AktualnościGotowi do meczu, czyli w prasie o Jadze

Gotowi do meczu, czyli w prasie o Jadze

W piątkowej prasie na pierwszy plan wysuwa się zapowiedź spotkania ze Stalą Mielec. „Żółto-Czerwoni” nie zamierzają lekceważyć drużyny Adama Majewskiego.

Kurier Poranny
Andrzej Trubeha przed meczem ze Stalą. – To jest ekstraklasa i trzeba się z tym mierzyć, że będzie konkurencja w zespole. Cały czas na treningach pracuję, staram się dawać z siebie wszystko i tak samo będzie w meczach – przekonuje 23-letni zawodnik. Trubeha zagrał dotąd we wszystkich sześciu spotkaniach ligowych Jagiellonii, miał sporo dobrych okazji podbramkowych, ale nie strzelił żadnego gola i nie miał żadnej asysty. Jak na napastnika, to bardzo słabe statystyki i z pewnością wywołuje to dodatkową presję. – Radzę sobie z nią na co dzień. Pomaga mi dziewczyna, pomagają trener i chłopaki z drużyny. W treningu staram się poprawiać wszystkie te aspekty, odnośnie strzałów, ustawiania się – przekonuje gracz Jagi.

Jaga nie lekceważy Stali. – Po porażkach 1:3 z Górnikiem Zabrze i 1:2 z Cracovią, oraz remisie 1:1 z Wartą Poznań, Podlasianie obsunęli się na ósme miejsce w tabeli, a trzeba przy tym pamiętać, że kilka zespołów ma spotkania zaległe. Trzeba wygrać, a rywal na przełamanie wydaje się być idealny, bo ekipa z Podkarpacia do mocarzy ekstraklasowych nie należy. Trener Jagi Ireneusz Mamrot nie zamierza jednak lekceważyć mieleckiej drużyny. – To zespół, który jest dobrze ułożony taktycznie, nie boi się grać – mówi szkoleniowiec Żółto-Czerwonych. – Adam Majewski jest trenerem, który nie myśli tylko o tym, by się bronić i przetrwać, ale też żeby jego zespół był kreatywny. Myślę, że przyjadą tu bez żadnych kompleksów i będą walczyli o trzy punkty – dodaje.

Przegląd Sportowy
Podsumowanie okna i powrót Pazdana. – Po sześciu latach znów jest w Białymstoku. Grał w Jagiellonii w latach 2012–15, stamtąd trafił do Legii, a ostatnie dwa i pół roku spędził w lidze tureckiej. Poprzedni sezon zakończył się spadkiem jego drużyny. Pazdan chciał zostać w tym kraju, ale ostatecznie uznał, że zamiast czekać na oferty, nie mając pewności, czy jakakolwiek nadejdzie, skorzysta z propozycji trenera Ireneusza Mamrota i zagra w dobrze sobie znanej Jadze, choć za dużo mniejsze pieniądze. Początek ma całkiem niezły, chociaż zespół gra w kratkę. Reprezentacja Polski to dla Pazdana prawdopodobnie zamknięty rozdział, Paulo Sousa stawia na młodszych, ale nikt nie odbierze mu wspomnień związanych z grą w narodowych barwach, zwłaszcza EURO 2016.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00