AktualnościIII liga: Porażka w Skierniewicach

III liga: Porażka w Skierniewicach

W piątkowe (02.04) popołudnie Jagiellonia II Białystok rozegrała swój pierwszy mecz w fazie play-off grupy I III ligi. „Żółto-Czerwoni” rywalizowali na wyjeździe z Unią Skierniewice. Niestety, spotkanie zakończyło się porażką Jagiellończyków 0:4.

Dla Jagiellończyków piątkowa porażka była szóstą w sezonie. Bilans wyników w trwającej kampanii w wypadku białostoczan uzupełnia pięć remisów i 11 wygranych (bilans bramkowy 42-30). To przekłada się z kolei na 38 zdobytych punktów. Z kolei zawodnicy ze Skierniewic odnieśli w piątek 13 zwycięstwo w bieżącej kampanii (trzy remisy i sześć przegranych). Dorobek punktowy skierniewiczan to 42 „oczka”.

O pomeczowy komentarz do piątkowego spotkania poprosiliśmy szkoleniowca Jagiellonii II Białystok, Wojciecha Kobeszkę. – Był to bardzo dziwny mecz. Uważam, że wynik zupełnie nie odzwierciedla tego, co działo się na boisku. Do przerwy byliśmy w mojej opinii lepsi od przeciwnika, a mimo to przegrywaliśmy 0:2. Bardzo dobrze rozpoczęliśmy to spotkanie. Mieliśmy swoje sytuacje, w tym jedną stuprocentową, której jednak nie potrafiliśmy wykorzystać. Do 35. minuty, kiedy rywale mieli rzut karny, moim zdaniem dominowaliśmy, graliśmy dobrze. Niestety przyszedł błąd, decyzja o rzucie karnym, której nie chciałbym komentować. Przegrywaliśmy 1:0, a tuż przed przerwą gospodarze podwyższyli na 2:0, również po stałym fragmencie gry. Straciliśmy zatem dwie bramki w dosyć statycznych sytuacjach. Mam trochę pretensji o to, że nie było większej odpowiedzialności przy tego typu sytuacjach. Uważam, że do przerwy to my powinniśmy prowadzić, ale przegrywaliśmy. Można teraz gdybać, ale w mojej opinii graliśmy dobre zawody. Po zmianie stron chcieliśmy złapać kontakt, ale straciliśmy kolejną bramkę, znowu po stałym fragmencie gry. Trzy bramki, trzy po stałych fragmentach. Chciałbym jeszcze zaznaczyć, że Hubert Gostomski obronił rzut karny, ale jeden z piłkarzy gospodarzy zdążył z dobitką, nie było asekuracji. Tak jak mówiłem, to był bardzo dziwny mecz. Wysoka porażka, trzeba z pokorą przyjąć ten wynik i pracować dalej. Mam nadzieję, że chłopcy skorzystają z otrzymanej dzisiaj lekcji, czyli że można dobrze grać w piłkę, ale wysoko przegrać. Liczę też na to, że będzie trochę więcej odpowiedzialności przy stałych fragmentach gry, przy kryciu, z czym mieliśmy problem na początku rundy. Ostatnio było w tym aspekcie dobrze, teraz ten problem wrócił i dzisiaj właśnie to położyło nas na łopatki. Szkoda tego meczu, gra wbrew pozorom nie była zła. Dostaliśmy jednak niezłą nauczkę, zwłaszcza jeśli chodzi o odpowiedzialność za rywala. Wysoka wygrana Unii, do Białegostoku wracamy bez punktów. Pracujemy dalej, czekamy na kolejne mecze – powiedział opiekun drugiej drużyny „Dumy Podlasia”.

Poprawie których elementów białostoczanie poświęcą najwięcej uwagi w trakcie najbliższych treningów? Czy będzie to postawa w defensywie podczas stałych fragmentów gry egzekwowanych przez przeciwników? – Chodzi raczej o decyzje indywidualne i odpowiedzialność poszczególnych zawodników za konkretnego piłkarza z drużyny przeciwnej. Cały czas pracujemy ponadto nad ustawieniem zespołu. Oczywiście, że będziemy się starali zwracać graczom uwagę na wspomniany aspekt, ale tu przede wszystkim chodzi, jak już mówiłem, o decyzje indywidualne poszczególnych zawodników. Rzadko się zdarza, tak jak w tym meczu, żeby w jednym spotkaniu stracić trzy bramki po stałych fragmentach gry. Przed kolejnym starciem będziemy pracować tak jak zawsze, jednak żal jest tego spotkania. Uważam, że jeśli chodzi o pierwszą połowę, to graliśmy jedne z lepszych zawodów w rundzie wiosennej, czego wynik zupełnie nie oddaje. Rezultat też jest nauczką, że trzeba być skutecznym, czego zabrakło nam przed przerwą. Efektywność pod bramką gospodarzy, otwarcie wyniku, tego brakowało. Natomiast rywale wykorzystali wszystkie swoje sytuacje. Ostatnie podanie w pole karne i finalizacja – te aspekty nasze gry muszą być zdecydowanie lepsze. Mam nadzieję, że praca nad tymi elementami sprawi, że w kolejnych meczach poprawa będzie widoczna – zakończył trener Kobeszko.

Swój kolejny ligowy mecz jagiellońskie rezerwy rozegrają w sobotę, 10 kwietnia. „Żółto-Czerwoni” zmierzą się wówczas, na wyjeździe, z Polonią Warszawa w ramach 23. kolejki.

22. kolejka grupy I III ligi, 02.04.2021 r.

Unia Skierniewice – Jagiellonia II Białystok 4:0 (2:0)

Gole: Czarnecki 36’; Dzięgielewski 44’; Kowalczyk 76’; Jasiński 90’.

Skład Jagiellonii II: Gostomski – Wasilewski (Maciejuk 68’), Majsterek, Matysik, Płoszkiewicz (K) (Huczko 72’), Bitok (Matus 46’), Sakowicz (Osipiuk 72’), Bayer, Pawłowski, Karpiński, Twarowski (Jarmołowicz 58’).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00