AktualnościKolejny rywal – Lech Poznań

Kolejny rywal – Lech Poznań

Już w najbliższą sobotę (20.03), o godzinie 20:00, Jagiellonia rozegra swój kolejny mecz w ramach trwającego sezonu 2020/2021 PKO BP Ekstraklasy. Spotkanie odbędzie się na Stadionie Miejskim w Poznaniu, a rywalem naszego zespołu będzie miejscowy Lech. Co warto wiedzieć o tym rywalu przed rozpoczęciem tego spotkania?

Historia

Lech Poznań został założony latem 1920 roku w wielkopolskiej miejscowości Dębiec, obecnie będącej częścią miasta Poznań, jako Lutnia Dębiec. Nazwa, pod którą klub jest aktualnie znany, po raz pierwszy pojawiła się w 1957 roku. Z kolei nazwę KKS Lech Poznań SA klub z Wielkopolski przyjął w 2006 roku. „Kolejorz”, bowiem taki przydomek nosi zespół z Poznania, jest jednym z najbardziej utytułowanych klubów w piłkarskiej historii Polski. Drużyna prowadzona obecnie przez trenera Dariusza Żurawia to siedmiokrotny mistrz Polski, pięciokrotny zdobywca Pucharu Polski i sześciokrotny triumfator Superpucharu Polski. Ostatni puchar w klubowej gablocie Lecha pojawił się na początku sezonu

2016/2017 i było to trofeum za zwycięstwo w Superpucharze Polski.

Lech to oczywiście nie tylko sukcesy na krajowym podwórku, ale także udane występy w europejskich pucharach. Poznaniacy wielokrotnie brali udział w rozgrywkach Pucharu UEFA czy obecnej Ligi Europy. Wspomnieć tu należy na przykład sezon 2008/2009, kiedy Lech dotarł do 1/16 finału Pucharu UEFA, w której minimalnie przegrał dwumecz z włoskim Udinese (2-2, 1-2). Ten wyczyn powtórzył w sezonie 2010/2011, kiedy KKS został zatrzymany w 1/16 finału przez portugalski zespół SC Braga. Ostatni raz w fazie grupowej Ligi Europy poznaniacy gościli w sezonie 2015/2016, kiedy zajęli trzecie miejsce w grupie, w której rywalami byli szwajcarska Bazylea, włoska Fiorentina oraz portugalskie Belenenses. Starsi kibice poznańskiej lokomotywy z pewnością pamiętają również spotkania z Liverpoolem, Marsylią czy FC Barceloną, do których dochodziło w latach 80-tych i 90-tych w ramach rozgrywek o Puchar UEFA i Puchar Zdobywców Pucharów.

Do tych sukcesów należy oczywiście dołożyć także te ubiegłoroczne. Lech był w trwającej kampanii jedynym przedstawicielem polskiej piłki klubowej w jakichkolwiek rozgrywkach międzynarodowych. Poznaniacy występowali w fazie grupowej Ligi Europy, gdzie w ramach grupy D zmierzyli się z belgijskim Standardem Liege, szkockim Glasgow Rangers oraz portugalską Benficą. W sześciu meczach fazy grupowej podopieczni trenera Dariusza Żurawia ponieśli pięć porażek, raz wygrali i z trzema punktami zakończyli zmagania na ostatnim miejscu w grupie. Aby znaleźć się na tym etapie „Kolejorz” musiał pokonać wszystkie cztery rundy kwalifikacyjne, w których odprawił kolejno łotewską Valmierę (3:0), szwedzkie Hammarby (3:0), cypryjski Apollon Limassol (5:0) oraz, w fazie play-off, belgijskie RSC Charleroi (2:1).

Sytuacja drużyny

Obecnie Lech Poznań zajmuje 6. miejsce w tabeli PKO Bank Polski Ekstraklasy z 29 punktami na koncie. Bilans “Kolejorza” w trwających rozgrywkach ligowych to siedem zwycięstw, osiem remisów i sześć porażek. Bilans bramkowy w wypadku piłkarzy z Wielkopolski to z kolei 28 strzelonych i 25 straconych bramek. W poprzedniej kolejce podopieczni trenera Dariusza Żurawia podejmowali przy Bułgarskiej Piasta Gliwice, z którym podzielili się punktami po bezbramkowym remisie. Ogólnie ostatni okres jest dla Lechitów średnio udany, chociaż w wydaje się, że powoli zaczęli wychodzić na prostą. Po słabej końcówce rundy jesiennej, spotęgowanej złym początkiem wiosny, poznaniacy w czterech ostatnich kolejkach nie przegrali, notując aż trzy wygrane. Gorzej poszło im w Pucharze Polski. Podopieczni trenera Dariusza Żurawia pożegnali się już z tymi rozgrywkami po ćwierćfinałowej porażce z Rakowem Częstochowa (0:2). O wynikach osiągniętych przez Lecha w Lidze Europy mogliście Państwo przeczytać w poprzednim akapicie.

Jeżeli chodzi o ruchy transferowe dokonane przy Bułgarskiej w trakcie zakończonego już okna transferowego to były one liczne, zważyszy na fakt, że to zimowe okno, a także, przynajmniej na papierze, co najmniej solidne. Włodarze Lecha pozyskali zimą pięciu bardzo ciekawych graczy. Po wielu latach z Włoch wrócił do Poznania były representant Polski, Bartosz Salamon. W stolicy województwa wielkopolskiego powitano także reprezentanta Gruzji Nikę Kvekveskieriego, chorwackiego stopera Antonio Milicia, amerykańskiego snajper Arona Johannssona oraz Szweda Jesper Karlstroma. Z kolei piłkarzami, którzy Poznań opuścili byli Paweł Tomczyk (transfer definitywny do Widzewa Łódź), Djordje Crnomarković, Jakub Niewiadomski, Karlo Muhar (wszyscy wypożyczenia, odpowiednio do Zagłębia Lubin, GKS-u Jastrzębie oraz Kayserisporu) oraz Mohammad Awwad, Marko Malenica, Bohdan Butko i Jakub Moder (wszyscy koniec wypożyczenia, odpowiednio Maccabi Haifa, NK Osijek, Szachtar Donieck, Brighton & Hove Albion). Zwłaszcza strata tego ostatniego może być w Poznaniu odczuwalna. Mówimy w końcu o reprezentacie Polski i jednym z najlepszych polskich piłkarzy młodego pokolenia, który w ostatnim czasie był pewnym członkiem wyjściowej jedenastki Lecha. Zastąpić będzie go próbował wspomniany już Jesper Karlstrom.

Trener rywali – Dariusz Żuraw

Dariusz Żuraw to były piłkarz, występujący w trakcie kariery zawodniczej na pozycji środkowego obrońcy, który reprezentował barwy takich klubów jak Zagłębie Lubin, Arka Gdynia czy niemiecki Hannover 96. Po zakończeniu swojej przygody w charakterze czynnego gracza pozostał w świecie piłkarskim jako trener. Pierwszym prowadzonym przez niego zespołem był WKS Wieluń, czyli drużyna z jego rodzinnej miejscowości. Później 48-letni obecnie szkoleniowiec odpowiadał za wyniki takich klubów jak Odra Opole, Miedź Legnica czy Znicz Pruszków. Prowadził również, dwukrotnie, zespół rezerw Lecha Poznań. W drużynie z Wielkopolski pracował także w charakterze asystenta trenera seniorów oraz jako tymczasowy szkoleniowiec. Funkcję pierwszego trenera „Kolejorza” objął 31 marca 2019 roku, kiedy zastąpił na tym stanowisku zwolnionego trenera Adama Nawałkę. Od tamtej pory poprowadził zespół Lecha w 70 spotkaniach Ekstraklasy, dziewięciu meczach w ramach rywalizacji o Puchar Polski, czterech w ramach kwalifikacji do Ligi Europy oraz sześciu starciach fazy grupowej Ligi Europy. Spośród tych łącznie 89 spotkań w 41 mógł się trener Żuraw cieszyć ze zwycięstwa, 24-krotnie jego drużyna remisowała, również 24-krotnie musiała uznać wyższość rywali. Taki bilans daje średnią 1,65 punktu na mecz przez cały okres trwania kadencji trenera Żurawia. Jeżeli zaś chodzi o obecny sezon ligowy, to podczas jego trwania piłkarze Lecha zanotowali siedem zwycięstwa, osiem remisy i sześć porażek, co daje średnią 1,38 pkt na mecz. Do tego należy wspomnieć o sukcesach, czyli zajęciu drugiego miejsca w zeszłym sezonie (trzy punkty straty do Legii), dotarciu w poprzedniej kampanii do półfinału Pucharu Polski (tam porażka 4:5 z Lechią) oraz awansie do fazy grupowej Ligi Europy w tym sezonie.

Gwiazda rywali – Pedro Tiba

”Kolejorz” posiada w swojej kadrze wielu wartościowych zawodników. Mowa zarówno o piłkarzach młodych, jak choćby Jakub Kamiński, Tymoteusz Puchacz czy Michał Skóraś, jak i graczach doświadczonych, prezentujących określony poziom, jak m.in. Mikael Ishak, Bartosz Salamon czy Alan Czerwiński. Mimo wszystko wydaję się, że gwazdą Lecha, piłkarzem mającym największy wpływ na poczynania boiskowe poznaniaków, jest Pedro Tiba.

Pedro Miguel Amorim Pereira Silva, bo tak brzmi pełne nazwisko tego zawodnika, to urodzony 31 sierpnia 1988 roku w Arcos de Valdevez portugalski środkowy pomocnik. 32-latek jest wychowankiem klubu z rodzinnego miasta, CA Valdevez, gdzie grał do 2010 roku, z przerwą na półroczne wypożyczenie do greckiego AGS Kastoria. Po odejściu z Valdevez mierzący 174 cm zawodnik przywdziewał trykoty m.in. ojczystych Vitorii Setubal i SC Bragi oraz hiszpańskiego Realu Valladolid. Portugalczyk może się pochwalić 110 występami na poziomie najwyższej klasy rozgrywkowej w ojczyźnie (15 goli i 16 asyst).

Do Lecha Pedro Tiba trafił w lipcu 2018 roku. Praktycznie z miejsca stał się wiodącą postacią “Kolejorza”. Jak dotąd w koszulce poznańskiego zespołu rozegrał 107 meczów, w których strzelił 12 goli i zanotował 21 asyst. Walnie przyczynił się do zajęcia drugiego miejsca w PKO Bank Polski Ekstraklasie w ubiegłym sezonie, skutecznej walki o awans do fazy grupowej Ligi Europy oraz dotarcia, także w poprzedniej kampanii, do półfinału Pucharu Polski. W tym sezonie Portugalczyk rozegrał już w koszulce Lecha 20 spotkań ligowych (trzy gole i sześć asyst), opuszczając jedynie spotkanie z Cracovią (1:1), będąc przy tym najbardziej eksploatowanym piłkarzem w talii trenera Dariusza Żurawia (łącznie, we wszystkich rozgrywkach, 2 645 minut na boisku).

Przewidywany skład Lecha na mecz z Jagiellonią:

Mickey van der Haart – Jakub Kamiński, Thomas Rogne, Bartosz Salamon, Alan Czerwiński, Pedro Tiba, Jesper Karlstrom, Jan Sykora, Dani Ramirez, Michał Skóraś, Mikael Ishak.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00