AktualnościMamrot: Zgrupowanie nie jest startem pracy

Mamrot: Zgrupowanie nie jest startem pracy

– Zgrupowanie nie jest startem i finiszem pracy, którą już rozpoczęliśmy. Właśnie po to przeprowadzane są dwa treningi dziennie. Jedna jednostka jest bardziej motoryczna, a druga jest zdecydowanie taktyczna – powiedział trener Jagiellonii Białystok, Ireneusz Mamrot, który był obecny podczas piątkowej konferencji prasowej poprzedzającej przyszłotygodniowy obóz przygotowawczy.

Szkoleniowiec Dumy Podlasia został poproszony o scharakteryzowanie nowych piłkarzy Jagiellonii, Kacpra Tabsia i Michała Surzyna. – Kacper Tabiś to zawodnik młody, który jednak na poziomie centralnym rozegrał bardzo dużo spotkań. Na poziomie II ligi grał w Rozwoju Katowice, a w I lidze ostatnie dwa sezony spędził w Odrze Opole. Co bardzo ważne, wszędzie grał regularnie. Jego dodatkowym atutem jest wiek młodzieżowca. Jego mocną stroną jest przygotowanie motoryczne. Dysponuje dobrą dynamiką, sporo też potrafi w działaniach ofensywnych. Będziemy jeszcze z nim pracować, jeśli chodzi o aspekty defensywne. Uważam, że będzie przydatnym zawodnikiem. Michał Surzyn to 17-latek, dobry technicznie, ma duży potencjał. Myślę, że inwestycja w tego chłopaka to dobry ruch. Obaj zawodnicy będą w kadrze pierwszej drużyny.

– Jeśli chodzi o Daniego, to jego wszyscy doskonale znamy. Z pewnością trzeba nadrobić przygotowanie fizyczne, ponieważ miał przerwę. Na wczorajszym treningu nie wyglądało to źle więc myślę, że z każdym treningiem będzie lepiej. Najważniejsze jest to, że wszyscy wymienieni jadą na zgrupowanie. To jest duży plus, ponieważ gdyby dołączyli do nas w trakcie zgrupowania lub pod jego koniec byłby problem. To nie jest koniec wzmocnień. Pracujemy jeszcze nad pozyskaniem środkowego obrońcy. Robimy wszystko, żeby pojechał na zgrupowanie i dołączył do nas przynajmniej w trakcie jego trwania. Tutaj sytuacja nie będzie już wprawdzie tak komfortowa, ale wierzę, że załatwimy tę sprawę jak najszybciej – kontynuował opiekun Jagiellończyków.

Trener Mamrot został również zapytany o opinię na temat Israela Puerto. – Tego zawodnika akurat Państwo dobrze znają. Jeżeli nie miał kontuzji, to cały czas występował w podstawowym składzie Śląska Wrocław. Od początku chcieliśmy pozyskać tego piłkarza. Wszystko odbywało się na zasadzie rozmów z menadżerem zawodnika. Israel był wolnym piłkarzem, któremu skończył się kontrakt. Wiem, że rozważał opcję gry w innym kraju, dlatego tym bardziej cieszę się, że jest tutaj. Ważne jest, że może grać w systemie zarówno z trójką jak i z czwórką obrońców.

W ostatnim czasie do Jagiellonii wróciło dwóch piłkarzy, którzy barw Żółto-Czerwonych bronili w przeszłości. Mowa o Fedorze Cernychu i Danim Quintanie. – To są dwaj różni zawodnicy. W wypadku Fiedzi niezwykle ważna jest motoryka, ponieważ na niej bazuje. W tej chwili, kiedy mamy ciężki okres, widać po treningach, że zaczyna się dużo lepiej prezentować. Trzeba pamiętać, że cały czas borykał się z kontuzjami. Trudno go było doprowadzić do formy. Dani jest innym zawodnikiem. Jego największym atutem są umiejętności techniczne. Oczywiście, zawodnik o bardzo dobrym wyszkoleniu też musi być odpowiednio przygotowany fizycznie. W tym roku okres przygotowawczy jest długi. Jestem przekonany, że ten czas wystarczy Daniemu.

– Jeśli chodzi o kwestie zdrowotne, to niewątpliwym minusem są urazy jeszcze z poprzedniego sezonu. Cały czas indywidualnie trenują Jesus Imaz, Stephen Bitok i Bartek Wdowik. Wszyscy ci zawodnicy dopiero od dwóch dni trenują, częściowo, z zespołem. Tak naprawdę przygotowania do nowego sezonu rozpoczną od zgrupowania, trochę czasu im już uciekło. Kolejnymi problemami, które zostały po poprzedniej rundzie, są kontuzje Pawła Olszewskiego i Ivana Runje, którzy w ogóle nie trenują z nami, ćwicząc wyłącznie indywidualnie. Ci zawodnicy na pewno nie pojadą na zgrupowanie, ponadto raczej nie ma szans, żeby byli do naszej dyspozycji na początku rundy. Ostatnie informacje zdrowotne dają jednak nieco powodów do optymizmu. Jeżeli wszystko się potwierdzi, to za dwa, trzy tygodnie wymienieni gracze wrócą do zajęć z drużyną. Ich powrót wiele by nam ułatwił. Mamy zatem kilka problemów z poprzedniego sezonu. Mimo tego, że przerwa była długa nie wszyscy zdążyli wyleczyć swoje kontuzje. Wierzę w to, że niedługo do nas dołączą. Jeśli chodzi o przygotowania, to pierwsze dni były wprowadzające. W tym tygodniu codziennie przeprowadzamy dwie jednostki treningowe. Jedynie w sobotę będzie jeden trening, co pozwoli na regenerację w niedziele, ponieważ w poniedziałek wyjeżdżamy na zgrupowanie – stwierdził trener Mamrot.

Jak wygląda plan treningowy i sparingowy na obóz przygotowawczy? – Zgrupowanie nie jest startem i finiszem pracy, którą już rozpoczęliśmy. Właśnie po to przeprowadzane są dwa treningi dziennie. Jedna jednostka jest bardziej motoryczna, a druga jest zdecydowanie taktyczna. Od początku idziemy w tym kierunku. Co do sparingów, to obecnie mamy potwierdzone mecze z Legią Warszawa, Radomiakiem Radom i Wigrami Suwałki. Po zgrupowaniu rozegramy jeszcze jeden mecz kontrolny, na wyjeździe, z Arisem Limassol. Jeśli chodzi o treningi na zgrupowaniu, to będą po dwie jednostki dziennie, ale nie będzie brakowało dni, kiedy będzie tych jednostek więcej.

– Za obronę odpowiada cały zespół, co powiedziałem drużynie już na pierwszym spotkaniu. Skupiamy się na tym, żeby nie obciążać wyłącznie linii obrony. Oczywiście defensorzy odpowiadają za to w największym stopniu, ale jeśli nie będzie pracował cały zespół, łącznie z linią pomocy, to nie będzie dobrze funkcjonowało. Chcemy doprowadzić do dużej rywalizacji w linii obrony. Uważam, że jest to bardzo ważne. Jest szansa, że tak będzie. Poziom rywalizacji podniósł się po przyjściu Israela Puerto, a pracujemy nad jeszcze jednym transferem. Mam na to swój pomysł i wierzę, że będzie to dobrze funkcjonowało. Nie lubię tego określenia, ale trzeba powiedzieć, że było dużo błędów indywidualnych. Analizując mecz z wiosny można zauważyć, że było sporo wpadek przy prostych sytuacjach – zakończył trener Mamrot.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00