AktualnościRaport medyczny Jagiellonii

Raport medyczny Jagiellonii

Od kilku tygodni część zawodników Jagiellonii zmaga się z problemami zdrowotnymi. Jak wygląda ich obecna sytuacja, kto jest najbliżej powrotu na boisko?

Zdecydowanie najwięcej optymizmu dotyczy Bartłomieja Wdowika. – Od wtorku ćwiczy normalnie z zespołem. Od strony zdrowotnej wszystko jest już w możliwie najlepszym porządku. Pozostaje jedynie dojście do optymalnej formy, ale niebawem będziemy mogli z niego skorzystać – podkreśla trener Mamrot.

Od pół roku niedostępnym pozostaje Paweł Olszewski. Jego sytuację szczegółowo opisał doktor Krzysztof Koryszewski. – To co cieszy nas najbardziej, to wygojenie rany. Na szczęście najgorsze już za nim. Obecnie adaptuje się do buta piłkarskiego i sądzę, że niebawem dołączy do drużyny – prognozuje jagielloński lekarz. Wtóruje mu szkoleniowiec „Żółto-Czerwonych” – Paweł zaczął trenować indywidualnie. Myślę, że za kilka dni zostanie włączony do zajęć z zespołem. Na szczęście problemy z piętą już za nim. Co prawda podczas treningów indywidualnych miał lekkie problemy przeciążeniowe, ale to jest czymś absolutnie normalnym przy tak długiej przerwie. Obecnie biega, ćwiczy na siłowni. Po powrocie do pracy z drużyną pozostanie przygotowanie odpowiedniej formy. Nie możemy bowiem zapomnieć, że nie przechodził on z nami okresu przygotowawczego – zaznacza Mamrot.

Równie długo trwa przerwa Ivana Runje. Niedawno Chorwat przeszedł operację. – W tym przypadku wszystko przebiega zgodnie z planem. Niedawno osiągnęliśmy kamień milowy w postaci dziewiątego tygodnia rehabilitacji. Od tego momentu środkowy obrońca może w pełni obciążać rehabilitowaną nogę. Wykonuje już podstawowe ćwiczenia jak martwy ciąg. Na szczęście nie narzeka na żadne dolegliwości i jak na ten etap rekonwalescencji jesteśmy zadowoleni z jej efektów – analizuje Koryszewski. Trener Mamrot zdaje sobie sprawę, że przerwa środkowego defensora jeszcze trochę potrwa. – Mamy świadomość, że w tym roku kalendarzowym już nie zobaczymy go na boisku. Jest jednak zdeterminowany, codziennie ćwiczy po kilka godzin. Oczywiście w momencie jego operacji zdawaliśmy sobie sprawę, że przerwa zabierze trochę czasu. Cierpliwie czekamy na jego powrót. Oczywiście, jeżeli czas rehabilitacji uda się skrócić, byłoby fantastycznie, ale w jego przypadku ściśle dostosowujemy się do rekomendacji medycznych – wyjaśnia szkoleniowiec.

Od dwóch miesięcy nie trenuje pozyskany latem Dani Quintana. – Trzeba powiedzieć, że Hiszpan doznał poważnej kontuzji. Cierpi na naderwanie rozścięgna podeszwowego. Można to porównać do naderwania ścięgna Achillesa. Ta tkanka goi się bardzo długo, jest to bardzo niewdzięczna kontuzja. Przy niej Dani na problem z chodzeniem, nie mówiąc już o bieganiu. Na początku nawet zakładaliśmy wsadzenie jego nogi w ortezę i polecenie poruszania się o kulach, ale obeszło się bez tego. Na szczęście ostatnie badania kontrolne wykazały odtworzenie uszkodzonej tkanki. Ze względu na czas gojenia, przerwa Quintany trwa tak długo – zaznacza Koryszewski. Również trener Mamrot podkreśla, że czeka na zawodnika. – Dani już kilka razy chciał do nas dołączyć. Niestety już podczas biegania ból się odzywał, a zawodnik nie był w stanie kontynuować zajęć. Przerwa jest długa i zapowiada się, że jeszcze trochę potrwa – dodaje szkoleniowiec. – W przypadku Daniego prognozujemy jeszcze około dwóch tygodni – uzupełnia doktor Krzysztof Koryszewski.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00