AktualnościEcha remisu w Grodzisku, czyli w prasie o jadze

Echa remisu w Grodzisku, czyli w prasie o jadze

Poniedziałkowy przegląd prasy skupia uwagę na piątkowym meczu w Grodzisku Wielkopolskim. Wszyscy zwracają uwagę na nieskuteczność Jagiellończyków w polu karnym gospodarzy.

Super Express
Remis w Grodzisku Wielkopolskim. – Obie drużyny przystępowały do meczu po dwóch porażkach z rzędu. Przełamanie nastąpiło z obu stron, choć podział punktów nie do końca mógł usatysfakcjonować ani Wartę, ani Jagiellonię. Z przebiegu meczu goście byli nieco lepszym zespołem, ale też ciekawych sytuacji obie ekipy stworzyły mniej więcej po równo. (…) Druga połowa zaczęła się znakomicie dla poznaniaków, którzy trzy minuty po wznowieniu gry objęła prowadzenie. Fatalnie zachował się Bojan Nastic, który w niegroźnej sytuacji idealnie obsłużył… Kuzimskiego. Rezerwowy napastnik Warty minął jeszcze Steinborsa i posłał piłkę do pustej bramki. Radość „zielonych” trwała trzy minuty. Israel Puerto lekko wrzucił piłkę w pole karne, a jej lot przedłużył Cernych i Lis już nie sięgnął piłki. Trzy ostatnie bramki warciarze stracili w bardzo podobny sposób. Wyrównujący gol dość znacząco zmienił obraz gry na boisku. Podopieczni Ireneusza Mamrota przejęli inicjatywę, a poznaniacy momentami całą drużyna bronili się we własnym polu karnym.

Głos Wielkopolski
Podział punktów. – W tym meczu Warta szybko straciła kontuzjowanego Adama Zrelaka. Jego zmiennik otworzył worek z bramkami. W 48 minucie Mateusz Kuzimski przejął piłkę po stracie Bojana Nasticia, minął bramkarza i z kąta uderzył przy prawym słupku. Jagiellonia odpowiedziała momentalnie. W 50 minucie do wyrównania doprowadził Fedor Cernych. Litwin powołany na wrześniowe mecze el. MŚ 2022 (m.in. z Włochami) udanie główkował pod poprzeczkę po wrzutce Israela Puerto.

Sport
Zabrakło skuteczności. – Worek z bramkami rozwiązał się po przerwie. Już w 48 minucie katastrofalny błąd popełnił Bojan Nastić, który zbyt lekko podawał futbolówkę do swojego bramkarza. Piłkę przejął Mateusz Kuzimski, minął wybiegającego z bramki Szteinborsa i lewą nogą z bardzo ostrego kąta skierował ją do siatki. Piłkarze Warty nie nacieszyli się długo prowadzeniem, no 120 sekund później piłkę z bramki wyciągał Lis. Tomas Przikryl zagrał krótko do Israela Puerto, Hiszpan dośrodkował w pole karne rywali, gdzie Fiodor Czernych strzałem głową zmusił do kapitulacji bramkarza gospodarzy. W 60 minucie „Jaga” miała wyśmienita okazję, by rzucić przeciwnika na kolana, kapitalnym podaniem popisał się Karol Struski, piłka trafiła do Jesusa Imaza, który w sytuacji sam na sam z bramkarzem rywali z 7. metrów przeniósł piłkę nad poprzeczką!

Przegląd Sportowy
Remis w Wielkopolsce. – Spotkanie ożywiło się po przerwie, choć nic na to nie wskazywało. Bojan Nastić zagrał piłkę do swojego bramkarza, ale zrobił to na tyle fatalnie, że do piłki dopadł Kuzimski, który minął Šteinborsa i trafił do siatki. 30-latek zrobił to w stylu, do jakiego przyzwyczaił w poprzednim sezonie. Gospodarzom wyraźnie zabrakło koncentracji, bo chwilę później pozwolili Jadze na doprowadzenie do remisu. Precyzyjnym dośrodkowaniem popisał się Puerto, a w polu karnym główkował rówieśnik Kuzimskiego – mierzący 183 centymetry Černych. Oba zespoły starały się przechylić szalę na swoją korzyść, ale z czasem ich gra wyglądała tak, jakby zaakceptowali remis. Żadna z drużyn się nie przełamała, ale po dwóch kolejnych porażkach nikt nie będzie wybrzydzał na punkt.

Kurier Poranny
Noty za Wartę. – PAVELS STEINBORS – nota 6 Na początku meczu zrobił to, co powinien, czyli kapitalną interwencją uratował drużynę przed stratą gola. Przy bramce dla Warty bez szans, potem nie miał okazji do wykazania się. ISRAEL PUERTO – nota 6 Na początku meczu dwie jego interwencje uratowały Jagę, do tego kapitalna asysta przy bramce Fedora Cernycha. Na minus duża liczba strat – aż dziewięć, mniej tylko od napastników Jagi. FEDOR CERNYCH – nota 5 Sam przyznał, że nie grał dobrze i jego występ uratowała zdobyta bramka. Jesteśmy tego samego zdania i oby przełamanie się rozpoczęło regularne strzelanie goli przez Litwina.

Punkt w delegacji. – Jaga odpowiedziała także stałym fragmentem gry, po którym uderzał Błażej Augustyn. Miał pecha, bo futbolówka trafiła w poprzeczkę opuszczonej przez Adriana Lisa bramki. Było bardzo blisko. (…) Druga połowa rozpoczęła się od kolejnego, tym razem już katastrofalnego błędu Nasticia. Bośniak zbyt krótko podawał do Steinborsa, piłkę przejął Mateusz Kuzimski, minął golkipera Żółto-Czerwonych i wyprowadził Wartę na prowadzenie. Trudo o bardziej frajerską bramkę. Na szczęście Jagiellończyków to nie podłamało. Przeciwnie, ruszyli do odrabiania strat i odpowiedzieli błyskawicznie. Z prawej strony dośrodkował Puerto, a efektownego gola głową strzelił Fedor Cernych. 1:1!

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00