AktualnościNa tarczy z Grodziska Wielkopolskiego

Na tarczy z Grodziska Wielkopolskiego

Jagiellonia Białystok przegrała na wyjeździe z Wartą Poznań 0:2 w ramach 27. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Gole dla gospodarzy strzelili Łukasz Trałka i Makana Baku. Dla Żółto-Czerwonych to 12. porażka w tym sezonie.

W porównaniu do poprzedniego ligowego starcia przy Słonecznej ze Stalą Mielec (3:3) w wyjściowym składzie Jagi zaszły dwie zmiany. Do jedenastki wskoczyli bramkarz Pavels Steinbors i napastnik Jakov Puljić. Na ławce rezerwowych po długiej przerwie zasiadł 17-letni golkiper Xavier Dziekoński i Kris Twardek, którego na prawej strony defensywy zastąpił Tomas Prikryl.

W początkowych fragmentach tempo niedzielnej rywalizacji nie było najwyższe i brakowało dogodnych szans z obu stron. W pierwszym kwadransie żadnej z drużyn nie udało się poważnie zagrozić swoim oponentom. W zasadzie jedynym godnym odnotowania wydarzeniem było mocne uderzenie z dystansu Czyżyckiego, z którym bez problemu poradził sobie jednak Steinbors, parując piłkę.

Warto wspomnieć, że na pierwszą naprawdę dobrą sytuację czekaliśmy dopiero do 27. minuty. Wówczas po precyzyjnej centrze Maćka Makuszewskiego minimalnie niecelnie główkował Bartek Bida.

Drużyna z Poznania nie chciała być dłużna. Zaraz potem Tomek Prikryl stanął na drodze potężnego uderzenia Jakuba Kiełba. Następnie Bartek Bida starał się prostopadłym podaniem obsłużyć szarżującego w pole karne Warty napastnika Jagi, Jesusa Imaza. Hiszpana jednak powstrzymał bramkarz Warty – Adrian Lis, łapiąc futbolówkę.

Wszystko, co najważniejsze w pierwszej części meczu wydarzyło się w jej końcówce. Gdy wydawało się, że na przerwę oba zespoły będą schodzić z bezbramkowym remisem, futbolówkę przed polem karnym otrzymał Łukasz Trałka. Doświadczony pomocnik Warty ładnym, technicznym uderzeniem pokonał Steinborsa i dał prowadzenie beniaminkowi w 40. minucie.

Chwilę później bliski podwyższenia rezultatu był stoper drużyny z Poznania, Aleks Ławniczak. Uderzenie głową na nasze szczęście było jednak niecelne. Na przerwę z jednobramkowym prowadzeniem schodzili gospodarze.

Mieliśmy nadzieję, że w drugiej połowie zaprezentujemy się o wiele lepiej. W przerwie w szeregach Jagi zaszły dwie zmiany. Na boisku pojawili się Bartkowie – Kwiecień i Wdowik, a nie było już na nim Makuszewskiego i Pospisila.

W 50. minucie było groźnie w polu karnym Warty po rzucie rożnym Jagi. Do piłki skakał Błażej Augustyn, futbolówka spadła na górną siatkę bramki gospodarzy.

W 53. minucie ładnym, długim podaniem popisał się Wdowik, a jeszcze lepsze przyjęcie piłki zademonstrował Imaz, który po chwili oddał mocny strzał. Na nasze nieszczęście dobrze poradził sobie Lis, parując piłkę do boku.

Po chwili żółtą kartką ukarany został Bogdan Tiru, który zdaniem arbitra próbował wymusić faul jednego z rywali.

Po upływie godziny gry technicznie zza pola karnego uderzył Imaz, ale na drodze strzału Hiszpana stanął…Bartek Bida. Szkoda.

Zaraz potem potężnie za pola karnego uderzył Czyżycki. Na szczęście piłka dosyć znacznie minęła bramkę strzeżoną przez Steinborsa.

Niewiele później była okazja do podwyższenia wyniku dla Warty. Strzał Kuzdry z lewej nogi obronił jednak Steinbors. Brawa dla Pavelas.

Chwilę później powinniśmy wyrównać. W zamieszaniu po rzucie rożnym jeden z defensorów Warty wybił jednak piłkę zmierzającą do bramki po uderzeniu Romanczuka. 

Kwadrans przed końcem nastąpiła podwójna zmiana w ekipie Warty. Na boisku pojawili się Kuzimski i Jakóbowski. Zeszli z niego Kiełb i Zrelak.

Podwójna zmiana była także w Jadze. Na murawie zameldowali się Przemek Mystkowski i Konrad Wrzesiński. Opuścili ją zaś Puljić i Bida.

Dziesięć minut przed końcem Steinbors efektownym szczupakiem interweniował przed polem karnym. Było to bardzo udane, aczkolwiek ryzykowne wyjście z bramki Łotysza.

Sześć minut przed końcem rywalizacji ekipa z Poznania przypieczętowała wygraną. Kontratak gospodarzy skutecznie sfinalizował Makana Baku, a Steinbors był w tej sytuacji bezradny. Przegrywaliśmy 0:2.

Chwilę później nastąpiła ostatnia zmiana w Jagiellonii. Za Imaza na plac gry wszedł Maciek Bortniczuk.

Arbiter doliczył cztery minuty do rywalizacji. W dodatkowym czasie gry piłka po strzale z powietrza Błażeja Augustyna poszybowała wysoko nad bramką gospodarzy. Wcześniej także uderzenie zza pola karnego Mystkowskiego było niedokładne. Reasumując, jest co poprawiać, bo nie było to dobre spotkanie w wykonaniu Jagiellończyków.

27. kolejka PKO Ekstraklasy

Warta Poznań – Jagiellonia Białystok 2:0 (1:0)

Bramki Łukasz Trałka 40’, Makana Baku 86’

Warta: 1. Adrian Lis – 13. Jakub Kuzdra, 16. Aleks Ławniczak, 4. Robert Ivanov, 3. Jakub Kiełb (75, 11. Michał Jakóbowski) – 2. Jan Grzesik, 6. Łukasz Trałka, 21. Mateusz Kupczak, 17. Mateusz Czyżycki (82, 34. Maciej Żurawski), 28. Makana Baku (87, 31. Mateusz Sopoćko) – 99. Adam Zreľák (75, 9. Mateusz Kuzimski).

Jagiellonia: 1. Pavels Steinbors – 14. Tomas Prikryl, 25. Bogdan Tiru, 3. Błażej Augustyn, 12. Godfrey Stephen – 10. Maciej Makuszewski (46, 27. Bartłomiej Wdowik), 26. Martin Pospíšil (46, 99. Bartosz Kwiecień), 6. Taras Romanczuk, 11. Jesús Imaz (87, 36. Maciej Bortniczuk), 31. Bartosz Bida (75, 7. Konrad Wrzesiński) – 21. Jakov Puljić (75, 8. Przemysław Mystkowski).

żółte kartki: Tiru, Kwiecień.

sędziował: Daniel Stefański (Bydgoszcz).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00