AktualnościPorażka z Kosowianami

Porażka z Kosowianami

W trzecim tegorocznym sparingu w Belek Jagiellonia Białystok przegrała z kosowskim KF Ballkani 1:2. Jedynego gola dla Żółto-Czerwonych w 55. minucie strzelił Fedor Cernych.

W wyjściowym składzie białostoczan zaszły zmiany w porównaniu do niedzielnego starcia z serbskim Radnickim Nis (3:0). Na prawej stronie defensywy od pierwszych minut ujrzeliśmy Pawła Olszewskiego, a w centrum bloku obronnego zagrał Bogdan Tiru. Szansę gry w podstawowym składzie otrzymali również inni piłkarze, którzy zaczynali niedzielną rywalizację na ławce rezerwowych – a więc Xavier Dziekoński, Fedor Cernych i Ariel Borysiuk.

Pierwszą połowę poniedziałkowej rywalizacji od żywiołowych ataków rozpoczęli Jagiellończycy. Na samym początku groźnie było w polu karnym rywala po rzucie rożnym, ale Kosowianie oddalili zagrożenie. Podobnie było w siódmej minucie, gdy w „szesnastce” Ballkani szarżował Fernan Lopez, ale ostatnie podanie Hiszpana było niedokładne.

Chwilę później rywale egzekwowali rzut wolny pośredni. Piłka po strzale piłkarza Ballkani wylądowała jednak tylko na bocznej siatce naszej bramki. Natomiast w 12. minucie z bliskiej odległości golkipera Kosowian próbował zaskoczyć Jakov Puljić po dobrym dośrodkowaniu, ale na drodze strzału Chorwata stanął jeden z defensorów rywala.

Kwadrans pierwszej połowy zakończył groźnym strzałem z lewej nogi Fedor Cernych, z którym jednak poradził sobie bramkarz Kosowian. „Fiedzia” chwilę później miał świetną okazj do objęcia prowadzenia. Litwin zwiódł obrońców i oddał płaski strzał, minimalnie niecelny.

W 19. minucie egzekwowaliśmy rzut wolny pośredni z bliskiej odległości od bramki rywala. Strzał Jakova Puljicia został zablokowany. Natomiast tuż przed upływem pół godziny gry techniczny strzał zza pola karnego oddał Arber Hoxha. Piłka minęła jednak spojenie słupka z poprzeczką naszej bramki.

Zaraz potem oglądaliśmy dobre podanie Romanczuka w kierunku Puljicia, po czym Chorwat wbiegł w pole karne i oddał strzał w boczną siatkę. Był też spalony.

Do końca pierwszej odsłony widzieliśmy jeszcze dwie dosyć groźne próby zaskoczenia Xaviera Dziekońskiego z dystansu, ale nasz golkiper w pierwszym z przypadków był na posterunku, a przy drugim uderzenie przeciwników było niecelne. Tuż przed przerwą była jeszcze groźna centra Olszewskiego, ale golkiper z Kosowa dobrze piąstkuował. Po chwili uderzał Puljić, jednak strzał Chorwata znów został zablokowany.

Na drugą część spotkania trener Zając zdecydował się przemeblować skład Żółto-Czerwonych. Na boisku pojawili się: bramkarz Pavels Steinbors, Błażej Augustyn, Kris Twardek, Martin Pospisil i Kamil Wojtkowski.

Jaga podobnie jak w pierwszej odsłonie, dobrze rozpoczęła grę. Zdominowała przeciwnika i udokumentowała swoją przewagę golem w 55. minucie rywalizacji. Do siatki pięknym strzałem zza pola karnego trafił Fedor Cernych. Bramkarz rywala był w tej sytuacji bez szans. To była prawdziwa petarda. Asystę przy golu „Fiedzi” zaliczył Kris Twardek, już drugą podczas tureckiego zgrupowania.

Chwilę później Steinbors dobrze interweniował po uderzeniu z dystansu zawodnika rywala, a zaraz potem doszło do kolejnych roszad w składzie. Na boisko weszli Paweł Gierach, Jan Majsterek, Jakub Orpik, Bartosz Kwiecień, zawodnik testowany i Maciej Bortniczuk. Zeszli Tiru, Puljić, Cernych, Wdowik, Olszewski i Romanczuk.

Zmiany dosyć znacząco wpłynęły na zmianę obrazu gry. W 70. minucie padł gol wyrównujący. Zawodnik rywala umieścił piłkę w siatce mocnym strzałem z pola karnego. Piłka przełamała dłonie Steinborsa i wpadła do bramki.

Chwilę później przegrywaliśmy już 1:2. Zaspaliśmy w polu karnym przy dośrodkowaniu i piłkarz Ballkani strzełem głową wpakował piłkę do naszej bramki.

Dwa stracone gole jakby lekko zamroczyły nasz zespół, bo lada moment mogliśmy przegrywać już różnicą dwóch bramek. W 75. minucie oglądaliśmy fenomenalną paradę Steinborsa po atomowym uderzeniu zza pola karnego. Było blisko trzeciego gola dla Kosowian.

W końcówce Jagiellończycy zepchnęli do defensywy rywala, ale nie potrafili doprowadzić do remisu. W efekcie przegraliśmy pierwszy tegoroczny sparing w Belek.

Jagiellonia Białystok – KF Ballkani Suva Reka 1:2 (0:0).
Bramki: Fedor Cernych 55′ – Armend Thaqi 70′, Arbër Prekazi 73′

Jagiellonia Białystok: 55. Xavier Dziekoński (46, 1. Pāvels Steinbors) – 38. Paweł Olszewski (61, 5. Paweł Gierach), 17. Ivan Runje (46, 3. Błażej Augustyn), 25. Bogdan Tiru (61, 39. Jan Majsterek), 27. Bartłomiej Wdowik (61, 20. zawodnik testowany) – 32. Mateusz Wyjadłowski (46, 15. Kris Twardek), 16. Ariel Borysiuk (46, 26. Martin Pospíšil), 6. Taras Romanczuk (61, 99. Bartosz Kwiecień), 23. Fernán Ferreiroa (46, 28. Kamil Wojtkowski), 13. Fedor Černych (61, 42. Jakub Orpik) – 21. Jakov Puljić (61, 36. Maciej Bortniczuk).

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00