AktualnościREMIS Z CYPRYJCZYKAMI

REMIS Z CYPRYJCZYKAMI

W środę (14.07) odbył się czwarty sparing Jagiellonii Białystok w trakcie przygotowań do sezonu 2021/2022 PKO BP Ekstraklasy. Żółto-Czerwoni mierzyli się z beniaminkiem cypryjskiej najwyższej klasy rozgrywkowej, Arisem Limassol, z którym zremisowali 1:1. Jedynego jagiellońskiego gola strzelił, w 84. minucie, Krzysztof Toporkiewicz.

Spotkanie rozpoczęło się od zdecydowanych ataków Jagiellończyków. Pierwsza groźna sytuacja pod bramką Arisu Limassol miała miejsce już w 2. minucie starcia. Przed szansą na wyprowadzenie Jagiellonii na prowadzenie stanął Jesus Imaz. Niestety dla białostoczan, swoją pierwszą dobrą interwencję zanotował świetnie dysponowany tego dnia bramkarz Arisu, Michalis Papastylianou.

Po kilku minutach bramkarz cypryjskiego ekstraklasowicza znowu miał ręce pełne roboty. Przed wyborną okazją na strzelenie gola stanął jeden z nowych zawodników Dumy Podlasia, Andrzej Trubeha. Sprowadzony niedawno z Legionovii Legionowo snajper został obsłużony dokładnym dośrodkowaniem przez Bojana Naticia. Rosły atakujący uderzył piłkę głową, ale na posterunku był golkiper cypryjskiej drużyny.

Kolejne akcje to minuta 16., ładna akcja zespołowa Jagiellonii, zakończona uderzeniem Jesusa Imaza z ostrego kąta, ale po raz kolejny dobra interwencja bramkarza Arisu, a także 19. minuta, kiedy po raz pierwszy zrobiło się goręcej pod bramką strzeżoną przez Xaviera Dziekońskiego. Akcja Arisu, przeprowadzona prawym skrzydłem, zakończona została płaskim dośrodkowaniem w nasze pole karne. Zagrożenie zażegnali defensorzy Dumy Podlasia.

W 27. minucie Jagiellonia przeprowadziła świetny kontratak. Szybką akcję przeprowadził duet Trubeha-Romanczuk. Niestety, ostatnie podanie, którego adresatem był nasz kapitan, było za lekkie.

Ostatnim akcentem ofensywnym pierwszej połowy była sytuacja Bojana Nasticia, która miała miejsce na kilka sekund przed gwizdkiem arbitra, oznaczającym przerwę. Bośniakowi, który uderzył piłkę z lewej strony boiska, naprawdę niewiele zabrakło do szczęścia. Futbolówka o centymetry minęła słupek bramki Arisu, wobec czego obie ekipy do szatni schodziły przy bezbramkowym remisie.

Początek drugiej połowy przyniósł cztery zmiany w zespole Jagiellonii Białystok. Roszady nastąpiły zarówno w bramce jak i w polu. Między słupkami Xaviera Dziekońskiego zastąpił, wracający po krótkiej przerwie spowodowanej urazem, Pavels Steinbors. Spośród zawodników z pola z murawą pożegnali się Michał Pazdan, Jesus Imaz i Przemysław Mystkowski, których zastąpili Kacper Tabiś, Bartłomiej Wdowik i Fedor Cernych. Jeśli chodzi o pozostałe zmiany w ekipie Żółto-Czerwonych, których było łącznie jedenaście, to w późniejszej fazie meczu trener Ireneusz Mamrot zdecydował się posłać w bój Oliwiera Wojciechowskiego, Jakuba Orpika, Krzysztofa Toporkiewicz, Gabora Żukowskiego, Stephena Bitoka, Jana Majsterka i Eryka Matusa.

Obraz gry nie zmienił się po zmianie stron. Wciąż zdecydowanie przeważali białostoczanie, którzy jednak nie potrafili udokumentować swojej dominacji. W 55. minucie zagotowało się pod bramką Arisu po dośrodkowaniu Bartka Wdowika z rzutu rożnego. Do piłki skakali Andrzej Trubeha i Błażej Augustyn, ale ostatecznie nie udało się żadnemu z nich umieścić piłki w bramce Cypryjczyków.

Andrzej był zresztą zamieszany w kolejną sytuację, która miała miejsce w 58. minucie. Wówczas piłkę w pole karne Arisu dostarczył Martin Pospisil, a finalizować próbowali właśnie Trubeha oraz Fedor Cernych. Niestety, ta sztuka im się nie udała.

Po kilku kolejnych sytuacjach, m.in. dwa strzały Bartłomieja Wdowika, przyszła 71. minuta i strata gola. Moment zawahania naszej obrony wykorzystali Cypryjczycy. Dośrodkowanie w pole karne, przedłużenie lotu piłki przez Kristisa Andreou i Theodoros Iosifidis, który strzałem głową z bliskiej odległości umieścił piłkę w bramce strzeżonej przez Pavelsa Steinborsa.

Starta gola nie podłamała Jagiellończyków, którzy ruszyli do odrabiania strat. W 76. minucie niewiele zabrakło Israelowi Puerto, aby uprzedzić bramkarza Arisu. Kolejna natomiast okazja to minuta 84. i bramka autorstwa Krzysztofa Toporkiewicza. Młody snajper z bliska pokonał golkipera ekipy z Limassol, dobrze wykorzystując zamieszanie pod bramką naszych rywali po rzucie rożnym.

W ostatnich minutach spotkania Jagiellończycy mieli jeszcze dwie świetne okazje do strzelenia drugiego gola, który zapewne oznaczałby zwycięstwo. Najpierw, po rzucie rożnym, strzały Cernycha i Żukowskiego obronił bramkarz, a później z pokonaniem golkipera nie poradził sobie Eryk Matus. Trzeba jednak dodać, że jeden z członków złotej drużyny juniorów młodszych trenera Wojciecha Kobeszki sprzed kilku lat nie miał łatwego zadania. W oddaniu dobrego strzału przeszkadzali mu obrońcy Arisu oraz bramkarz rywali.

Ostatecznie mecz zakończył się remisem 1:1. Był to czwarty sparing Jagiellonii Białystok podczas przygotowań do startu sezonu 2021/2022 PKO BP Ekstraklasy. Poprzednie mecze kontrolne Żółto-Czerwoni rozegrali podczas obozu w Kępie. Mierzyli się w nich z Legią Warszawa (porażka 0:2), Radomiakiem Radom (porażka 1:4) oraz Wigrami Suwałki (remis 1:1).

Środowe starcie nie było ostatnim tego lata sparingiem. Duma Podlasia ma przed sobą jeszcze jeden mecz kontrolny, który zostanie rozegrany już niebawem, 17 lipca (sobota) na Stadionie Miejskim w Białymstoku. Spotkanie odbędzie się z udziałem publiczności. Mecz rozpocznie się o godz. 12:30, będzie transmitowany przez klubowe media. Ponadto sparing będzie połączony z prezentacją drużyny oraz wieloma innym atrakcjami, jak m.in. piknik. Szczegóły można znaleźć TUTAJ.

Sparing, Stadion przy ul. Wojciecha Szczepaniaka w Kielcach, 14.07.2021 r.

Jagiellonia Białystok – Aris Limassol 1:1 (0:0).

Gole: Toporkiewicz 84’ – Iosifidis 71’.

Skład Jagiellonii: Dziekoński (Steinbors 46’) – Prikryl (Bitok 79’), Pazdan (Tabiś 46’), Augustyn (Żukowski 73’), Puerto (Matus 79’), Nastić (Majsterek 79’), Romanczuk (K) (Wojciechowski 65’), Pospisil (Orpik 65’), Mystkowski (Cernych 46’), Imaz (Wdowik 46’), Trubeha (Toporkiewicz 65’).

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00