AktualnościSteinbors: Na Łotwie podobnie jak w Polsce

Steinbors: Na Łotwie podobnie jak w Polsce

– Grudzień i okres świąt to mój ulubiony czas w roku. To wyjątkowe chwile dla osób, które wierzą w Boga, a więc także mojej rodziny. Są w niej zarówno katolicy, w tym moja żona i teściowa, jak i wyznawcy prawosławia, czyli ja i dzieci. Czas świąteczno-noworoczny to najlepsze momenty w roku – uważa Pavels Steinbors, bramkarz Jagiellonii Białystok.

Jakie zwyczaje świąteczne panują w rodzinnym ognisku Pavelsa? – Kiedyś w naszym gronie było tak, że najpierw świętowaliśmy Sylwestra. Rodzice chowali pod choinką prezenty 31 grudnia i sądzę, że u większości ludzi mieszkających na Łotwie (należącej wówczas do dawnego Związku Radzieckiego) wyglądało to podobnie. Tata i mama byli wyznawcami prawosławia, więc w okresie 24-26 grudnia za dużo nie świętowaliśmy. Odwiedzaliśmy jedynie babcię, która była katoliczką. Obecnie spędzamy już święta całą rodziną – wyjaśnia.

Co różni święta w Polsce i na Łotwie? – W gruncie rzeczy obyczaje na Łotwie niewiele się różnią od tych w Polsce. Wszyscy zbierają się całą rodziną, spotykają się bliskie osoby. Mamy kolację wigilijną, a poza tym to trudno wskazać mi różnice – przyznaje.

Jaką potrawę Pavels najchętniej spożywa podczas świąt? – W kontekście jedzenia zawsze żona wymyśli coś fajnego, zazwyczaj coś związanego z mięsem na Boże Narodzenie. W Wigilię oczywiście potraw mięsnych nie spożywamy. Babcia mojej żony kiedyś przyrządzała świetne cepeliny, a następnie zaczęła je robić teściowa. Dla kogoś może to zwykłe danie, ale mi zawsze smakuje szczególnie. Jest po prostu pyszne. Później już przygotowywaliśmy kaczkę pieczoną, kurczaka i wiele innych potraw, jak każda rodzina – zdradza Pavels.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00