AktualnościBiała Gwiazda niegościnna dla Jagi

Biała Gwiazda niegościnna dla Jagi

Kraków znów okazał się dla nas niegościnny. W 16. Kolejce PKO Ekstraklasy Jagiellonia przegrała na wyjeździe z Wisłą 0:2 po golach Macieja Sadloka i Felicio Brown Forbesa.

W porównaniu do premierowego w tym roku starcia PKO Ekstraklasy w Gdańsku, tym razem trener Zając zdecydował się posłać w bój na lewej obronie nowo pozyskanego Bośniaka – Bojana Nasticia w miejsce Bartłomieja Wdowika.

Pierwsza połowa niedzielnej rywalizacji była niezwykle zacięta, ale dużo lepiej rozpoczęli ją białostoczanie. W trzeciej minucie po rzucie rożnym egzekwowanym przez Nasticia, bliski umieszczenia piłki w siatce był Błażej Augustyn, ale Mateusz Lis zdołał sparować piłkę instynktowną obroną. Chwilę później niecelnie z dystansu uderzył Taras Romanczuk. Jagiellończycy od pierwszych minut dali jasny sygnał, że w Krakowie interesowała ich tylko pełna pula.

Wiślacy nie pozostawali jednak naszej drużynie dłużni. W piątej minucie dał o sobie znać 17-letni bramkarz Jagi, Xavier Dziekoński. „Xavi fenomenalnie interweniował po strzale z bliskiej odległości Felicio Brown Forbesa. Zaraz potem Maciej Makuszewski uderzył zza pola karnego, ale Mateusz Lis był na posterunku.

Początek meczu to bardzo żwawe tempo i sporo spięć pod obiema bramkami. Po upływie pierwszego, bardzo dynamicznego kwadransa tej rywalizacji, na stuprocentową sytuację czekaliśmy do 26. minuty. Okazję stworzyli jednak rywale. Brown-Forbes na nasze szczęście trafił tylko w słupek silnym uderzeniem zza pola karnego.

Kilkanaście sekund później piękny strzał z dystansu oddał Martin Pospisil. Fenomenalnie z próbą Czecha poradził sobie jednak Lis.

W 28. minucie znów uratował nas Dziekoński. Brown Forbes po raz drugi przegrał pojedynek z 17-latkiem. Napastnik Wisły stanął oko w oko z naszym bramkarzem. Po upływie pół godziny gry Yaw Yeboah wymanewrował naszych defensorów, ale na szczęście w sytuacji oko w oko z Xavierem chybił. Mieliśmy dużo szczęścia.

W 35. minucie odpowiedziała Jaga. Cernych wbiegł w pole karne, ale uderzył tylko obok słupka. Mieliśmy czego żałować, bo była to niezła okazja do objęcia prowadzenia.

W końcówce pierwszej połowy żółtą kartką został ukarany Paweł Olszewski, który zdaniem arbitra próbował wymusić rzut karny. W 42. minucie nieznacznie obok naszej bramki posłał piłkę Jean Carlos, a zaraz potem arbiter zakończył tę bardzo ciekawą odsłonę rywalizacji.

Drugą połowę niedzielnego starcia obie ekipy rozpoczęły bez roszad w składach. Początkowe minuty po przerwie to znaczący spadek tempa i intensywności gry w stosunku do tego, co działo się przed zmianą stron. Dość powiedzieć, że na pierwszą poważniejszą okazję przyszło nam czekać do 50. minuty. Wtedy to swoją szansę miał Maciej Makuszewski, jednak strzał naszego skrzydłowego był zbyt lekki, by zaskoczyć dobrze dzisiaj dysponowanego Mateusza Lisa.

Minutę później przyszła odpowiedź Wisły. Przed szansą na otworzenie wyniku stanął Łukasz Burliga. Prawy defensor „Białej Gwiazdy” z bilska strzelał na bramkę Dziekońskiego, ale nasz golkiper świetnie nogami zablokował szybko przemieszczającą się po ziemi futbolówkę.

W 55. minucie nasz nastoletni bramkarz był już jednak bezradny przy cudownym uderzeniu Macieja Sadloka. Obrońca i kapitan krakowian doszedł do sytuacji strzeleckiej w bocznym sektorze boiska, tuż przed linią wyznaczającą obręb pola karnego. Sadlok posłał na nasza bramkę prawdziwą bombę. Piłka minęła próbującego interwencji Dziekońskiego i zatrzepotała w siatce jego bramki. Od 55. minuty było 1:0 dla Wiślaków.

Kolejne minuty to zwolnienie gry. Obie ekipy spuściły nieco z tonu i na kolejne okazje pod jedną cz drugą bramką przyszło nam czekać do 65. minuty. Wówczas Felicio Brown Forbes uderzał piłkę głową z bliska, ale na posterunku był Dziekoński. Po pięciu minutach w boczną siatkę bramki Mateusza Lisa strzelił skrzydłowy Jagiellonii, Fedor Cernych.

W 72. minucie mogło być 2:0 dla gospodarzy. Michal Frydrych znalazł się, zupełnie niepilnowany, w bliskiej odległości od jagiellońskiej bramki. Czech oddał strzał głową, ale na nasze szczęście uderzył piłkę nieczysto i tym strzałem nie sprawił kłopotów Dziekońskiemu.

W odpowiedzi na wydarzenia boiskowe szkoleniowiec Jagiellonii, Bogdan Zając, zdecydował się przeprowadzić dwie zmiany. W bój posłał Bartłomieja Wdowika i Kamila Wojtkowskiego, którzy zmienili Bojana Nasticia i Fedora Cernycha. W późniejszej fazie meczu trener Zając przeprowadził jeszcze trzy roszady. Najpierw, w 84. minucie, za Olszewskiego i Makuszewskiego wprowadził Matysika i Twardka, a w doliczonym czasie gry dał kilka chwil na pokazanie się dla Maćka Bortniczuka, który zastąpił Jakova Puljicia. Warto nadmienić, że dla Miłosza Matysika dzisiejszym występ był debiutem, zarówno w Jagiellonii jak i w Ekstraklasie.

Niestety, wyżej wymienione zmiany nie przyniosły pożądanego efektu. Wprowadzeni piłkarze nie doprowadzili do zmiany rezultatu spotkania na korzyść białostoczan. Co więcej w końcówce „Żółto-Czerwoni” stracili drugą bramkę. Gola strzelił Felicio Brown Forbes, który dzisiejszego popołudnia długo nie mógł wygrać pojedynku z Dziekoński. W końcu wygrał, w 88. minucie, i dał swojemu klubowi wygraną 2:0.

Porażka z Wisłą była pierwszą po dwóch z rzędu wygranych ligowych bataliach i pierwszą po tych dwóch meczach, w której podopieczni trenera Bogdana Zająca stracili gola.

16. kolejka PKO Ekstraklasy

Wisła Kraków – Jagiellonia Białystok 2:0 (0:0)
Bramki: Maciej Sadlok 55′, Felicio Brown Forbes 88′

Wisła: 1. Mateusz Lis – 43. Dawid Szot, 25. Michal Frydrych, 4. Maciej Sadlok, 8. Łukasz Burliga – 40. Yaw Yeboah, 10. Gieorgij Żukow, 80. Patryk Plewka, 77. Stefan Savić, 15. Jean Carlos Silva (67, 55. Żan Medved) – 99. Felicio Brown Forbes.

Jagiellonia: 55. Xavier Dziekoński – 38. Paweł Olszewski (84, 30. Miłosz Matysik), 25. Bogdan Tiru, 3. Błażej Augustyn, 5. Bojan Nastić (73, 27. Bartłomiej Wdowik) – 10. Maciej Makuszewski (84, 15. Kris Twardek), 26. Martin Pospíšil, 6. Taras Romanczuk, 11. Jesus Imaz, 13. Fedor Cernych (73, 28. Kamil Wojtkowski) – 21. Jakov Puljić (90, 36. Maciej Bortniczuk).

żółte kartki: Szot – Olszewski, Matysik.

sędziował: Jarosław Przybył (Kluczbork).

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00