AktualnościKolejny rywal: Śląsk Wrocław

Kolejny rywal: Śląsk Wrocław

W najbliższy poniedziałek (05.04), o godzinie 17:30, Jagiellonia Białystok rozegra swój kolejny mecz w tym sezonie PKO BP Ekstraklasy. Spotkanie odbędzie się w ramach 23. kolejki, a rywalem „Żółto-Czerwonych” będzie, podczas domowego starcia, zespół Śląska Wrocław. Co trzeba wiedzieć o drużynie naszych rywali?

Historia

Śląsk Wrocław to klub założony w 1947 roku. Początkowo funkcjonował jako Pionier, następnie nosił nazwy Legia, OKWS i CWKS Wrocław. Dopiero w 1957 roku pojawiła się używana obecnie nazwa drużyny z Dolnego Śląska, która brzmi Wojskowy Klub Sportowy Śląsk Wrocław. Wrocławianie są dwukrotnym mistrzem Polski (1977, 2012) oraz dwukrotnym zdobywcą Pucharu Polski (1976, 1987). W najwyższej klasie rozgrywkowej w kraju Śląsk po raz pierwszy znalazł się w sezonie 1964/65. Od tego czasu, jedynie z krótkimi przerwami na grę niżej, piłkarze z Wrocławia występują na poziomie obecnej Ekstraklasy, do której na dobre wrócili w 2008 roku. Od tamtej pory są w niej nieprzerwanie obecni. Okres od powrotu na piłkarskie salony w Polsce był dla nich niesłychanie udany – aż czterokrotnie grali w europejskich pucharach, raz zdobyli tytuł mistrzowski. W ostatnich latach wrocławianie są jednak ligowym średniakiem. Sezon 2019/2020 zakończyli na 6. miejscu.

Sytuacja drużyny

Śląsk Wrocław zajmuje obecnie 7. miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy. Wrocławianie zgromadzili jak dotąd na swoim koncie 30 punktów dzięki ośmiu zwycięstwom i sześciu remisom. Do tego bilansu trzeba dorzucić osiem porażek, które uzupełniają obraz gry wrocławian w tym sezonie. W poprzedniej kolejce gracze Śląska podzielili się punktami z Wisłą Płock po bezbramkowym remisie. To właśnie po tym spotkaniu z posadą pierwszego szkoleniowca „Wojskowych” pożegnał się trener Vitezslav Lavicka, którego zastąpił trener Jacek Magiera.

Remis z „Nafciarzami” w minionej serii gier był dla Śląska trzecim z rzędu spotkaniem bez kompletu punktów. W tym czasie podopieczni trenera Lavicki dwukrotnie zremisowali i raz przegrali. Wcześniej w tym roku, po wznowieniu rozgrywek po zimowej przerwie, gracze z Wrocławia dwukrotnie przegrali i dwukrotnie zremisowali z ligowymi rywalami. Jest to znaczna obniżka formy w stosunku do tego, co zespół ze stolicy Dolnego Śląska prezentował jesienią, kiedy nawiązywał skuteczną walkę z ligową czołówką.

Słowo jeszcze o wynikach Śląska w Pucharze Polski oraz ruchach kadrowych w trakcie zimowego okna transferowego. Co do pierwszej kwestii, wrocławianie bardzo szybko pożegnali się z rywalizacją w krajowym pucharze. „Wojskowi” odpadli ze zmagań o Puchar Polski już w pierwszej rundzie, przegrywając z ŁKS-em Łódź po konkursie rzutów karnych. Jeżeli zaś chodzi o minione okno transferowe, to w trakcie jego trwania włodarze Śląska pozyskali dwóch graczy – Macieja Wilusza, którego wypożyczono z Rakowa Częstochowa, oraz Łukasza Bejgera, który na zasadzie transferu definitywnego wrócił do Polski z Manchesteru United.

Trener rywali – Jacek Magiera

Dla obecnego trenera Śląska, Jacka Magiery, poniedziałkowa konfrontacja z Jagiellonią Białystok będzie debiutem w roli pierwszego szkoleniowca wrocławian. 44-letni opiekun „Wojskowych” swoją funkcję pełni od bardzo niedawna, bowiem od 22 marca. Zastąpił w roli sternika zespołu z województwa dolnośląskiego Vitezslava Lavickę, który został zwolniony z powodu niezadowalających wyników.

Przed podjęciem pracy w Śląsku trener Magiera sprawował obowiązki pierwszego szkoleniowca w dwóch klubach oraz dwóch kategoriach juniorskich reprezentacji Polski, U-20 oraz, ostatnio, U-19. Jeżeli chodzi o kluby, mówimy o Zagłębiu Sosnowiec oraz Legii Warszawa. Oczywiście najbardziej kojarzony jest z pracy w stołecznej ekipie, gdzie spędził we wcześniej wspomnianej roli blisko rok, wcześniej siedem lat pracując w roli asystenta u siedmiu kolejnych trenerów.

Drużyna rozgrywająca swoje domowe spotkania na stadionie przy ul. Łazienkowskiej pod wodzą trenera Jacka Magiera występowała, jako pierwsza polska drużyna po wielu latach nieobecności, w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Legionistom udało się wówczas zająć trzecie miejsce, wyprzedzając portugalski Sporting.

Gwiazda rywali – Robert Pich

Słowacki pomocnik, od kiedy dołączył do Śląska Wrocław w sezonie 2013/2014, jest najskuteczniejszym zawodnikiem drużyny z południa Polski. W 226 oficjalnych występach na wszystkich frontach (Ekstraklasa, Puchar Polski, kwalifikacje Ligi Europy) strzelił 46 goli i zaliczył 38 asyst.

Pich do Polski po raz pierwszy trafił w 2013 roku ze słowackiej Żyliny. Za naszą południową granicą był bardzo skuteczny. Jest przebojowym skrzydłowym, który nie boi się często uderzać na bramkę rywala, co ma odzwierciedlenie w liczbach. W barwach Żyliny w 165 występach strzelił 45 goli, do których dorzucił 17 ostatnich podań przy trafieniach kolegów. Wcześniej, na szczeblu seniorskim, reprezentował barwy FK Zeleziarne Podbrezova i Dukli Bańska Bystrzyca. Po przenosinach do Polski Pich z miejsca stał się kluczową postacią drużyny z Wrocławia. W zespole naszych poniedziałkowych rywali prezentował się na tyle dobrze, że zapracował sobie na transfer do niemieckiego 1.FC Kaiserslautern. Za naszą zachodnią granicą spędził łącznie dwie rundy (wiosnę 2015 oraz 2016 roku), w międzyczasie będąc wypożyczonym do dobrze sobie znanego Śląska. Z FCK rozstał się definitywnie w połowie sezonu 2016/2017 wracając do Wrocławia.

Pod względem statystycznym najlepszą kampanią w wykonaniu Picha, od kiedy zawitał do Polski, był sezon 2018/2019. W 37 występach sześć razy pokonywał bramkarzy rywali i aż 11-krotnie asystował przy golach partnerów z boiska. Można się zastanowić, czy w minionej kampanii 2019/2020 zaprezentował się lepiej. Strzelił o jednego gola więcej (siedem), ale zanotował o trzy mniej asysty (osiem). Bez wątpienia Słowak ma duży wpływ na grę ofensywną swojego zespołu. Żaden inny zawodnik, poza Marcinem Robakiem, który podczas dwóch sezonów we wrocławskim klubie skompletował 37 trafień, tak często nie brał udziału przy golach Śląska.

Pich zdobywał też bramki przeciwko Jagiellonii. Pamięcią nie musimy sięgać daleko. Ostatni raz zaskoczył naszego golkipera jesienią 2019 roku podczas wyjazdowej potyczki Jagiellończyków we Wrocławiu. 4 października Śląsk zremisował z Jagą 1:1, a prowadzenie gospodarzom Słowak dał w 57. minucie, kończąc składną akcję całej drużyny. „Żółto-Czerwoni” wywalczyli ostatecznie punt dzięki trafieniu Juana Camary niespełna kwadrans później. W sezonie 2020/21 do tej pory Pich już sześciokrotnie celebrował zdobycie bramki i raz cieszył się z asysty.

Przewidywany skład Śląska Wrocław na mecz z Jagiellonią:

Putnocky – Stiglec, Tamas, Puerto, Cotugno, Janasik, Scalet, Zylla, Pich, Musonda, Exposito.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00