AktualnościProbierz: Gratuluję zawodnikom

Probierz: Gratuluję zawodnikom

– Najważniejsze, że wygraliśmy to spotkanie. Nie tak wyobrażaliśmy sobie ostatnie mecze wyjazdowe, w których nie strzeliliśmy gola i nie zdobyliśmy punktów. Byliśmy w bardzo trudnej sytuacji grając z zespołem, który miał bardzo dużo pewności siebie – powiedział szkoleniowiec Cracovii, Michał Probierz, po sobotnim (21.08) meczu z Jagiellonia Białystok, który „Pasy” wygrały 2:1.

– Widać po ostatnich meczach, mimo porażki z Górnikiem, że Jagiellonia potrafi grać, ma bardzo silną ofensywę. Zaczęliśmy mecz dosyć ofensywnie. Potrafiliśmy się przedostać pod bramkę rywali, stworzyć sobie sytuacje. Szkoda niewykorzystanej okazji Alvareza, ale trzeba powiedzieć, że zagrał bardzo dobre spotkanie, chyba najlepsze od przyjścia do Cracovii. Był dla zespołu, utrzymywał się przy piłce. Dużo pomogła nam bramka. W drugiej połowie bardzo dobry kontratak. Wreszcie zdobyliśmy bramkę w taki sposób, w jaki chcieliśmy, z kontrataku, co było naszą bolączką i nad czym dużo pracowaliśmy. Później musieliśmy nieco zmienić. Mogę tylko podziękować Hance i Siplakowi, którzy grali, a nie trenowali dwa dni. Nie chcieliśmy ryzykować, ale sami chcieli grać. Chwała im za to, że nie patrzyli na swoje drobne urazy, tylko chcieli być dla zespołu. Później straciliśmy bramkę, po czym zaczęło się trochę nerwowości. Nie potrafiliśmy utrzymać się przy piłce, a później nasza młodzież w środku nie utrzymała tempa. Czy Knap czy Lusiusz nie utrzymali piłki, ale grając przeciwko tak doświadczonym zawodnikom jak Romanczuk i Pospisil, to dobrze rokuje. Jest to dobra droga. Cieszę się, że jest chłopak, którego wprowadzamy do Ekstraklasy, jak Knap. Debiutował tutaj, zaczyna grać, będzie silnym punktem tego zespołu. Dostał powołanie do kadry, to jest kolejny krok. Inni zawodnicy też na pewno na to czekają. Dla nas najważniejsze są punkty – mówił opiekun krakowian.

– Chciałem jeszcze bardzo podziękować kibicom. Mimo, że nie było ich dużo stworzyli fenomenalną atmosferę. Byli z tym zespołem od początku do końca, nie było momentu zwątpienia czy wyzwisk. Jeszcze raz Wam dziękuję, byliście dzisiaj naszym 12 zawodnikiem. Zdaje sobie sprawę z tego, jaka presja ciążyła dzisiaj na zawodnikach. Mam nadzieję, że to będzie odskocznia i w meczu z Bruk-Betem zdobędziemy następne punkty i przez dwa tygodnie przerwy przygotujemy się dobrze, a zawodnicy z drobnymi urazami się wykurują. To jest ważne. Gratuluje zawodnikom, którzy grali. Jutro też część wystąpi w drugiej drużynie, żeby być w rytmie meczowym. Mam nadzieję, że zrobimy następny krok mimo tego, że terminarz mamy bardzo trudny – trzy mecze wyjazdowe i jeden u siebie. Musimy się poprawić, jeżeli chodzi o wyprowadzenie kontrataku oraz stałe fragmenty gry, ponieważ nie jesteśmy w tych aspektach aż tak groźni – stwierdził.

– Bardzo dużo pracowaliśmy nad grą obronną. Wiedzieliśmy, że dojdzie Kamil Pestka. Zdawaliśmy sobie sprawę, że może mieć problem fizyczny, czekaliśmy na niego. Może przy wyniku 2:0 przeprowadzilibyśmy nieco inne zmiany, ale pamiętaliśmy też o tym, żeby na boisku trzymać młodzieżowca. Wiedzieliśmy, że Knap może nie wytrzymać tego spotkania, ponieważ to mimo wszystko jego pierwsze spotkanie, związane z tym emocje. Na pewno w kolejnym meczu będzie mu łatwiej. Niemniej jeżeli chodzi o całość, pokazaliśmy się z dobrej strony. Wybroniliśmy stałe fragmenty gry. Trzeba pamiętać, że Jagiellonia ma wysoki zespół, a nie stworzyli sobie sytuacji po stałych fragmentach – zakończył.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00