AktualnościZając: Znamy nasz problemy

Zając: Znamy nasz problemy

– Ostatnie mecze były dla nas trudne. Kiedy nie wygrywasz nie ma pozytywów w otoczeniu zespołu. Zawsze wynik kreuje ideologię. Wiemy, jakie mamy problemy – powiedział na konferencji poprzedzającej piątkowy mecz #JAGPOG szkoleniowiec „Żółto-Czerwonych”, Bogdan Zając

Pierwsze z pytań, które pojawiło się na środowej konferencji dotyczyło stanu zdrowia trenera Zająca. – Jest dobrze. Po 14 dniach wszystko wraca na odpowiednie tory. Wierzę, że wszystko co złe jest już za mną. Mam nadzieję, że również zawodnicy wracający po chorobie niedługo ponownie wejdą na swój poziom.

– Nasze problemy zaczęły się po meczu z Wisłą Kraków. Niestety po tamtym spotkaniu w zespole pojawiło się kilka zachorowań, w tym angina oraz oczywiście COVID-19. To wszystko spowodowało wyłączenie sporej grupy zawodników z gry. Niektórzy piłkarze wracają do zajęć. Organizm zawodników powracających do gry potrzebuje czasu, żeby wrócić do sposobu funkcjonowania sprzed choroby. Do tego, jak już wspomniałem, kilku graczy wyłączył COVID-19. Powrót na boisko po tej chorobie jest zawsze wielką niewiadomą. To była główna przyczyna tego, że zespół nie funkcjonował tak, jak byśmy sobie tego życzyli, tak jak otworzyliśmy ten rok w Gdańsku. Później była naprawdę bardzo dobra pierwsza połowa meczu w Krakowie, ale stracone po przerwie gole przyniosły porażkę. Doszły później wspomniane już problemy zdrowotne, wszystko się posypało. Mimo wszystko w każdy rozegranym w ostatnim czasie spotkaniu losy meczu były, do pewnego momentu, na styku. W ostatecznym rozrachunku detale decydowały o tym, że nie byliśmy zadowoleni z końcowego wyniku. W każdym z tych meczów były dobre momenty, ale było też sporo słabych. Pracujemy nad tym, żeby wyjść z tej trudnej sytuacji. Z optymizmem patrzymy w przyszłość. Przed nami kolejne spotkanie i szansa, żeby powoli wchodzić na wyższe obroty – mówił trener Zając.

Jakie są mocne strony Pogoni Szczecin zdaniem szkoleniowca? – Nie będę się rozwodził na temat rywala. Każdy z naszych przeciwników ma swoje wady i atuty. Mamy pewne rozeznanie na ten temat, ale wszystko później weryfikuje. Dużo można zakładać i planować, ale później jeden błąd decyduje o rostrzygnięciu meczu w jedną lub druga stronę. Wszystko polega na prowokowaniu przeciwnika do błędów. Otwarta pozostaje kwestia, czy wykorzystamy tę sytuację. W każdy z ostatnio rozegranych spotkań mieliśmy swoje sytuacje, po których mogliśmy otworzyć mecz. Niestety, zabrakło nam skuteczności przez co później te spotkania nie układały się po naszej myśli.

W opinii jednego z pytających dziennikarzy problemem Jagiellonii są kwestie mentalne a dokładnie to, że trudno drużynie podnieść się po straconych bramkach. Czy trener zgadza się z tą opinią? – Myślę, że można tak oceniać ostatnie spotkanie. We wcześniej rozegranym meczu w Bielsku-Białej, w którym mieliśmy trudne momenty w pierwszej połowie, ale potrafiliśmy się zogranizować i zmobilizować, dzięki czemu po przerwie zagraliśmy już dobre zawody. Brakowało nam trochę do wygrania tego starcia. Odpowiadając na to pytanie trzeba zatem odnieść się przede wszystkim do meczu z Zagłębiem Lubin. W nim wszystko posypało się po straconej bramce. Popełnialiśmy naprawdę banalne błędy, dając przeciwnikowi piłki na tacy, który z tego korzystał. Na sam koniec, kiedy bardzo zarykowaliśmy, poszliśmy do przodu, wykorzystaliśmy wszystkie zmiany, chcieliśmy odwrócić losy meczu, co spowodowało utratę dwóch goli.

Czy prawdą jest, że drużynę zasili Konrad Wrzesiński? – Konrad od kilku dni trenuje z zespołem, będzie z nami przebywał jeszcze przez jakiś czas, później podejmiemy decyzję. Poinformujemy wówczas jaka zapadła decyzja. Obecnie jest w treningu. Czas pokaże. Obeserwujemy go, damy jasną deklarację. – Nie ma co ukrywać, że jesteśmy w trudnej sytuacji. Ostatnie mecze były dla nas trudne. Kiedy nie wygrywasz nie ma pozytywów w otoczeniu zespołu. Zawsze wynik kreuje ideologię. Wiemy, jakie mamy problemy. Do zespołu weszła obecnie spora grupa młodych zawodników, który niekorzystny wynik nie daje komfortu, nie dodaje „powera”. To są trudne momenty, z czego zdajemy sobie sprawę. W każdym ze spotkań są różne chwile. To jest kwestia tego, kto kogo, jak to się mówi po piłkarsku, „przepcha”. W wielu spotkaniach wynik był na styku. Chociażby mecz z Piastem Gliwice, który, po trudnym starciu, przegraliśmy niefortunnie. Rywalizowaliśmy wówczas w dziesiątkę, zespół był dobrze zorganizowany, dobrze funkcjonował do ostatniej akcji meczu. Dość przypadkowo stracona bramka nie dodała zespołowi pewności siebie. Życie pokaże, jak mocni jesteśmy. Jestem przekonany, że w tym meczu postawimy się Pogoni. Będziemy walczyć o zwycięstwo, mogę to obiecać. Wiadomo, że wszystko zweryfikuje, ale chcemy zrobić wszystko, żeby przełamać niemoc ostatnich spotkań. Wyjdziemy bić się o punkty – zakończył trener Zając.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00