AktualnościTkocz: Bramkarze pracują, my obserwujemy

Tkocz: Bramkarze pracują, my obserwujemy

Sobotni poranek większość Jagiellończyków spędziła na siłowni. W tym czasie bramkarze Jagiellonii solidnie popracowali na boisku. O postępach w pracy z naszymi golkiperami porozmawialiśmy z trenerem Jarosławem Tkoczem.

Na sobotnim, porannym treningu Żółto-Czerwonych w Belek pojawili się wyłącznie bramkarze. Z czego to wynikało? – To tak zwana indywidualizacja treningu. Chcieliśmy popracować dodatkowo. Pozostali zawodnicy miali zajęcia na siłowni, a my skorzystaliśmy z tego, że mamy doskonałe warunki, boisko i czas dla siebie – mówi.

Na zgrupowaniu w Belek przebywa aż pięciu bramkarzy Jagiellonii.  – Dla mnie zdecydowanie poprawia to komfort pracy. Dla drużyny to też dobra sytuacja, bo mamy 25 zawodników na zgrupowaniu i jest co robić. Piątka golkiperów uwija się w ukropie – zaznacza trener naszych golkiperów.

Czy łatwo jest zorganizować pracę dla pięciu bramkarzy w tak krótkim odstępie czasu? – Ja nie mam z tym problemu. Można to rozplanować, odpowiednio wszystko dozujemy. Wiadomo, że mamy też gry kontrolne, które jednych obciążają bardziej, a innych mniej. Ci, którzy zagrają w niedzielnym sparingu, będą mieli troszkę mniejsze obciążenia, a pozostali nieco większe. Popołudniu mamy jeszcze jeden wspólny trening. Indywidualizacja pracy i planowanie to bardzo ważne elementy – podkreśla Tkocz.

Trener naszych bramkarzy zdążył już poznać bardzo dobrze podczas jesiennej części sezonu 2020/21, są to Pavels Steinbors, Xavier Dziekoński i Damian Węglarz. Natomiast z przebywającymi wcześniej na wypożyczeniach do innych klubów – Luką Gugeszaszwilim i Błażejem Niezgodą, ma okazję pracować dopiero pierwszy raz.

– Wspomniana trójka zna już naszą specyfikę treningu, z kolei Błażejowi i Luce muszę poświęcić troszeczkę więcej czasu na tłumaczenie niektórych elementów. Chłopcy są jednak zaangażowani, pracują, chcą się rozwijać i jestem z nich bardzo zadowolony.

Czy wypożyczenia do innych klubów pozwoliły Gugeszaszwiliemu i Niezgodzie rozwinąć się? – Na pewno tak, ale są dwie kwestie. Jedna to granie w lidze, a druga to być odpowiednio ukierunkowanym w treningu. Teraz chłopaki mają okazję nauczyć się pewnych elementów, z których będę ich rozliczał w momencie, gdy na dobre wrócą z wypożyczeń – wyjaśnia.

W pierwszym sparingu szansę gry otrzymało trzech bramkarzy. Między słupkami wystąpili Pavels Steinbors, Xavier Dziekoński i Damian Węglarz. Czy w drugiej grze kontrolnej, zaplanowanej na niedzielę, szansę dostaną również Niezgoda i Gugeszaszwili? – Chcemy dać im możliwość zaprezentowania się, więc w najbliższych sparingach powinni się pojawić – dodaje.

Czy Niezgoda i Gugeszaszwili to bramkarze, którzy mają szansę pozostać w drużynie na wiosenną część sezonu? – Na tę chwilę jesteśmy w trakcie zgrupowania i nie chcę jeszcze wypowiadać się na ten temat. Oni pracują, my obserwujemy i po zgrupowaniu będziemy się nad tym zastanawiać.

Większość drużyny uważa trenera Tkocza za autora najbardziej suchych żartów w całej ekipie. Jak szkoleniowiec naszych golkiperów to komentuje? – Myślę, że w zespole jest bardzo miła atmosfera pracy. Kiedy trzeba pracować, to pracujemy, a po zajęciach są różnego typu żarty i staram się do nich dostosować i brać czynnie udział (śmiech) – przyznaje.

Jak brzmi przykładowy „suchar” Jarosława Tkocza. Oddajemy głos trenerowi. – Ile zarabia mechanik samochodowy? Cztery koła. (śmiech) – kończy Tkocz.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00