AktualnościRomanczuk: Nie pamiętam takiej serii

Romanczuk: Nie pamiętam takiej serii

– Przegraliśmy na własne życzenie. Podarowaliśmy Śląskowi prezent, to była przedszkolna pomyłka. Taką kontrę trzeba przerwać i odbudować się, to są podstawy piłki nożnej – powiedział Taras Romanczuk, kapitan Jagiellonii Białystok, po poniedziałkowym (05.04), domowym meczu ze Śląskiem Wrocław (porażka 0:1).

– Sami zrobiliśmy wszystko, żeby wrocławianie dzisiaj wygrali. Przy bramkowej akcji Śląska doszło do nieporozumienia między mną i Bogdanem Tiru, ale to nas nie usprawiedliwia, powinniśmy się lepiej zachować. Później przy okazji tego kontrataku mieliśmy jeszcze kilku zawodników, którzy mogli przerwać tę akcję, ale pozwoliliśmy gościom się rozkręcić. To najgłupsza bramka jaką straciliśmy w tym roku. Mamy za sobą dwa tygodnie bardzo ciężkich treningów. W pierwszej połowie staraliśmy się „odpalić”. W przerwie rozmawiałem z trenerem Grzybem. Podczas tej rozmowy powiedziałem naszemu szkoleniowcowi, że potrzebujemy jeszcze 10 minut i odpalimy. Ostatnio mocno pracowaliśmy, to musiało się opłacić. W drugiej połowie stworzyliśmy sobie kilka dogodnych sytuacji. Trzeba zaznaczyć że świetnie bronił bramkarz Śląska, który jest dzisiaj bohaterem. Dzięki niemu wrocławianie wywieźli z Białegostoku komplet punktów – tymi słowami kapitan „Żółto-Czerwonych” podsumował mecz.

– W pierwszej połowie powinniśmy grać tak, jak po przerwie. Pierwsze 45 minut nie było w naszym wykonaniu dobre, praktycznie nie stworzyliśmy sobie sytuacji. Po zmianie stron bardziej chcieliśmy, ale do tego dobrze odniósł się trener Grzyb, który powiedział, że powinniśmy grać tak od początku, a nie w momencie, kiedy przegrywamy. Od pierwszej minuty musimy grać tak, żeby cieszyć naszą grą kibiców, nie ich zawodzić – stwierdził 29-latek.

Mecz ze Śląskiem był kolejnym, czwartym z rzędu, który Jagiellończycy zakończyli w osłabieniu. – Nie pamiętam takiej serii. Odkąd jestem w Jagiellonii takiej sytuacji nie było. O dziwo nasza gra dzisiaj, od momentu czerwonej kartki, też nie wyglądała źle, chyba nawet wówczas stworzyliśmy sobie więcej sytuacji. Musimy trzymać emocje w ryzach, skupić się na piłce, zdobywać punkty i wygrywać mecze, to jest nasza praca – zakończył kapitan „Żółto-Czerwonych”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00