AktualnościCzekając na Bruk-Bet, czyli w prasie o Jadze

Czekając na Bruk-Bet, czyli w prasie o Jadze

Piątkowa prasa podejmuje temat meczu z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza. Jaga chce iść za ciosem. Michał Pazdan w długiej rozmowie opowiada o dojrzałości.

Przegląd Sportowy
Michał Pazdan w „Prześwietleniu”. – Jestem już ukształtowanym piłkarzem i jest mi zdecydowanie łatwiej. Wiem, jak się gra w piłkę, co muszę zrobić. Przy tak dużej liczbie rozegranych spotkań najlepsze są najprostsze rzeczy. (…) Mam wrażenie, że stary już byłem, teraz znów jestem młody. Jakby ktoś mi przekręcił licznik, w ostatnich latach wiek płynie mi wstecz. (…) Po prostu po 11,5 latach spędzonych w ekstraklasie chciałem wyjechać i sprawdzić się gdzie indziej. I nie ma znaczenia, czy byłaby to Legia, Jagiellonia czy Górnik. Po prostu czułem, że potrzebuję nowego wyzwania. (…) Kiedy trener Mamrot objął Jagę, od razu do mnie zadzwonił. Powiedziałem mu szczerze, że chcę zostać w Turcji. Skończył się mój kontrakt z Ankaragücü, Turcy jak to Turcy, mają mnóstwo czasu, transfery starszych zawodników zaczynają się w sierpniu, a ja nie lubię czekać. Oni jednak powtarzali, żebym czekał. Obstawiam, że gdybym tam został, w tym momencie wciąż byłbym bez klubu, czekałbym do 25 sierpnia, w ostatnich dniach okna zaczęłoby się coś dziać. Nie chciałem takiej sytuacji, a Jaga przy okazji zaproponowała dwa lata kontraktu, więc podjąłem najbardziej racjonalną decyzję.

Czy Taras wróci do kadry? – Czas wrócić do starej, dobrej Jagiellonii, która miała styl – zapowiadał przed sezonem Taras Romanczuk. Jeden z najważniejszych piłkarzy Dumy Podlasia wciąż znajduje motywację, by walczyć z nią o sukcesy, może nawet większą niż kiedykolwiek. (…) W meczu z Rakowem (3:0) pokazał najlepszą twarz. Pilnował siebie i innych z tyłu, a z przodu wystarał się o dwa gole. Brawo, prawdziwy kozak z niego, nawet przez duże K i wcale nie dlatego, że przyjechał kiedyś do Polski z Ukrainy. A właśnie – kiedy w 2018 roku jego starania o przyznanie polskiego obywatelstwa zakończyły się sukcesem, natychmiast dostał powołanie do reprezentacji nowego kraju prowadzonej jeszcze przez Adama Nawałkę. Pobyt na kadrze przekształcił się jednak tylko w epizod. Przede wszystkim nie załapał się na mundial w Rosji, a po mistrzostwach nowy selekcjoner Jerzy Brzęczek tylko raz mu się przyjrzał i uznał, że ma jednak lepszych piłkarzy.

Kurier Poranny
Jaga chce iść za ciosem. – To dopiero początek ligi i takie rzeczy po głowie nam nie chodzą. Staramy się po prostu jak najlepiej zacząć sezon. Chcemy pokazać się kibicom i skupiamy się na każdym kolejnym meczu – przekonuje wahadłowy białostockiego zespołu Tomas Prikryl. Zadanie nie będzie łatwe, bo Słoniki z Niecieczy na starcie zremisowały 1:1 ze Stalą Mielec i 2:2 z Wisłą Kraków, prezentując się bardzo przyzwoicie. Nic dziwnego, że trener Jagi Ireneusz Mamrot komplementuje najbliższych rywali. – Patrząc na przebieg tych spotkań, które rozegrali do tej pory, to powinni zdobyć sześć punktów. Z przebiegu gry, zwłaszcza w spotkaniu z Wisłą, stworzyli sobie dużo sytuacji i stracili bramkę w końcówce spotkania – zaznacza szkoleniowiec białostockiego zespołu. – To zespół, który dużo wniesie do naszej ligi jeśli chodzi o grę ofensywną. Grają bardzo odważnie, fajną dla oka piłkę, utrzymują się przy niej i na tym bazują – dodaje.

Ivan Runje już po operacji. – Obrońca Jagiellonii Białystok Ivan Runje przeszedł operację rekonstrukcji chrząstki. Chorwackiego piłkarza czeka około 30 tygodni rehabilitacji i przerwy w treningach. W praktyce oznacza to, że szansa, by wrócił na boisko jeszcze w tym sezonie jest minimalna. (…) Doświadczony stoper po raz ostatni pojawił się na boisku na początku kwietnia, w przegranym 0:1 meczu Jagiellonii ze Śląskiem Wrocław. Potem leczył uraz kolana. Sztab medyczny Żółto-Czerwonych walczył, by uniknąć operacji, ale ostatecznie nie udało się tego zrobić. Wypada mu tylko życzyć szybkiego powodu do zdrowia i wytrwałości w powrocie na boisko.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00