AktualnościToporkiewicz: Po kontuzji nie ma już śladu

Toporkiewicz: Po kontuzji nie ma już śladu

– Dużo pracujemy pod względem motorycznym, ale też taktycznym. Taki jest nasz główny cel na ten tydzień. Najważniejsze, że po mojej kontuzji nie ma już śladu. Jestem w pełni gotowości do treningów – mówił Krzysztof Toporkiewicz, napastnik Jagiellonii, po wtorkowym treningu Żółto-Czerwonych w Kępie.

– Dużo strzelonych goli w minionym sezonie na poziomie Centralnej Ligi Juniorów (16, przyp. red.) na pewno nie jest wystarczającym argumentem, abym przebił się do kadry pierwszego zespołu. Na każdym treningu muszę dawać z siebie wszystko i starać się wykorzystać swoją szansę możliwie jak najlepiej. Tylko pracą mogę coś zdziałać i zapewniam, że będę to robił – stwierdził 19-latek.

– Treningi w Kępie przybierają różną formę. Są te cięższe, ale też lżejsze, przeprowadzane w luźnej formie. Sztab szkoleniowy odpowiednio to dozuje. Oprócz ciężkich, wymagających zajęć, będziemy też mieć treningi lżejsze – dodał jagielloński młodzieżowiec.

We wtorek Żółto-Czerwoni trenowali w trudnych warunkach atmosferycznych, w dość wysokiej temperaturze, przekraczającej 30 stopni Celsjusza. Czy upał doskwiera Jagiellończykom?

– Nie ukrywam, że jest to pewne utrudnienie, aczkolwiek większość piłkarzy jest przygotowana do zajęć w tej aurze. Zazwyczaj w letnim okresie przygotowawczym mierzymy się z podobnymi wyzwaniami. Nie patrzymy na to, tylko robimy swoje – podsumował Krzysztof Toporkiewicz.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00