez wygranej została przedłużona do sześciu spotkań.

Początek niedzielnego meczu, rozgrywanego w hali pneumatycznej ośrodka przy Elewatorskiej stał pod znakiem optycznej przewagi zabrzan. W 13. minucie świetną interwencją popisał się bramkarz białostoczan – Jakub Jasionek, a chwilę później strzał Kosmy Zawady poszybował nad bramką gospodarzy. Jagiellończycy wytrzymali napór gości do 31. minuty. Z pierwszym strzałem zawodnika zabrzan poradził sobie Jasionek, ale przy dobitce Jakuba Szczepanika był już bez szans.

W 39. minucie Górnik wymierzył drugi cios. Zawada mocnym strzałem z woleja zmieścił piłkę idealnie przy słupku bramki strzeżonej przez Jasionka. Żółto-Czerwoni byli wyraźnie oszołomieni takim obrotem spraw, chwilę później stracili bowiem trzecią bramkę autorstwa Szczepanika, który efektownym strzałem głową podwyższył prowadzenie zabrzan.

Na szczęście, a w zasadzie to na nieszczęście, dopiero po trzecim straconym golu podopieczni Krzysztofa Zalewskiego i Michała Szóstki zabrali się do odrabiania strat. Tuż przed przerwą pani arbiter Karolina Bojarska-Stefańska podyktowała rzut karny dla białostoczan, który pewnym strzałem „w okienko” zamienił na gola Lucjan Frydrych.

Na drugą połowę wyszedł zupełnie odmieniony zespół Żółto-Czerwonych. Jaga podjęła walkę z Górnikiem, który co prawda na początku drugiej połowy chciał podwyższyć rezultat (dobre interwencje Jasionka), ale na szczęście rywal nie był już tak skuteczny, jak wcześniej. Atmosfera po zmianie stron boiska była bardzo gorąca, czemu dowodzi sytuacja z 55. minuty, kiedy to sfrustrowany jedną z decyzji pani Bojarskiej-Stefańskiej trener Krzysztof Zalewski został usunięty z obszaru ławki rezerwowych za czerwoną kartkę.

Jeśli ktoś myślał, że ta sytuacja zdołuje naszych piłkarzy to był w błędzie. Jagiellończycy do ostatnich minut walczyli o odwrócenie losów rywalizacji i byli bardzo bliscy. W 68. minucie zmiennik w talii trenera Zalewskiego – Radosław Zyśk, pięknym strzałem lewą nogą pod poprzeczkę zdobył bramkę kontaktową. Ten moment jeszcze mocniej natchnął wiarą Żółto-Czerwonych w to, że jeszcze w tym spotkaniu można wywalczyć punkty.

Kwadrans przed końcem meczu po dośrodkowaniu innego rezerwowego – Korneliusza Krasuskiego, strzał głową oddał Jakub Lutostański, ale piłka minęła bramkę zabrzan. Było bardzo groźnie w polu karnym gości.

Wobec ataków coraz większą liczbą zawodników, zabrzanie zwietrzyli swoją szansę na podwyższenie wyniku w kontrach. Po jednej z nich Górnik miał podwójną okazję do zwiększenia przewagi bramkowej. Najpierw zawodnik gości w sytuacji sam na sam z Jasionkiem trafił w słupek, a chwilę później fenomenalną interwencją popisał się nasz golkiper.

Chwilę później, w 83. minucie, znakomitą szansę na wyrównanie miał Zyśk. Nasz napastnik otrzymał świetne podanie z lewej strony od Krystiana Maciejuka, ale niestety snajper Żółto-Czerwonych nieczysto trafił w piłkę głową.

W 85. minucie drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką został ukarany Kuba Lutostański, który celując w piłkę, przypadkowo trafił nogą zawodnika zabrzan. Pani arbiter wykluczyła naszego piłkarza z boiska. Zaraz potem jednak siły się wyrównały, bo czerwoną kartką ukarany został także piłkarz Górnika. Przy Elewatorskiej było bardzo dużo emocji do ostatnich minut.

W końcówce jeszcze kilka razy zakotłowało się w polu karnym gości, głównie po dośrodkowaniach w pole karne, ale golkiper rywala był czujny i nie dał się pokonać.  Po zaciętym meczu ostatecznie przegraliśmy przy Elewatorskiej z Górnikiem Zabrze 2:3. W tabeli CLJ U-18 Żółto-Czerwoni zajmują 13. pozycję, a więc z pierwszą z zagrożonych degradacją.

O komentarz do meczu poprosiliśmy trenera Krzysztofa Zalewskiego:
– W pierwszej części meczu chyba zapomnieliśmy wyjść na boisko, bo od początku popełnialiśmy katastrofalne błędy, szczególnie w grze obronnej. Przeciwnik to skrzętnie wykorzystał. Trzeci stracony gol padł jednak po niezrozumiałej decyzji pani arbiter, która nie zauważyła, że nasz zawodnik był faulowany w środkowej strefie boiska. Po przerwie widzieliśmy zupełnie inny zespół. Zdeterminowany, walczący o każdą piłkę. Szkoda, że nie udało się wyrównać, bo były ku temu dobre okazje. Radek Zyśk miał sytuację na 3:3, ale nieczysto trafił w piłkę głową. Możemy mieć duże pretensje do siebie za to, co zagraliśmy w drugiej połowie – ocenił szkoleniowiec.

13. kolejka Centralnej Ligi Juniorów U-18

Jagiellonia Białystok – Górnik Zabrze 2:3 (1:3).
Bramki: Lucjan Frydrych 45′ (k), Radosław Zyśk 72′ – Jakub Szczepanik 31′, 40′, Kosma Zawada 39′

Jagiellonia: Jasionek – Maciejuk, Żukowski, Stypułkowski, Matysik, Frydrych, Kapica, Osipiuk, Krysik, Włodarczyk, Lutostański.
Grali także: Krasuski, Zyśk, Latuszek.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00