AktualnościCLJ U-17: Porażka w zaległym meczu

CLJ U-17: Porażka w zaległym meczu

Przegraną zakończył się zaległy, wyjazdowy mecz AP Jagiellonii Białystok (2004), rozegrany wczoraj (11.11) w ramach 12. kolejki Centralnej Ligi Juniorów U-17. „Żółto-Czerwoni” ulegli w tym starciu Escoli Varsovia Warszawa 2:3.

Przez pierwsze 45 minut stroną dominującą i to w sposób zdecydowany byli białostoczanie. Chłopcy długo utrzymywali się przy piłce, tworzyli sobie sytuacje strzeleckie, ale brakowało zimnej krwi w szesnastce Escoli. Wykończenie kulało w naszej ekipie, a w tym elemencie lepsi byli gospodarze. Pierwsza bramka dla nich padła jeszcze przed przerwą, w 38. minucie. Z trafienia mógł cieszyć się Marcel Michalski, chociaż w znaczącym stopniu we wpisaniu się do protokołu sędziowskiego jako autor bramki pomogło zawodnikowi Escoli szczęście. Michalski oddał bowiem uderzenie z dystansu, ale nie było ono zbyt groźne. Piłka toczyła się w kierunku jagiellońskiej bramki i wydawało się, że Nienałtowski nie będzie miał najmniejszych problemów ze skuteczną interwencją. Niestety, tuż przed naszym golkiperem futbolówka odbiła się w dziwny sposób od murawy, po czym przeleciała nad bramkarzem Jagi i wtoczyła się do naszej bramki. Fura szczęścia, ale liczy się to, co w sieci. A do przerwy było 1:0 dla gospodarzy.

Po zmianie stron Jaga wyszła na murawę w nieco zmodyfikowanym personalnie zestawieniu. Wojdakowski i Dąbrowski zastąpili Steca i Jaroszuka, co w sposób znaczący wpłynęło na obraz naszej gry, który uległ diametralnemu polepszeniu. Piłka częściej znajdowała się na połowie gospodarzy. Jagiellończycy tworzyli sobie dogodne okazje, ale ponownie brakowało wykończenia. Najlepszymi sytuacjami do wyrównania były bez wątpienia dwie okazje sam na sam z golkiperem rywali, które jednak niestety nie przyniosły wyczekiwanego gola. Co więcej, po drugiej z nich, w 75. minucie, kontratak wyprowadzili gospodarze. Szybką akcję odwetową Escoli skutecznie wykończył Kacper Stępkowski.

W tym starciu byliśmy świadkami bardzo dynamicznej końcówki meczu. W 87. minucie przeciwnik strzelił trzeciego gola (Jarosław Janowski) i praktycznie pozbawił złudzeń podlasian. Oni jednak ani myśleli się poddawać i rzucili się do szaleńczych ataków, których celem było wyrównanie. W 89. minucie Adrian Podczarski strzelił pierwszego gola dla „Dumy Podlasia” w tym spotkaniu. Dwie minuty później, już w doliczonym czasie gry, kontakt złapaliśmy dzięki trafieniu Daniela Siemieniuka. Niestety, na więcej zabrakło czasu i skończyło się na wygranej gospodarzy 3:2, chociaż w ostatniej akcji meczu blisko wyrównującego gola był Bartek Bernatowicz, którego bezpośrednie uderzenie z rzutu wolnego zatrzymało się na poprzeczce. Dla Jagiellończyków, którzy pozostają na 4. miejscu w tabeli (17 punktów), to szósta porażka w sezonie.

O pomeczowy komentarz poprosiliśmy opiekuna Jagiellończyków, Tomasza Bernatowicza. – To był bardzo dziwny mecz. To my byliśmy zespołem w pierwszej połowie przeważającym, dłużej utrzymującym się przy piłce. Niestety, nie wynikało z tego żadne konkretne zagrożenie. Natomiast po jednym z uderzeń z dystansu drużyny przeciwnej nasz bramkarz toczącą się piłkę miał już praktycznie w rękach, ale futbolówka podskoczyła i wpadła nam do bramki. Tak straciliśmy gola i do przerwy przegrywaliśmy. Trzeba jednak zauważyć, że nie stworzyliśmy sobie na tyle dogodnej sytuacji, żebyśmy mogli myśleć o wyrównaniu. Po zmianie stron zaczęliśmy z dwoma zmianami, co wpłynęło na nasze poczynania boiskowe. Częściej utrzymywaliśmy ciężar gry na połowie przeciwnika, cały czas tworząc kolejne sytuacje, dodajmy bardzo dobre. Niestety, po drugiej z dwóch okazji sam na sam przeciwnik wyprowadził skuteczną kontrę i przegrywaliśmy już 0:2. Mimo straty gola chcieliśmy się podnieść i walczyć do końca. Wtedy straciliśmy trzecią bramkę. Później stało się coś, co trudno wytłumaczyć. Na przestrzeni pięciu minut zmieniliśmy całkowicie obraz gry, strzelając dwa gole i notując poprzeczkę przy strzale Bartka Bernatowicza z rzutu wolnego. Niewiele nam zatem zabrakło do wyrównania. Tak jak mówię, to był bardzo dziwny mecz. Nie mogę mieć praktycznie żadnych zarzutów do gry chłopaków. Jedynym może być to, że nie wykorzystaliśmy sytuacji, których w drugiej połowie stworzyliśmy sobie naprawdę sporo. Dopiero pod koniec spotkania wpadły te dwie bramki – powiedział trener Bernatowicz.

Swój kolejny ligowy mecz podopieczni trenerów Tomasza Bernatowicza i Adriana Citki rozegrają już w najbliższą sobotę, 14 listopada, o godzinie 18:00. Zmierzą się wtedy, na własnym obiekcie, z zespołem UKS SMS Łódź. Spotkanie zostanie rozegrane w ramach 14. serii gier. Będzie to dla białostoczan ostatni ligowy występ w rundzie jesiennej.

Informujemy, że w związku z objęciem całego kraju obszarem czerwonej strefy w kontekście zagrożenia epidemicznego, spotkania rozgrywane w ośrodku treningowym przy ul. Elewatorskiej będą odbywały się bez udziału publiczności do odwołania.

12. kolejka Centralnej Ligi Juniorów U-17, mecz zaległy

Escola Varsovia Warszawa – AP Jagiellonia Białystok (2004) 3:2 (1:0), 11.11.2020 r,

Bramki: Podczarski 89′; Siemieniuk 90′.

AP Jagiellonia: Nienałtowski – Zabielski (Ubermanowicz 70′), Podczarski, Skowronek, Piórkowski, Bernatowicz (K), Szczygieł, Celmer (Lewicki 60′), Jaroszuk (Dąbrowski 46′), Stec (Wojdakowski 46′), Protaziuk (Siemieniuk 65′).

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00