AktualnościSeria trwa, czyli w prasie o Jadze

Seria trwa, czyli w prasie o Jadze

Poniedziałkowa prasa podsumowuje mecz ze Stalą Mielec. „Żółto-Czerwoni” nie mogli wygrać żadnego z czterech ostatnich meczów w PKO BP Ekstraklasie.

Kurier Poranny
Tylko remis ze Stalą. – Akcje bramkowe były do siebie podobne: zaczęły się od wrzutek z rzutów rożnych, a skończyły na skutecznych główkach hiszpańskich stoperów. Najpierw trafiła Stal. Dośrodkowanie przedłużył Mateusz Mak, a w okolicach długiego słupka zwieńczył Jonathan de Amo. Odpowiedział im Israel Puerto, któremu dograł Martin Pospisil. Mecz był całkiem otwarty. Stal nie okopała się na własnej połowie, tylko sama próbowała atakować. Jagiellonia żałuje przede wszystkim okazji Michała Żyry. Piłkarz sprowadzony z Piasta Gliwice najpierw fatalnie zabrał się z piłką, a potem niecelnie kopnął zamykając akcję na wślizgu.

Przełamanie rezerw. – To był bardzo otwarty mecz, z dużą liczbą sytuacji po obu stronach. Można powiedzieć, że w drugiej połowie byliśmy lepszym zespołem, niemniej wynik był cały czas na styku. Ostatecznie wyciągnęliśmy wynik na 3:2 dla nas. To zwycięstwo bardzo cieszy, zwłaszcza biorąc pod uwagę nasze ostatnie rezultaty. Zapunktowaliśmy i mam nadzieję, że doda to nam wiary w to, że w każdym meczu możemy walczyć o punkty. Jestem bardzo zadowolony z postawy zawodników, ich reakcji. Mam nadzieję, że w kolejnych spotkaniach potwierdzimy naszą lepszą dyspozycję – podsumowuje trener Kobeszko.

Przegląd Sportowy
Czwarty mecz bez wygranej. – Jagiellonia Białystok zremisowała ze Stalą Mielec 1:1 (1:1) w meczu 7. kolejki PKO Ekstraklasy. Oba gole tego spotkania padły w pierwszej połowie. Punkt pozwolił Jadze na awans na siódme miejsce w ligowej tabeli, jednak był to ich czwarty mecz bez wygranej. (…) Radość gości trwała krótko. Już dziesięć minut później było bowiem 1:1. Martin Pospisil dośrodkował w pole karne, gdzie znalazł się Israel Puerto. Gracz Jagi strzałem głową pokonał bramkarza ekipy z Mielca. Stał się on setnym graczem Jagiellonii, który zdobył gola dla tej drużyny w meczu domowym.

Nowiny
Stal popsuła jubileusz. – „Jaga” przed tym spotkaniem miała na swoim koncie tylko jeden punkt więcej od mielczan, a przed przerwą reprezentacyjną nie zachwycała. Mimo wszystko, to w zespole gospodarzy należało upatrywać faworyta. Białostoczanom zależało na wygranej tym bardziej, że był to ich 600 występ na najwyższym szczeblu ligowym. Ten jubileusz zamierzali jednak popsuć gracze Adama Majewskiego, który miał czas, aby wkomponować do drużyny wszystkich nowych graczy. Postawił jednak dokładnie na ten sam skład, który dał wygraną z Górnikiem Łęczna. (…) PGE Stal wcale nie okopała się na własnej połowie, tylko grała odważnie i szybko przechodziła do ataków po przejęciu piłki. A tego było sporo, bo gospodarze grali bardzo przewidywalnie, co przy dobrze zorganizowanym zespole przyjezdnym powodowało, że zdecydowanie groźniej bywało pod bramką Jagiellonii. I mielczanie szybko zostali nagrodzeni, a bramkę zdobyli po rzucie rożnym bitym przez Krystiana Getingera. Tym samym odpowiedzieli jednak miejscowi i na moment odważniej zaatakowali. Widać było, że stracona bramka wybiła trochę z pantałyku zespół trenera Majewskiego, lecz tylko na moment.

Sport
Rozczarowująca Jaga. – Po świetnym początku sezonu i współliderowaniu tabeli wydawało się, że Jagiellonia po słabym sezonie wróciła na właściwe tory. Ugrać coś w Białymstoku było bardzo trudno, a linia defensywna wsparta przez doświadczonego Michała Pazdana zdawała się szczelna. Obraz silnej „Jagi” szybko jednak został zamazany, bo „Duma Podlasia” nie wygrała w czterech ostatnich kolejkach. Remis ze Stalą i sposób, w jaki został ugrany, zdenerwował trenera Ireneusza Mamrota i nie ma mu się co właściwie dziwić. Tak jak coraz słabsza jest gra białostoczan, tak coraz gorzej wygląda ich miejsce w tabeli.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00