AktualnościIII liga: Porażka w Legionowie

III liga: Porażka w Legionowie

Jagiellonia II Białystok przegrała wyjazdowe spotkanie z Legionovią Legionowo 1:3 w ramach 28. kolejki III ligi, gr. I. Była to piąta porażka w grupie mistrzowskiej Żółto-Czerwonych.

O komentarz do sobotniego meczu poprosiliśmy trenera Jagiellonii II Białystok, Wojciecha Kobeszkę.

– Przegraliśmy, choć gdybyśmy po pierwszej połowie mieli na koncie cztery, albo pięć strzelonych goli, to rywal na pewno nie mógłby mieć pretensji. Dobrze rozpoczęliśmy mecz, zdobyliśmy bramkę autorstwa Maćka Twarowskiego, ale on sam wie, że mógł strzelić więcej goli. Z upływem minut po zmianie stron jednak to rywale zaczęli dochodzić do głosu, a z pewnością nie bez znaczenia był fakt, że w środku tygodnia rozegraliśmy 120 minut starcia w Okręgowym Pucharze Polski. Warto również podkreślić, że obecnie dysponujemy bardzo wąską kadrą, opartą na młodzieżowcach.

– Po przerwie zabrakło większej odpowiedzialności i chęci poszczególnych piłkarzy do wzięcia ciężaru gry na siebie. Zrobiliśmy też zmiany, które niestety nie wniosły za dużo. Jeszcze do momentu, gdy graliśmy wyjściowym składem, jakoś się trzymaliśmy. Kwadrans przed końcem straciliśmy pierwszą bramkę, która trochę podcięła nam skrzydła. Zaraz potem straciliśmy drugiego gola po stałym fragmencie gry. Trzecia bramka rywala to już pokłosie tego, że rzuciliśmy siły ofensywne, bo chcieliśmy wyrównać.

– Po dwóch ostatnich meczach nasuwa mi się stwierdzenie, że my pięknie przegrywamy. Z Pogonią Grodzisk Mazowiecki zaprezentowaliśmy się z dobrej strony. W starciu z Legionovią chłopcy też bardzo się starali, a po pierwszej połowie powinniśmy prowadzić wysoko. Ci piłkarze cały czas się uczą, ale mam nadzieję, że zaczną wyciągać wnioski z tych lekcji możliwie jak najszybciej. Brakuje nam doświadczenia i zawodnika, który w pewnych momentach potrafiłby z boiska trochę pokierować zespołem. Brakuje też nam konsekwencji w grze, bo błędy się powtarzają. Młodzi piłkarze mają to do siebie, że muszą tych błędów popełnić trochę więcej. Dziś z pewnością wynik jest o wiele gorszy niż sama gra. Mieliśmy pomysł na ten mecz, pojawiały się dobre momenty, ale później mamy problem, żeby przetrwać trudniejsze chwile gdy rywale przejmują inicjatywę.

– Gramy z dobrymi zespołami w grupie mistrzowskiej i nawiązujemy z nimi walkę. Brakuje nam wyrachowania, które cechuje doświadczone drużyny. Sytuacja kadrowa nie jest wesoła. Obecnie gramy zawodnikami, którzy nie raz występują nie na swoich nominalnych pozycjach. Obecnie dostosowujemy się do drużyny, grającej w Centralnej Lidze Juniorów. Końcówka sezonu wobec tego jest niezwykle trudna. Łącznie przez trzy tygodnie będziemy teraz ciągiem rozgrywać spotkania cyklem środa-sobota. Obecnie mam zdrowych dziewięciu, maksymalnie dziesięciu piłkarzy z kadry. Gdyby nie posiłki z CLJ, mielibyśmy problem ze skompletowaniem składu na mecz trzeciej ligi. Nie mogę zarzucić chłopcom braku chęci i zaangażowania w mecz, bo widać, że bardzo chcieli. Z tego jestem zadowolony – podsumował szkoleniowiec rezerw Jagiellonii.

28. kolejka III ligi, gr. I

Legionovia Legionowo – Jagiellonia II Białystok 3:1 (0:1).
Bramki: Dawid Papazjan 75′, Andrzej Trubeha 87′, Marcin Kluska 90′ – Maciej Twarowski 15′

Jagiellonia II: Gostomski – Huczko, Czerech, Majsterek, Matras (70′ Osipiuk), Bayer, Orpik, Jarmołowicz (70′ Żarejko), Wasilewski (77′ Kapica), Sakowicz (70′ Karpiński), Twarowski (82′ Zyśk)

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00