AktualnościIII liga: Rezerwy słabsze od Błonianki

III liga: Rezerwy słabsze od Błonianki

Porażką 2:4 z Błonianką Błonie zakończył się wyjazdowy mecz Jagiellonii II Białystok w ramach 5. kolejki III ligi, gr. I. Gole dla Żółto-Czerwonych strzelali Kacper Głowicki i Hubert Karpiński.

Nasze rezerwy przystępowały do sobotniego starcia z chęcią rehabilitacji za wysoką porażkę w minionej serii gier przy Elewatorskiej z Polonią Warszawa 1:5. Niestety, Jagiellończykom nie udało się zdobyć punktów, ale czy był postęp w porównaniu do poprzedniej potyczki? O meczu z Błonianką porozmawialiśmy z trenerem rezerw Jagi, Wojciechem Kobeszką.

– Przespaliśmy pierwszą połowę, o której poważnie porozmawialiśmy sobie w przerwie. Przeciwnik był bardziej zdeterminowany, więcej biegał, co jest trudne do wytłumaczenia, bo założenia były zupełnie inne i chłopcy o tym wiedzieli. Po raz kolejny sprezentowaliśmy bramki rywalowi. Pierwsza padła po stałym fragmencie gry, gdzie piłka dośrodkowana została na wysokości kolan. Zabrakło odpowiedzialności przy kryciu. Chwilę później był rzut karny, po którym straciliśmy drugiego gola. Przysnęliśmy, za co zapłaciliśmy wysoką cenę. Mieliśmy na dobrą sprawę tylko jedną dogodną okazję, gdy Hubert Karpiński wymanewrował kilku przeciwników, ale przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem.

– Na pewno w drugiej części spotkania nasza gra wyglądała dużo lepiej. Najpierw mieliśmy rzut karny, którego nie wykorzystał Kacper Głowicki. Chwilę później zrehabilitował się, dobrze zamykając akcję uderzając głową po dośrodkowaniu. Złapaliśmy kontakt z przeciwnikiem, po czym chwilę później straciliśmy bramkę na 1:3. Zawodnik gospodarzy popisał się bardzo ładnym uderzeniem z dystansu, ale z pewnością mogliśmy dużo lepiej zareagować. Nie odpuszczaliśmy jednak, bo lada moment Karpiński zdobył dla nas drugą bramkę i po przerwie tempo gry było wysokie. Sporo działo się na boisku, dążyliśmy do wyrównania, w kilku sytuacjach zabrakło dobrego ostatniego podania. Finalnie jednak dostaliśmy czwartą bramkę, która zakończyła ten mecz.

– Za łatwo tracimy bramki, popełniamy zbyt dużo błędów indywidualnych. Tak było w poprzednich spotkaniach, dziś podobnie. W pierwszej połowie na tacy podarowaliśmy rywalowi bramki. Jeżeli tego nie poprawimy, w kolejnych meczach może nam być po prostu ciężko. Znamy swoje możliwości i staramy się grać na ich miarę. Próbowaliśmy cały czas atakować, ale musi być zachowany odpowiedni balans. Przed nami przerwa, bo w następnej serii gier pauzujemy. Na pewno popracujemy nad tym, żeby w kolejnych spotkaniach już zapunktować. Musimy przełamać złą serię i wrócić do wygrywania – podsumował szkoleniowiec.

Następne spotkanie ligowe podopieczni Wojciecha Kobeszki rozegrają w środę, 8 września. Żółto-Czerwoni podejmą przy Elewatorskiej zespół Świtu Nowy Dwór Mazowiecki.

5. kolejka III ligi, gr. I

Błonianka Błonie – Jagiellonia II Białystok 4:2 (2:0).
Bramki: Zajączkowski 12′, Czapa 23′ (k), 51′, Chyrchała 73′ – Głowicki 50′, Karpiński 53′

Jagiellonia II: Niezgoda – Żukowski, Płoszkiewicz, Bitok, Głowicki (69′ Mabiala), Bayer (46′ Orpik), Wojciechowski (69′ Dyszy), Wiktoruk, Wasilewski (69′ Jarmołowicz), Karpiński, Lutostański (69′ Pawłowski)

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00