AktualnościKolejny rywal: Warta Poznań

Kolejny rywal: Warta Poznań

W najbliższą sobotę (5.12), o godzinie 15:00, Jagiellonia Białystok rozegra swój kolejny mecz w tym sezonie PKO BP Ekstraklasy. Spotkanie odbędzie się w ramach 12. kolejki, a rywalem „Żółto-Czerwonych”, podczas domowego starcia, będzie zespół Warty Poznań. Co trzeba wiedzieć o drużynie naszych rywali?

Historia

Warta Poznań to polski klub piłkarski, założony 15 czerwca 1912 roku w stolicy Wielkopolski, Poznaniu. Jest najstarszym wciąż istniejącym klubem piłkarskim w tym mieście. Barwami zespołu są kolory zielony i biały, zaś przydomki drużyny to Warciarze oraz, w nawiązaniu do wcześniej wspomnianych barw, „Zieloni” i „Zielono-Biali”. Warta jest dwukrotnym mistrzem oraz pięciokrotnym wicemistrzem Polski. Po najwyższe laury w klubowej piłce w naszym kraju poznaniacy sięgali w latach 1929 oraz 1947. Warto nadmienić, że zespół z Wielkopolski do wyżej wymienionych sukcesów dołożył siedem brązowych medali mistrzostw Polski, ostatni w 1936 roku, oraz półfinał Pucharu Polski (1926 rok). Dodajmy, że zespół naszych sobotnich rywali trzykrotnie w swojej historii zmieniał nazwę. Pierwsza taka zmiana nastąpiła cztery lata po zakończeniu II wojny światowej, kiedy przemianowano tę drużynę na Związkowca Poznań. Później, w 1951 roku, ekipa doczekała się zmiany nazwy na Stal Poznań, a w 1956 roku wróciła do oryginalnej nazwy, czyli Warta Poznań, pod którą występuje do dzisiaj. Domowym obiektem Warty jest stadion zlokalizowany przy ul. Droga Dębińska w Poznaniu, popularnie nazywany „Ogródkiem”. Niemniej w tym sezonie podopieczni trenera Piotra Tworka swoje mecze w roli gospodarza rozgrywają na Stadionie Dyskobolii, w oddalonym o nieco ponad 50 kilometrów od Poznania Grodzisku Wielkopolskim. Nie oznacza to jednak, że wspomniany „Ogródek” stoi pusty. Obecnie swoje starcia domowe rozgrywana na nim zespół rezerw Warciarzy, występujący w grupie IV lidze: grupa wielkopolska.

Jeżeli chodzi o historię ligowych występów Warty na najwyższym poziomie ligowym w Polsce, to jest ona bogata, chociaż jest to historia raczej odległa. Pierwsze lata swojego istnienia „Zieloni”, powstali przypomnijmy w 1912 roku, spędzili w rzeczywistości zaboru niemieckiego. Wobec tego faktu nie mogli oczywiście rywalizować w rozgrywkach ogólnopolskich, ponieważ takich nie było. Zamiast tego występowali w organizowanych na tamtych ziemiach turniejach, jak mistrzostwa Wielkopolski, na których prezentowali się z bardzo dobrej strony. Po odzyskaniu przez nasz kraj niepodległości Warta w 1920 roku przystąpiła do zmagań w Klasie A (grupa poznańska). Rozgrywek nie dokończono, ale poznaniacy zajęli w nich 1. miejsce i od kolejnego roku grali już w elicie. Okres dwudziestolecia międzywojennego to czas prosperity w tym zespole. Warta z sukcesami grała na poziomie dzisiejszej Ekstraklasy, seryjnie kolekcjonując kolejne medale. Potem przyszła II wojna światowa, która brutalnie przerwała ligową sielankę. Po zakończeniu działań wojennych poznaniach ponownie przystąpili do gry z najlepszymi w kraju, w 1947 roku zgarniając nawet tytuł mistrza Polski, co pozostaje ich ostatnim trofeum za triumf w krajowej elicie.
Gorsze czasy dla Warty przyszły po roku 1950, w którym poznaniacy spadli z I ligi i przez kolejne ponad 40 lat (!) tułali się pomiędzy drugim i trzecim szczeblem rozgrywkowym. Do elity udało im się powrócić po zakończonej wygraną kampanii 1992/1993, ale był to jedynie dwusezonowy pobyt pośród najlepszych w kraju. Później Warciarze spadli i poza Ekstraklasą pozostali aż do teraz. Po drodze zdarzył im się nawet, trwający dwa sezony, epizod w III lidze, ale z kryzysu wyszli obronną ręką. Wrócili na zaplecze elity i od tego sezonu (3. miejsce w I lidze w kampanii 2019/2020) po pokonaniu w meczach barażowych Termalici Bruk Bet Nieciecza oraz Radomiaka Radom ponownie występują w najlepszej lidze w Polsce.

Sytuacja drużyny

Jak wspomnieliśmy, Warta do Ekstraklasy wróciła po ponad 20 latach. Zarówno piłkarze jak i działacze poznańskiego klubu z pewnością chcą uczynić wszystko, żeby pozostać na tym szczeblu rozgrywkowym nieco dłużej, niż tylko przez sezon. Trzeba przyznać, że póki co radzą sobie z tym ambitnym zadaniem całkiem dobrze. „Zieloni” zajmują w tym momencie 10. miejsce w tabeli z dorobkiem 13 punktów. Ich bilans to cztery wygrane, remis i sześć porażek. Co do osiąganych przez nich rezultatów, to nie zaczęli oni najlepiej. Dwie porażki w rozmiarze 0:1 w dwóch pierwszych kolejkach. Pierwsze punkty w trwającej kampanii zdobyli w 3. serii gier, kiedy bezbramkowo zremisowali z Piastem Gliwice. Później była porażka z rywalem zza miedzy, Lechem Poznań, ale po niej nastąpił kompletny zwrot sytuacji. Warta zaczęła w miarę regularnie punktować, pokonując Wisłę Płock, Podbeskidzie Bielsko-Biała, Stal Mielec i Wisłę Kraków. Oczywiście były również porażki, z Górnikiem Zabrze, Legią Warszawa oraz Rakowem Częstochowa, w ostatniej kolejce, ale po pierwsze były to mecze ze ścisłą czołówką ligi, a po drugie, wyjąwszy starcie z warszawianami (0:3) kończyły się porażkami w minimalnym wymiarze, po 0:1. Ogólnie rzecz biorąc, Warta jest najlepiej grającym z tegorocznych beniaminków, który zajmuje spośród tych drużyn najwyższe miejsce w tabeli. Co ciekawe, Warciarze jak dotąd odnotowali tylko jeden remis, wspomniane 0:0 z Piastem. Poza tym podopieczni trenera Piotra Tworka zawsze grają o pełną pulę, walcząc zaciekle z każdym rywalem.

Słowo jeszcze o transferach poczynionych latem w zespole Warty. Ekipy z Poznania latem nie opuścił żaden z kluczowych piłkarzy poprzedniej kampanii. Najbliżej tego statusu jest ukraiński napastnik Siergiej Napołow, który przeniósł się do Chojniczanki Chojnice i który w sezonie 2019/2020 na boisku pojawił się 19 razy (bez gola). Poza nim Wartę opuścili m.in. Patryk Stępiński (Widzew Łódź), Tomasz Boczek (Sandecja Nowy Sącz) czy Sebastian Olszewski (Hutnik Kraków). Nie było znaczących ubytków w składzie, były za to całkiem solidne wzmocnienia. Pozyskano dwóch zagranicznych graczy – hiszpańskiego skrzydłowego Mario Rodrigueza oraz fińskiego stopera Roberta Ivanova. Poza nimi do klubu mieszczącego się przy Drodze Dębińskiej trafili m.in. Jan Grzesik, Konrad Handzlik, Michał Kopczyński, Daniel Bielica czy Mateusz Kuzimski. Póki co największy wpływ na wyniki zespołu ma ostatni z wymienionych. Kuzimski rozegrał jak dotąd komplet spotkań i jest najskuteczniejszym graczem Warty w lidze (trzy gole) jak i ogólnie (sześć trafień).

Trener rywali – Piotr Tworek

Szkoleniowcem zespołu Warty Poznań jest Piotr Tworek, czyli 45-letni polski trener piłkarski, urodzony w Piotrkowie Kujawski. Obowiązki opiekuna pierwszej drużyn Warciarzy pełni on od lipca 2019 roku, kiedy zastąpił na tym stanowisku pracującego w klubie z Poznania przez trzy lata Petra Nemca. Praca w roli pierwszego trenera nie jest dla niego pierwszyzną, chociaż po raz pierwszy w swojej karierze piastuje tę rolę na tak wysokim szczeblu rozgrywkowym. Wcześniej jako pierwszy trener prowadził Kotwicę Kołobrzeg (II liga), Bałtyka Koszalin, Zawiszę Bydgoszcz oraz Wdę Świecie. Był również asystentem u trenera Macieja Bartoszka w Koronie Kielce, Termalice Bruk-Bet Nieciecza oraz Chojniczance Chojnice. Asystował także trenerowi Leszkowi Ojrzyńskiemu, kiedy ten w sezonie 2014/2015 odpowiadał za wyniki wówczas ekstraklasowego Podbeskidzia Bielsko-Biała. Styczność z najwyższą klasą rozgrywkową w Polsce, dodajmy całkiem sporą, trener Tworek już zatem miał. Teraz jednak mierzy się ze zgoła innym doświadczeniem, jakim bez wątpienia jest praca w roli głównego sternika zespołu w Ekstraklasie. I póki co wychodzi mu to całkiem dobrze.

Jeżeli chodzi o wyniki osiągane przez Wartę pod jego wodzą, to są one bardzo dobre. Jak dotąd poprowadził pierwszy zespół seniorów „Zielonych” w 50 spotkaniach, z czego 45 meczów to starcia ligowy. Pozostałe pięć konfrontacji to mecze Pucharu Polski (trzy) oraz dwa starcia barażowe o wejście do PKO BP Ekstraklasy. Spośród tych 50 meczów podopieczni trenera Tworka zdołali triumfować 26 razy, siedmiokrotnie musieli zadowolić się remisem, a 17 razy okazywali się słabsi od rywali. Biorąc pod uwagę tylko starcia ligowe, ten bilans wygląda następująco – 22 wygrane, siedem remisów i 16 porażek. Przekłada się to na średnią punktową 1,46 pkt na mecz. Korzystnie prezentuje się również ogólny bilans bramkowy piłkarzy trenera Tworka, 77 strzelonych do 59 straconych goli, który pokazuje, że do niezłej organizacji w defensywie poznaniacy dokładają całkiem dobrą skuteczność. Jeżeli chodzi o konkretne wyniki „wykręcane” przez Warciarzy za kadencji trenera Tworka, to mówimy tu o 3. miejscu w pierwszym sezonie pracy tego szkoleniowca. Później były wygrane baraże i awans do Ekstraklasy. O dorobku ligowym z tego sezonu już wspominaliśmy, a jeżeli chodzi o Puchar Polski, to w poprzedniej kampanii „Zieloni” swój udział zakończyli na pierwszej rundzie, w której okazali się słabsi od GKS-u Katowice (porażka 3:5). Z kolei w trwającej kampanii znajdują się obecnie na etapie 1/8 finału, dokąd dotarli, eliminując uprzednio Błękitnych Stargard i Sokoła Ostróda.

Gwiazda rywali – Łukasz Trałka

Warta nie ma w swoich szeregach wielu nazwisk rozpoznawanych przez sympatyków naszej ligi. Jest zespołem złożonym głównie z polskich zawodników dotąd występujących w niższych ligach. Wyjątki to tacy gracze jak chociażby Mario Rodriguez czy Robert Ivanov. Niemniej zespół prowadzony przez trenera Piotra Tworka może się pochwalić piłkarzem, którego zna każdy kibic Ekstraklasy. Mowa o Łukaszu Trałce.

Łukasz Trałka to 11 maja 1984 roku w Rzeszowie polski piłkarz, występujący na pozycji pomocnika. Swoją karierę piłkarską rozpoczynał w lokalnych zespołach, czyli Górce Ropczyce oraz Błękitnych Ropczyce. Później trafił do Igloopolu Dębica, gdzie szkolił się do 2002 roku. Tam wypatrzyli go trenerzy i działacze wówczas drugoligowej Piotrcovii Piotrków Trybunalski, gdzie przeniósł się w sezonie 2002/2003. Podczas pobytu w tej drużynie pokazał się z na tyle dobrej strony, że dostał szanse angażu w Pogoni Szczecin. Razem z „Portowcami” wywalczył awans do Ekstraklasy, w który to rozgrywkach debiutował w barwach zespołu ze Szczecina. W ekipie z województwa zachodniopomorskiego przebywał do 2006 roku, w międzyczasie będący wypożyczonym do Widzewa Łódź.

Po rozstaniu ze szczecinianami przeniósł się do KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Następnie były jeszcze ŁKS Łódź, Lechia Gdańsk i Polonia Warszawa. To właśnie w ostatniej z ekip zapracował sobie na miano wyróżniającego się w lidze gracza środka pola, w którego kierunku coraz chętniej i częściej spoglądały ekipy od „Czarnych Koszul” bogatsze. W ten sposób znalazł się na radarze Lecha Poznań, do którego ostatecznie dołączył na początku lipca 2012 roku. W „Kolejorzu” spędził siedem lat, rozgrywając siedem pełnych sezonów. Był to najbardziej udany okres w jego karierze, okraszony mistrzostwem Polski (2014/2015) oraz, dwukrotnie, Superpucharem Polski (2015/2016, 2016/2017). Łukasz rywalizował również ze swoimi kolegami z drużyny w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów, kwalifikacjach do Ligi Europy oraz fazie grupowej drugich z wymienionych rozgrywek. Łącznie Trałka rozegrał dla Lecha 274 oficjalne spotkania, w których strzelił 17 goli i zanotował 15 asyst. Swoją przygodę z „Kolejorzem” zakończył po sezonie 2018/2019. Nie wyjechał jednak z Wielkopolski, nie opuścił nawet Poznania. Podpisał kontrakt z wówczas pierwszoligową Wartą, z którą po sezonie wywalczył awans do Ekstraklasy. Był jej podstawowym zawodnikiem podczas tamtej kampanii i wydatnie przyczynił się do osiagnięcia tego sukcesu. Swój status zawodnika pierwszego wyboru u trenera Tworka utrzymał także po promocji do elity, czego dowodem komplet spotkań w Ekstraklasie w tym sezonie.

Poza piłką klubową kariera Łukasza Trałki to także występy w reprezentacji Polski, których w sumie uzbierał siedem. Urodzony w Rzeszowie zawodnik narodowych barw bronił w latach 2008-2012. Wystąpił wtedy w siemiu spotkaniach. Jego debiut miał miejsce 14 grudnia 2008 roku w towarzyskiej konfrontacji z Serbią. Polacy wygrali wtedy 1:0, a Łukasz wyszedł w pierwszym składzie i na boisku spędził pełne 90 minut. Jego ostatni mecz w biało-czerwonych barwach to również starcie towarzyskie. Chodzi o mecz z Urugwajem, który odbył się 14 listopada 2012 roku w Gdańsku, i który Polska przegrała 1:3. Łukasz rozegrał wtedy 19 minut, wchodząc na boisko w drugiej połowie w miejsce Eugena Polanskiego.

Przewidywany skład Warty Poznań na mecz z Jagiellonią:

Daniel Bielica – Jakub Kiełb, Robert Ivanov, Bartosz Kieliba, Jakub Kuzdra, Adrian Laskowski, Łukasz Trałka, Michał Jakóbowski, Mateusz Czyżycki, Jan Grzesik, Mateusz Kuzimski.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00