AktualnościMamrot: Zespół musi się rozwijać

Mamrot: Zespół musi się rozwijać

Cieszę się, że ponownie zostałem trenerem Jagiellonii Białystok. Wracam bogatszy o nowe doświadczenia i jestem zadowolony z tego, że klub znów mi zaufał – powiedział trener Ireneusz Mamrot na pierwszej konferencji prasowej (07.06) po powrocie do drużyny Żółto-Czerwonych.

– Pracowałem ostatnio w klubach, w których presja nie była mała. Zarówno w zespole Arki Gdynia, jak i ŁKS-ie Łódź miałem z tym do czynienia. Najważniejsze, że wracam do klubu, który znam. Zdaję sobie sprawę z tego, że pod koniec poprzedniej pracy w Jagiellonii popełniłem błędy. Wierzę, że pomogą mi one w przyszłości. W pracy trenera najważniejsze jest, żeby pewnych rzeczy nie powielać i na tym będę skoncentrowany.

– Nie ukrywam, że była to dla mnie trudna decyzja. Jestem przekonany, że gdyby nie zgłosiła się po mnie Jagiellonia, innej propozycji bym nie przyjął. To miało dla mnie ogromne znaczenie. Wierzę, że teraz wszystko ułoży się po naszej myśli. Zespół powinien się rozwijać, bo nikt w klubie nie jest zadowolony z tego, co ostatnio z drużyną się działo. Trzeba zrobić wszystko, aby czynić postępy i wdrażać zawodników Akademii do zespołu.

– Tuż po podpisaniu kontraktu z Jagiellonią Białystok udałem się na mecz rezerw, co zawsze jest dla mnie bardzo ważne. Losy piłkarzy Jagiellonii potoczyły się różnie. Jedni, którzy debiutowali i rozwijali się podczas pierwszej mojej pracy w Jadze rozwinęli się, zostali wytransferowani za granicę. Innych losy nie potoczyły się do końca po ich i naszej myśli. Naszą rolą jest sprawić, by wrócili na właściwe tory. Akademia jest niezwykle ważna, ale z drugiej strony bardzo mocno pracujemy też nad wzmocnieniem drużyny. Nasze cele będą uzależnione od tego, kogo pozyskamy. Priorytetem jest linia obrony. Chcemy poprawić nie tylko grę, ale również wyniki – dodał szkoleniowiec.

– Ivan Runje szczegółowe badania przejdzie w przyszłym tygodniu i wówczas przekonamy się, czy obecny uraz to poważna kontuzja, która wykluczy go z gry na dłużej. Z kolei w przypadku nie uwzględnienia w planach drużyny Krisa Twardka i Myroslava Mazura chcę podkreślić, że to ja podjąłem tę decyzję. Żyjemy w cywilizowanym świecie, oglądałem mecze Jagiellonii. Uznałem, że lepiej będzie dla nich, jeśli poszukają sobie nowego klubu. Szukamy zawodników o innych predyspozycjach – podkreślił.

Podczas konferencji szkoleniowiec poinformował też o kształcie swojego sztabu. Drużynę opuszczają dotychczasowy trener przygotowania motorycznego – Stanisław Gadziński i trener bramkarzy – Jarosław Tkocz. Ponadto Gerard Juszczak skupi się wyłącznie na koordynowaniu pracy Działu Analiz i Skautingu. Do sztabu szkoleniowego dołączyli asystent trenera – Adrian Siemieniec, trener bramkarzy – Piotr Grzybko oraz asystent trenera – analityk, Maciej Patyk.

– Piotr Grzybko to trener doskonale znany w Białymstoku i to właśnie on będzie teraz zajmował się pracą z bramkarzami. Do sztabu dołączy też Maciej Patyk, który będzie pełnił funkcję asystenta trenera i analityka przy zespole. Z kolei Adrian Siemieniec, z którym współpracuję już od dłuższego czasu, będzie moim asystentem. Zależy mi jeszcze na tym, aby jedna osoba dołączyła, ale więcej szczegółów poznam w tym tygodniu – powiedział Ireneusz Mamrot.

Trener rozwiał też wątpliwości na temat ewentualnego pozostania w zespole piłkarzy wypożyczonych. Chodzi konkretnie o Ognjena Mudrinskiego, Martina Kostala i Juana Camarę, bo właśnie o nich spytał jeden z dziennikarzy. – Nie widzimy dla nich przyszłości w tym klubie – odpowiedział szkoleniowiec.

Trener zdradził też informacje na temat planów przygotowań Jagi. Żółto-Czerwoni 28 czerwca wybiorą się do ośrodka w Kępie i będą tam przebywać przez 12 dni.

– Wybierzemy się do miejsca, z którego jesteśmy bardzo zadowoleni. Mowa o ośrodku w Kępie, zlokalizowanym w lesie, a będziemy zakwaterowani w hotelu BoniFaCio. Jest tam wszystko, czego potrzebujemy. Trzech sparingpartnerów mamy już dogadanych, możliwe, że jeszcze zagramy z polskim zespołem, który wystartuje w europejskich pucharach. Będzie to uzależnione od tego, gdzie ten zespół rozegra swój mecz pucharowy. Wyjedziemy na obóz 28 czerwca i będziemy na nim przebywać przez 12 dni. Pracujemy też nad tym, żeby zagrać ostatni sparing w Białymstoku, tydzień przed startem ligi, z silnym przeciwnikiem – poinformował trener Jagiellonii.

– Rozpoczęliśmy współpracę z działem skautingu i analiz, ale nie tylko na tym będziemy opierać pozyskiwanie nowych piłkarzy. Wiemy, ile goli ostatnio Jagiellonia straciła w lidze. Zabezpieczenie defensywy jest priorytetem i przede wszystkim pod tym kątem będziemy czynić wzmocnienia. Na tym będziemy bazować. Na pewno z wypożyczeń wrócą do zespołu bramkarz Błażej Niezgoda i pomocnik Karol Struski. Miałem okazję śledzić ostatnio losy Karola w pierwszej lidze. Widziałem go na wiosnę i uważam, że poczynił duże postępy. Obaj pojadą z nami na obóz. Karol może grać zarówno na pozycji numer osiem i numer dziesięć.

– Potencjał ofensywny zawodników Jagiellonii jest duży, ale zawsze mógłby być większy. Zawsze dążę do tego, żeby moje zespoły grały ofensywnie wbrew opiniom, które sugerują, że jest inaczej. Dowodzą też temu statystyki.

– Poprzedni pobyt w Białymstoku traktuję sentymentalnie. Jestem zadowolony z faktu, że trafiłem tu po raz drugi. Ambitnie traktuję nowe wyzwanie. Chcemy jak najlepiej przepracować okres przygotowawczy i efektywnie wykorzystać ten czas. Zdaję sobie sprawę z tego, jakie tu są oczekiwania. Nikt nie jest zadowolony z miejsca w środku tabeli – dodał.

– W momencie, gdy odchodziłem z Jagi, uznałem iż była to właściwa decyzja. Był to efekt wielogodzinnej dyskusji po meczu z Zagłębiem Lubin, przegranym 0:1. Wspólnie tak zdecydowaliśmy i uznaliśmy, że jest to dobre rozwiązanie – zaznaczył.

– Chcielibyśmy, aby wszystkie transfery były dopięte przed wyjazdem na obóz do Kępy. Nie zawsze jednak jest tak, że udaje się pozyskać wszystkich piłkarzy, których chciałoby się mieć w swoich szeregach – podkreślił.

– Nie uważam siebie za szkoleniowca, który zbyt nerwowo reaguje na boiskowe wydarzenia. W Łodzi mówiło się o tym, że przesadzam pod tym względem, ale punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Kiedyś po przyjściu w miejsce trenera Probierza do Jagi oczekiwano, że będę biegał z kijem przy linii boiska (śmiech). Najważniejsze jednak jest to, jakie decyzje będę podejmował. Czasem wyproszenie danego zawodnika z treningu ma większą wymowę niż krzyczenie na niego. Przede wszystkim muszę być konsekwentny – zakończył trener Ireneusz Mamrot.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00