AktualnościMiłosz Piekutowski podpisał kontrakt z Jagiellonią

Miłosz Piekutowski podpisał kontrakt z Jagiellonią

Niezmiernie miło nam poinformować, że Miłosz Piekutowski, bramkarz drużyny Jagiellonia Białystok SSA (2006), podpisał swój pierwszy, profesjonalny kontrakt z Jagiellonią Białystok. Zapraszamy do przeczytania krótkiej rozmowy z młodym golkiperem „Żółto-Czerwonych”.

– Jestem dumny i bardzo szczęśliwy, towarzyszy mi wiele pozytywnych emocji. Ponadto jestem bardzo wdzięczny za daną mi możliwość bycia częścią tego klubu. Jestem również wdzięczny wszystkim trenerom, z którymi mogłem pracować. Mam na myśli szczególnie trenerów Krzysztofa Zalewskiego, dzięki któremu mogłem trenować z Akademią Jagiellonii Białystok, i Piotra Grzybkę, który prowadził mnie jako opiekun bramkarzy. Zawsze mogłem na niego liczyć, czy to na treningach ze starszymi rocznika czy indywidualnych. Mimo mojego młodego wieku mogę trenować z doświadczonym zawodnikami w pierwszym zespole Jagiellonii, pod okiem trenera Jarosława Tkocza, co daje mi naprawdę dużo – powiedział po podpisaniu kontraktu młody bramkarz Jagi.

Miłosz jest członkiem zespołu z rocznika 2006, prowadzonego przez trenerów Przemysława Papiernika i Marka Wasiluka, który występuje w Centralnej Lidze Juniorów U-15. Czy rywalizacja z najlepszymi zespołami w tej kategorii wiekowej w Polsce pozwala mu na rozwój umiejętności? – Oczywiście, liga jest bardzo solidna. Mogę się rozwinąć oraz wykazać, chociażby pod kątem gry nogami. Trener często wymaga ode mnie gry jako dodatkowy środkowy obrońca ponieważ wie, że posiadam takie umiejętności. Ważne jest też to, żeby drużyna była pewna, że ma z tyłu bramkarza, który nawet w trudnych okolicznościach jej pomoże. Są to bardzo dobre rozgrywki żeby się rozwinąć, podbudować pewność siebie.

Czy jest jakiś bramkarz, na którym młody golkiper Jagi się wzoruje? – Moim idolem od zawsze był bramkarz Barcelony, Marc-André ter Stegen. To na nim zawsze się wzorowałem, szczególne ze względu na jego grę nogami. Moim zdaniem jest to bramkarz niemalże kompletny. Staram się też podpatrywać sposób gry Manuela Neuera, który jest idolem chyba większości bramkarzy.

Czy to właśnie gra nogami jest głównym atutem Miłosza? – Myślę, że tak. Nie mam problemu z grą oboma nogami. Pod tym względem jestem pewny siebie. Wiem, że mogę ten element gry wykonać solidnie, ale cały czas planuje nad jego doskonaleniem. Jak wspomniałem, już od jakiegoś czasu trener wymaga ode mnie, żeby zachowywał się czasami jak środkowy obrońca. Teraz nie chodzi już tylko o dalekie wybicie piłki, ale także rozprowadzenia, bycia ciągle pod grą tak, żeby zawodnik mógł do mnie podać. Jest to z pewnością bardzo ważny element współczesnej piłki.

Miłosz Piekutowski miał już okazję do treningów z pierwszą drużyną Jagiellonii Białystok. – Dzięki tym treningom mogę podpatrywać innych bramkarzy, a później próbować przenosić to, co zaobserwuje na swoją grę. Bardzo mi to pomaga. Cieszę się i jest to bardzo fajne, że taki bramkarz jak Pavels Steinbors, czyli osoba, której przedstawiać nie trzeba, miło przyjął mnie do drużyny. Pavels zawsze powie „Cześć”, przybije piątkę. Możliwość treningów z nim i innym bramkarzami pierwszej drużyny Jagiellonii to super sprawa.

Jakie cele stawia sobie młody bramkarz? – Chciałbym się rozwijać i ostatecznie móc grać na poziomie Ekstraklasy. Takie możliwości daje mi Jagiellonia. Stąd podpisanie umowy. Wiem, że będę mógł się tutaj rozwijać, a w przyszłości być może będę mógł grać na dobrym, seniorskim poziomie. Chcę łapać pewność siebie, a ją budują chociażby treningi z pierwszą drużyną, za które jestem bardzo wdzięczny. Koncentruje się na tym co tu i teraz. Zobaczymy, co przyniesie przyszłość. Muszę coraz ciężej pracować, żeby w przyszłości móc bronić dostępu do bramki Jagiellonii – zakończył.

Miłosz, życzymy powodzenia!

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00