AktualnościMakuszewski: Mam do siebie duże pretensje o rzut karny

Makuszewski: Mam do siebie duże pretensje o rzut karny

W ostatnich 20 minutach, kiedy wszyscy podjęliśmy walkę, mogliśmy powalczyć o punkty. Niestety, popełniłem błąd, sprokurowałem rzut karny. Straciliśmy bramkę na 1:3 i od tego momentu mieliśmy już bardzo trudne zadanie – powiedział po przegranym 2:3 niedzielnym (13.12) meczu z Rakowem Częstochowa skrzydłowy Jagiellonii, Maciej Makuszewski.

– W końcówce udało się po raz drugi złapać kontakt, strzeliliśmy gola na 2:3, ale to nie wystarczyło. Może gdyby w sytuacji, przy której sprokurowałem rzut karny odpuścił tego zawodnika… Mam do siebie duże pretensje za tą sytuację. Cały tydzień ciężko pracowałem na to, żeby na dzisiejszy mecz być w jak najlepszej dyspozycji fizycznej po ostatnich tygodniach, kiedy miałem problemy. Czułem się dzisiaj nieźle, widać, że wspomniana praca zaprocentowała. Przed nami jeszcze jeden mecz w tym roku. Będziemy pracowali na to, że zamknąć ten trudny rok zwycięstwem – mówił popularny „Maki”.

– Nasze wyjazdy nie mogą tak wyglądać, wie o tym doskonale cały zespół. Jest jakaś niemoc podczas meczów w delegacji. Nie wiem dlaczego nie gramy tak jak u siebie, czy nawet tak, jak dzisiaj w końcowych 25 minutach, kiedy pokazaliśmy, że naprawdę jesteśmy zespołem z wielkimi możliwościami, przede wszystkim przy grze do przodu. Coś musi się zmienić, żebyśmy na wyjazdach czuli się pewniej niż obecnie – zakończył autor jednego z dwóch jagiellońskich goli w konfrontacji przeciwko Rakowowi.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00