AktualnościCLJ U-18: Bez bramek z Cracovią

CLJ U-18: Bez bramek z Cracovią

Bezbramkowym remisem zakończyło się starcie 27. kolejki Centralnej Ligi Juniorów U-18 pomiędzy zespołami juniorów starszych Jagiellonii i Cracovii przy Elewatorskiej. Podopieczni Krzysztofa Zalewskiego są na 11. miejscu w tabeli.

Żółto-Czerwoni chcieli niedzielny mecz wygrać, aby oddalić się od strefy zagrożonej spadkiem. Od pierwszych minut rywalizacji Jagiellończycy przejęli inicjatywę, ale nie byli w stanie przez długi czas zagrozić dobrze zabezpieczającemu dostęp do swojej bramki zespołowi Cracovii. Goście w defensywie unikali poważniejszych błędów, podobnie zresztą jak białostoczanie, wobec czego oba zespoły były w klinczu i nie potrafiły zagrozić swoim oponentom w pierwszej połowie. Jedyne godne odnotowania fragmenty tej odsłony to uderzenie z rzutu wolnego Krzysztofa Toporkiewicza (piłka po rykoszecie minęła bramkę rywali) oraz niecelny strzał Oscara Mabiali z lewej strony pola karnego pod koniec pierwszej połowy. Pasy najpoważniej zagroziły Jagiellończykom w ostatniej akcji pierwszej połowy, gdy jeden z zawodników gości po błędzie jagiellońskiej defensywy z bliskiej odległości uderzył bardzo niedokładnie.

Zdecydowanie ciekawiej było po zmianie stron i nie brakowało kontrowersji. W 52. minucie Radosław Zyśk przewrócił się w polu karnym gości, ale arbiter pozostał niewzruszony i nie podyktował rzutu karnego. Podobnie było po drugiej stronie boiska po godzinie gry, gdy goście domagali się rzutu karnego po starciu w naszej „szesnastce”. Sędzia na nasze szczęście zdecydował inaczej. W 68. minucie wydawało się, że doszło do przewinienia, kiedy Toporkiewicz został przewrócony tuż przed polem karnym, jednak arbiter znów nie użył gwizdka.

Na najlepsze okazje z obu stron czekaliśmy do ostatniego kwadransa. W 75. minucie z mocnym uderzeniem Tymendorfa poradził sobie jednak golkiper gości. Najdogodniejsza sytuacja Jagi w całym meczu nadarzyła się chwilę później, gdy pojedynek sam na sam z bramkarzem Cracovii przegrał Zyśk. Potem był jeszcze rajd z piłką Patryka Kapicy zakończony strzałem, ale zbyt lekkim, by mógł zaskoczyć golkipera rywali.

W 85. minucie bramkarz gości popełnił błąd, wybijając piłkę wprost pod nogi Toporkiewicza. Strzał Krzyśka lewą nogą był jednak bardzo niedokładny. W doliczonym czasie gry groźnie było jeszcze po „centrostrzale” z rzutu wolnego Szymona Jarosza, ale piłka nieznacznie minęła bramkę gości. Spotkanie zakończyło się podziałem punktów.

O komentarz do niedzielnej rywalizacji poprosiliśmy trenera Jagiellończyków – Krzysztofa Zalewskiego:

– Zawsze wychodzimy na boisko po to, żeby wygrać, zwłaszcza, gdy gramy u siebie. Dziś jednak zmierzyliśmy się z bardzo dobrym zespołem, który miał swoją okazję przed przerwą, której nie wykorzystał. My z kolei najlepsze sytuacje wypracowaliśmy po zmianie stron i również nie udało się nam trafić do siatki. Z mojej perspektywy ten remis jest sprawiedliwym rezultatem. Brawa dla zespołu za konsekwencję w grze defensywnej, bo pod tym względem byliśmy bardzo skuteczni, wyjątkiem nielicznych błędów z pierwszej połowy. W drugiej części wykreowaliśmy kilka okazji, a najlepszych nie wykorzystali Radek Zyśk i Krzysiek Toporkiewicz. Kilka akcji mogliśmy też lepiej rozwiązać. Był to niezły mecz w naszym wykonaniu, ale remis jest sprawiedliwym wynikiem. Oba zespoły dobrze zabezpieczyły dostęp do swojej bramki. Mimo wszystko szkoda kilku niewykorzystanych szans po przerwie, ale na pewno ten punkt szanujemy i jest dla nas wartościowy – podsumował szkoleniowiec.

27. kolejka Centralnej Ligi Juniorów U-18

Jagiellonia Białystok – Cracovia 0:0.

Jagiellonia: Jasionek – Kapica (82′ Żarejko), Latuszek, Żukowski, Mabiala (74′ Frydrych), Jarosz, Mościcki, Tymendorf, Karpiński, Toporkiewicz, Zyśk (86′ Chmielewski).

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00