AktualnościZając: Mamy plan na Podbeskidzie

Zając: Mamy plan na Podbeskidzie

– Wiemy, jaką siłą dysponują rywale, z jak dużą energią i intensywnością grają. Bardzo dużo biegają, wykonują wiele sprintów. My musimy odpowiedzieć tym samym, żeby podjąć rywalizację – mówił trener Jagiellonii, Bogdan Zając, na konferencji przed sobotnim, wyjazdowym meczem z Podbeskidziem Bielsko-Biała w ramach 18. kolejki PKO Ekstraklasy.

Konferencję przed meczem z Podbeskidziem trener Zając rozpoczął od sprostowania. – Nawiązując do ostatniej konferencji pomeczowej, w której było trochę niepotrzebnych emocji, chciałbym sprostować pewne wypowiedzi. Stanąłem wówczas w obronie naszego zawodnika, Krisa Twardka. Nie lubię, gdy ktoś w pytaniach próbuje obrażać piłkarza. Mieliśmy pewne założenia na spotkanie z Legią, które Kris wypełnił świetnie. Dostał za zadanie zneutralizować bardzo mocne ogniwo Legii, jakim jest Paweł Wszołek. Sami wiedzieliśmy, że piłkarz Legii nie stwarzał zagrożenia i to było naszym celem. Chcieliśmy zablokować tę stronę boiska i Kris z tego założenia bardzo dobrze się wywiązał. Padły zarzuty o jego grę ofensywną, co rozumiemy. Zawsze chcemy więcej. Jeżeli ktoś poczuł się urażony moją pomeczową wypowiedzią, najmocniej przepraszam – powiedział szkoleniowiec.

Jak bardzo będzie różnić się sobotnie spotkanie z Podbeskidziem od tego z Legią? – Grając z warszawianami, ciężko jest dominować, bo wiemy jaka jest klasa tego przeciwnika. Jesienią wykorzystaliśmy swoje okazje, a w niedzielę też mieliśmy sytuacje, z których wykorzystaliśmy jedną. Drugiej Jesus Imaz nie wykorzystał. W Warszawie Legia nas zdominowała i wtedy w końcówce mieliśmy wiele szczęścia. Wygraliśmy ten mecz, ale w pewnych momentach traciliśmy nad nim kontrolę. Natomiast w niedzielę Legia miała inicjatywę, ale taki był plan na spotkanie. Do pewnej strefy boiska rywale mogli prowadzić grę. Gdy zobaczymy, ile sytuacji Legia wykreowała, to były jedynie strzały z dystansu. To pokazuje, że wypełniliśmy założenia defensywne. W ofensywie mogło być lepiej, ale należy podkreślić, że oba zespoły były zdeterminowane w fazie bronienia. Plan na mecz nie był zły, ale przy lepszej skuteczności można było pokusić się o zwycięstwo – mówił Zając.

– Jeżeli chodzi o Podbeskidzie, to będzie zupełnie inny mecz niż ten z Legią. Wiemy, jaką siłą dysponują rywale, z jak dużą energią i intensywnością grają. Bardzo dużo biegają, wykonują dużo sprintów. My musimy odpowiedzieć tym samym, żeby podjąć rywalizację. Potem elementy piłkarskie zadecydują o tym, kto tego dnia będzie górą. Będziemy mieli zupełni inny plan na ten mecz, ale nie chcę teraz go zdradzać. Pamiętajmy, że przeciwnik też ma swoj plan i teraz pytanie, kto kogo przechytrzy. Będziemy chcieli realizować swoje założenia – podkreślił.

Jakie są atuty Podbeskidzia? – Rywale dusponują dużą szybkością i musimy być na to przygotowani. Zwracamy uwagę na motorykę w zespole rywali, bo jest to kluczowe. Trzeba wiedzieć z kim się gra, na kogo się trafia, bo wiadomo, że przeciwnik potrafi wykorzystywać swoje atuty. Na każdy mecz jedziemy z nastawieniem walki o trzy punkty. Później różnie się to układa w meczu, choć każdy ma swoje szanse. Kwestia skuteczności i realizacji pewnych założeń decydują o tym, kto triumfuje. Musimy uniemożliwić przeciwnikowi dochodzenie do sytuacji bramkowych. Każdy z dotychczasowych meczów w tym roku był inny. Trzeba realizować to, co sobie założymy – zaznaczył Zając.

Jak wygląda sytuacja zdrowotna w naszym zespole? Czy treningi na sztucznej nawierzchni w zimie są dużym utrudnieniem? – Każdy ma z tym problemy, nie tylko nasz zespół. Z przeciążeń powstają mikrourazy, a z mikrourazów poważniejsze kontuzje. Cieszymy się, że dysponujemy balonem, bo przy takich opadach śniegu, jak w ostatnich tygodniach, nie mielibyśmy w ogóle gdzie trenować. Optymistyczne jest to, że po meczu z Podbeskidziem wrócimy już do zajęć na naturalnej nawierzchni. Piłka zachowuje się wtedy zupełni inaczej, jest dużo szybsza – wyjaśniał.

Na czym polega wiosenna metamorfoza Podbeskidzia Bielsko-Biała? – Determinacja w grze jest kluczowa. Parametry między 116-120 przebiegniętych kilometrów w meczu pokazują, jak są zaangażowani, jak biegają. Tym nadrabiają niekiedy braki piłkarskie, jak było w starciach z Legią i Cracovią. Wiemy, co nas czeka, jak trudne zadanie przed nami. Mamy swój plan na to spotkanie i pojedziemy tam walczyć o zwycięstwo – podsumował szkoleniowiec.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00