AktualnościPorażka w Lany Poniedziałek

Porażka w Lany Poniedziałek

Jagiellonia Białystok przegrała przy Słonecznej z drużyną Śląska Wrocław 0:1 po golu Erika Exposito w ramach 23. kolejki PKO Ekstraklasy. Dla Żółto-Czerwonych to 11. ligowa porażka w tym sezonie.

W porównaniu do ostatniego, wyjazdowego boju Jagiellończyków w Poznaniu z Lechem (3:2) w wyjściowym składzie „Jagi” zaszły dwie zmiany. Zabrakło kontuzjowanego Fedora Cernycha i pauzującego za kartki Błażeja Augustyna, a w ich miejsce w podstawowej jedenastce znaleźli się Tomas Prikryl i Jesus Imaz.

Pierwsza groźną akcję Żółto-Czerwoni przeprowadzili w piątej minucie. Z dystansu uderzył Bartłomiej Wdowik, piłka poszybowała jednak obok bramki Śląska. Chwilę wcześniej żółtą kartką za przewinienie został ukarany kapitan wrocławian – Krzysztof Mączyński.

W ósmej minucie po centrze w nasze pole karne groźnie główkował Waldemar Sobota, na szczęście uderzenie byłego reprezentanta Polski było niecelne. Po chwili z dalszej odległości Xaviera Dziekońskiego próbował zaskoczyć Mateusz Praszelik. Strzał młodzieżowca Śląska także chybił celu.

W 10. minucie żółtą kartką został napomniany przez arbitra Wdowik. Była to jego trzecia kara indywidualna w bieżących rozgrywkach.

W 14. minucie ładnym uderzeniem z powietrza popisał się Jakov Puljić. Piłka poszybowała jednak nad poprzeczką bramki gości.

W 18. minucie oglądaliśmy jedną z najładniejszych akcji pierwszej połowy. Po dośrodkowaniu z lewej strony Wdowika, poprzedzonym wymianą kilku podań przez Jagiellończyków, strzał głową oddał Imaz. Futbolówka nieznacznie minęła spojenie słupka z poprzeczką bramki przyjezdnych.

W 27. minucie groźny strzał głową w kierunku naszej bramki oddał Erik Exposito. Uderzenie Hiszpana było niecelne. Po chwili zza pola karnego próbował naszego golkipera zaskoczyć Praszelik. Znów chybił.

Najlepszą okazję w pierwszej części meczu wrocławianie wypracowali w 32. minucie. Składną akcję zakończył uderzeniem z prawej nogi Dino Stiglec, ale Xavier Dziekoński popisał się fantastyczną interwencją.

Zaraz potem Jagiellończycy wyprowadzili bardzo groźny kontratak. Akcję dwóch na jednego zmarnował jednak zbyt długim przetrzymaniem piłki Puljić. Chorwat powinien obsłużyć podaniem wychodzącego na czystą pozycję Macieja Makuszewskiego.

Wrocławskiego bramkarza próbował jeszcze zaskoczyć uderzeniem zza pola karnego Bojan Nastić. Bośniak jednak mocno skiksował. Piłka przeleciała wysoko nad poprzeczką.

W 44. minucie strzał z dystansu oddał Janasik. Dziekoński był na posterunku. Niestety, chwilę później skuteczny kontratak Śląska wykończył pewnym, technicznym uderzeniem Exposito. Xavier w tej sytuacji był bez szans. Asystę przy golu Hiszpana zaliczył Sobota. Pierwsza odsłona rywalizacji zakończyła się jednobramkowym prowadzeniem wrocławian.

Drugą połowę rozpoczęliśmy od mocnego uderzenia, ale niecelnego. Futbolówkę przed polem karnym odzyskał Romanczuk, jednak piłka po strzale naszego kapitana poszybowała wysoko nad poprzeczką.

Zaraz potem Dziekońskiego z rzutu wolnego uderzeniem z dosyć ostrego kąta starał się zaskoczyć Mączyński. Na nasze szczęście strzał kapitana Śląska chybił celu.

W 57. Minucie Jagiellończycy dokonali pierwszej zmiany. Za kontuzjowanego Nasticia na murawie pojawił się Konrad Wrzesiński. Dla 27-letniego skrzydłowego był to debiut w pierwszym zespole Jagiellonii.

Chwilę później pierwszej zmiany dokonali także wrocławianie. Robert Pich zameldował się na placu gry za Waldemara Sobotę.

Pierwszą serię zmian w obu drużynach zakończył w 58. minucie Martin Pospisil, który pojawił się na murawie za Bartosza Kwietnia.

Zaraz potem Jagiellończycy zmarnowali drugi w tym meczu dobrze zapowiadający się kontratak. W decydującym momencie Imaz niedokładnym podaniem próbował obsłużyć zamykającego akcję Wrzesińskiego.

W 64. minucie Imaz uderzył mocno zza pola karnego. Po drodze piłka odbiła się jeszcze od jednego z Jagiellończyków i ostatecznie minęła bramkę gości.

Chwilę później fatalny błąd popełnił Wrzesiński, który próbując zastawiać piłkę przed polem karnym Jagi, stracił ją na rzecz Picha. Słowak podał do nadbiegającego Janasika, ale pomocnik Śląska chybił celu na nasze szczęście.

Za moment mógł być remis. Z dystansu mocno uderzył Romanczuk, jednak Michał Szromnik popisał się pierwszą i zarazem udaną interwencją w tym spotkaniu. Po chwili dobijał jeszcze Puljić, ale niecelnie.

Potem były kolejne zmiany w Śląsku. Piasecki wszedł za Exposito, a Pawłowski za Scaleta.

Za chwilę ładną akcją popisał się Bartek Wdowik uderzając z prawej nogi. Na nasze nieszczęście Szromnik ponownie popisał się dobrą interwencją.

Potem kontratak Śląska przerwał nieprzepisowym zagraniem Wrzesiński, który został napomniany żółtą kartką w 74. minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego w poprzeczkę głową uderzył Piasecki. Napastnik wrocławian był też na spalonym.

Lada moment mógł być remis. Po dośrodkowaniu w pole karne Makuszewski atakował piłkę, ale próbując uderzać, sfaulował przy okazji rywala, po czym został ukarany żółtą kartką.

W 79. minucie świetne podanie od Pospisila otrzymał wychodzący na czystą pozycję Romanczuk, jednak w ostatniej chwili strzał naszego kapitana został zablokowany.

Chwilę później drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką został ukarany Makuszewski. Końcówkę graliśmy zatem w osłabieniu. Zaraz potem Jakova Puljicia na placu gry zmienił Maciej Bortniczuk.

Niestety, kolejną złą informacją był fakt, że za nieprzepisowe zagranie żółtą kartką został ukarany również Ivan Runje, co oznacza, że naszego stopera zabraknie w piątkowym starciu z Cracovią.

W 85. minucie po rzucie wolnym Dziekońskiego uprzedził Piasecki, który na nasze szczęście uderzył wysoko nad bramką.

Rezultat mógł podwyższyć także Pich, ale skutecznym wyblokiem w ostatniej chwili popisał się Bogdan Tiru.

Sędzia Kwiatkowski doliczył pięć minut do poniedziałkowej rywalizacji. W dodatkowym czasie gry żadnej ze stron nie udało się już trafić do siatki, a to oznacza, że Lany Poniedziałek okazał się szczęśliwym dniem dla wrocławian. W końcówce losy meczu mógł odmienić jeszcze Romanczuk, ale nasz kapitan przegrał pojedynek ze Szromnikiem. Mieliśmy czego żałować. Jagiellończycy przegrali 11. spotkanie w sezonie.

23. kolejka PKO BP Ekstraklasy

Jagiellonia Białystok – Śląsk Wrocław 0:1 (0:1).

Bramka: Erik Expósito 45’

Jagiellonia: 55. Xavier Dziekoński – 14. Tomáš Přikryl, 17. Ivan Runje, 25. Bogdan Țîru, 5. Bojan Nastić (57, 7. Konrad Wrzesiński) – 10. Maciej Makuszewski, 99. Bartosz Kwiecień (58, 26. Martin Pospíšil), 6. Taras Romanczuk, 11. Jesús Imaz, 27. Bartłomiej Wdowik – 21. Jakov Puljić (83, 36. Maciej Bortniczuk).

Śląsk: 22. Michał Szromnik – 21. Łukasz Bejger, 34. Konrad Poprawa, 15. Márk Tamás – 19. Patryk Janasik, 37. Mathieu Scalet (68, 10. Bartłomiej Pawłowski), 29. Krzysztof Mączyński, 28. Waldemar Sobota (58, 7. Róbert Pich), 8. Mateusz Praszelik, 4. Dino Štiglec – 9. Erik Expósito (68, 11. Fabian Piasecki).

żółte kartki: Wdowik, Wrzesiński, Makuszewski, Runje – Mączyński, Expósito.

czerwona kartka: Maciej Makuszewski (80. minuta, Jagiellonia, za drugą żółtą).

sędziował: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00