AktualnościSzaleństwo z happy endem, czyli w prasie o Jadze

Szaleństwo z happy endem, czyli w prasie o Jadze

Poniedziałkowa prasa skupia się na meczu z Wartą Poznań. Wszyscy podkreślają szalony przebieg spotkania, w którym Jagiellonia zapewniła sobie zwycięstwo w ostatnich minutach.

Super Express
Jesus pomógł Jakovowi. – Szalony mecz w Białymstoku. Jagiellonia pokonała Wartę 4:3, a bohaterem gospodarzy był Jakov Puljić (27 l.). Chorwat popisał się hat trickiem, a decydującego gol z rzutu karnego strzelił w ostatniej minucie! Dla Warty to druga porażka z rzędu. W poprzedniej kolejce beniaminek zgubił punkty z Rakowem (0:1). Wtedy bramka padła w ostatniej chwili po strzale z „jedenastki”. (…) Bohaterem Jagiellonii był wspomniany na wstępnie Jakov Puljić. W pierwszej połowie strzelił gola, a po przerwie dorzucił kolejne dwa. W ostatniej minucie wykorzystał rzut karny! – Jesus Imaz oddał mi możliwość egzekwowania „jedenastki” – tłumaczył Puljić w rozmowie z oficjalną stroną Jagiellonii. – Chcę mu za to podziękować. To ważny gol dla mnie, dla drużyny. Jesus, dziękuję bardzo – zaznaczył napastnik „Jagi” dla którego był to drugi hat trick w tym sezonie. Poprzednio był tak skuteczny z Wisłą Płock.

Przegląd Sportowy
Jest wygrana, są problemy. – Choć Jagiellonia Białystok pokonała Wartę Poznań, to trener Bogdan Zając nie może spać spokojnie. Wciąż musi się głowić jak poprawić grę w obronie, która w ostatnich pięciu meczach straciła 14 goli. (…) Ale beniaminek, który rozgrywał najefektowniejsze ze swoich wyjazdowych spotkań bieżącego sezonu i tak wyjechał w podłym nastroju ostatecznie ulegając Jadze 3:4. Jeżeli na sobotnie popołudnie ktoś zaplanował jakieś domowe prace i planował rzucić okiem na spotkanie rozgrywane w Białymstoku zapewne… niczego nie zrobił. Do przerwy obejrzał pięć goli i bez liku sytuacji podbramkowych. (…) Banał, że zwycięzców się nie sądzi trudno przechodzi przez klawiaturę, ale okoliczności w których Jaga ostatnio musi sobie radzić doprawdy są trudne. Nadmierne czepianie się zwyczajnie byłoby nie fair. Wirus mocno przetrzebił skład białostoczan, a był na tyle złośliwy, że uczepił się czołowych piłkarzy.

Kurier Poranny
Szalony mecz przy Słonecznej. – Zamiast prowadzenia Żółto-Czerwonych padła bramka dla Warty. Mateusz Kuzimski uniknął spalonego, urwał się słabo dysponowanemu Wdowikowi i z zimną krwią przelobował Steinborsa. Na szczęście riposta Jagi była imponująca. Imaz uciekł prawym skrzydłem i jak na tacy dograł piłkę w pole bramkowe, gdzie formalności dopełnił Puljić, zdobywając swoją szóstą bramkę w sezonie. A potem okazało się, że o ile z przodu jest poprawa, bo ładnego gola na 2:1 po dograniu Cernycha strzelił Imaz, to w defensywie gospodarze prezentują poziom żenujący, dając raz po raz pokaz nieudolności. (…) Drugą połowę białostoczanie rozpoczęli od szturmu. W polu bramkowym źle w piłkę trafił Imaz, jednak druga próba była już skuteczna. Olszewski idealnie dograł wzdłuż bramki, a Puljić nie zmarnował idealnej okazji. Wkrótce Chorwat mógł skompletować hat-tricka, ale tym razem posłał futbolówkę na poprzeczkę. Do 90. minuty meczu Jaga była jedynym klubem ekstraklasy, która w tym sezonie nie miała rzutu karnego. W bardzo ważnym momencie to się zmieniło. Aleks Ławniczak sfaulował Puljicia i sam Chorwat wymierzył sprawiedliwość, zapewniając naszej drużynie ciężko wywalczone zwycięstwo.

Noty za Wartę. – Taras Romanczuk – 6 Fizycznie to jeszcze nie jest Romanczuk jakiego znamy. Pomimo to zaliczył kilka ważnych przechwytów, czy przerwania akcji. (…) Jesus Imaz – 7 Asysta i gol. Hiszpan potwierdził, że jest w dobrej formie. Jakov Puljić – 8 Drugi hat trick w tym sezonie. Niewątpliwie ojciec wygranej z Wartą. Wykorzystał praktycznie wszystkie sytuacje jakie miał. Po faulu na nim był rzut karny, który zresztą sam wykorzystał.

Głos Wielkopolski
Widowisko w Białymstoku. – Co za widowisko w Białymstoku urządzili piłkarze Jagiellonii i Warty. Kibice, którzy postanowili spędzić sobotnie popołudnie z ekstraklasą nie żałowali. Warta zagrała najlepszy mecz w sezonie, który skończył się kolejnym dramatem i bramką dobijającą w końcówce. Podopieczni Piotra Tworka mogą żałować tym bardziej, bo sam Grzesik mógł zapewnić Zielonym trzy punkty przy bardzo słabo grającej w sobotę defensywie gospodarzy.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00