AktualnościPierwsza wygrana w sezonie

Pierwsza wygrana w sezonie

Jagiellonia Białystok pokonała Raków Częstochowa 3:0 przy Słonecznej w meczu 2. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Dwie bramki dla Żółto-Czerwonych zdobył Taras Romanczuk, gola strzelił także Jesus Imaz.

W porównaniu do spotkania inaugurującego sezon ligowy 2021/22 z Lechią Gdańsk trener Ireneusz Mamrot zdecydował się na dwie zmiany w wyjściowej jedenastce. Przemysław Mystkowski i Fedor Cernych starcie z Rakowem rozpoczynali na ławce rezerwowych, a ich miejsce w podstawowym składzie zajęli Andrzej Trubeha i młodzieżowiec Karol Struski.

Z kolei trener gości Marek Papszun po czwartkowym starciu Ligi Konferencji z litewską Suduvą posłał w niedzielny bój bardzo eksperymentalną jedenastkę. Na ławce rezerwowych spotkanie rozpoczęli między innymi Fran Tudor, Marcin Cebula czy Vladislavs Gutkovskis, a Iviego Lopeza i kapitana Andrzeja Niewulisa zabrakło nawet w kadrze meczowej.

Jagiellończycy pragnęli odnieść pierwsze zwycięstwo z Rakowem w ekstraklasie, wcześniej bowiem jeszcze ta sztuka im się nie udała. Jak było podczas niedzielnego boju przy Słonecznej?

Pierwsze minuty rywalizacji były dosyć spokojne. Oba zespoły próbowały przedostać się pod bramkę rywala, ale brakowało klarownych szans do strzelenia gola. W 11. minucie Jesus Imaz był bliski przejęcia piłki i wyjścia na czystą pozycję, ale w ostatniej chwili futbolówkę spod nóg sprzątnął mu defensor Rakowa.

Pierwszy strzał na bramkę gości oddaliśmy w 19. minucie. Jego autorem był Struski, ale niestety próba ta była nieudana. Nasz wychowanek o kolejne uderzenie pokusił się w 26. minucie, jednak i tym razem Vladan Kovacević nie musiał interweniować.

W pierwszych 30. minutach brakowało sytuacji bramkowych, ale ostatni kwadrans pierwszej odsłony był w wykonaniu Żółto-Czerwonych zabójczy. W 35. minucie do odbitej przed pole karne futbolówki dopadł nasz kapitan – Taras Romanczuk i strzałem z powietrza zaskoczył golkipera gości. Prowadziliśmy 1:0.

Jagiellończycy nie zamierzali oddawać pola rywalom, tylko poszli za ciosem. Drugiego gola dla Jagi trzy minuty później strzelił Imaz, który wykazał się sprytem w polu karnym przeciwnika. Strzał z lewej nogi kompletnie zmylił Kovacevicia.

Do końca pierwszej odsłony wynik nie uległ zmianie. Jagiellonia prowadziła z Rakowem 2:0 i w dobrych nastrojach oczekiwaliśmy drugiej części tego meczu.

Zaraz po zmianie stron mieliśmy znakomitą okazję do podwyższenia prowadzenia. Tomek Prikryl minął zwodem obrońcę Rakowa, oddał strzał, niestety piłka poszybowała wysoko nad bramką.

Raków w drugiej odsłonie starał się przejąć inicjatywę, ale nie potrafił zagrozić naszej bramce. Z kolei Jaga była bliska strzelenia trzeciego gola w 66. minucie. Z rzutu wolnego technicznie uderzył Martin Pospisil, a futbolówka nieznacznie przefrunęła nad poprzeczką bramki Kovacevicia.

Chwilę wcześniej Jagiellończycy przeprowadzili pierwszą zmianę. Za Andrzeja Trubehę na boisku pojawił się Fedor Cernych. W 81. minucie Dziekoński pewnie złapał piłkę po groźnym uderzeniu z lewej strony pola karnego piłkarza zawodnika gości.

W 87. minucie zadaliśmy trzeci, nokautujący cios częstochowianom. Po rzucie rożnym strzałem głową piłkę do bramki przyjezdnych skierował Romanczuk, który skompletował dublet. Bez wątpienia był to znakomity mecz naszego kapitana. Przypominamy, że Taras został wybrany przez kibiców także najlepszym zawodnikiem starcia z Lechią Gdańsk, które odbyło się przed tygodniem.

Arbiter doliczył do drugiej części meczu z Rakowem aż 12 minut z uwagi na dłuższą przerwę, która miała miejsce chwilę przed rozpoczęciem ostatniego kwadransa. Czy w dodatkowym czasie gry wydarzyło się jeszcze coś godnego uwagi? Na pewno możemy odnotować kąśliwy, płaski strzał częstochowian, ale Dziekoński poradził sobie z nim bez problemu.

W doliczonym czasie gry debiut w ekstraklasie zaliczyli też 16-letni Oliwier Wojciechowski, a także nowo pozyskany Kacper Tabiś. Powrót na boiska polskiej elity zanotował też hiszpański pomocnik – Dani Quintana.

Raków próbował jeszcze atakować w ostatnich minutach, ale nie był w stanie przebić się przez szczelny tego dnia mur obronny białostoczan. Wynik nie uległ zmianie. Jaga pokonała Raków 3:0 odnosząc pierwsze zwycięstwo w sezonie. Brawo.

2. kolejka PKO BP Ekstraklasy

1 sierpnia 2021, 20:00 – Białystok (Stadion Miejski)
Jagiellonia Białystok – Raków Częstochowa 3:0 (2:0)
Bramki: Taras Romanczuk 35’, 87’, Jesús Imaz 38’

Jagiellonia: 55. Xavier Dziekoński – 14. Tomáš Přikryl (90, 20. Kacper Tabiś), 4. Israel Puerto, 3. Błażej Augustyn, 2. Michał Pazdan, 5. Bojan Nastić – 26. Martin Pospíšil (90, 22. Oliwier Wojciechowski), 6. Taras Romanczuk, 23. Karol Struski (90, 21. Dani Quintana) – 11. Jesús Imaz (84, 27. Bartłomiej Wdowik), 13. Andrzej Trubeha (63, 10. Fedor Černych).

Raków: 1. Vladan Kovačević – 5. Dominik Wydra, 24. Zoran Arsenić, 19. Jordan Courtney-Perkins – 71. Wiktor Długosz (46, 17. Mateusz Wdowiak), 66. Giánnis Papanikoláou, 22. Iwo Kaczmarski (71, 20. Marko Poletanović), 9. Sebastian Musiolik (56, 14. Daniel Szelągowski), 18. Jakub Arak (46, 77. Marcin Cebula), 31. Žarko Udovičić (71, 23. Patryk Kun) – 15. Alexandre Guedes.

żółte kartki: Pospíšil – Alexandre Guedes, Courtney-Perkins.

sędziował: Sebastian Jarzębak (Bytom).
widzów: 7683.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00