AktualnościNa tarczy ze Szczecina

Na tarczy ze Szczecina

Jagiellonia Białystok przegrała na wyjeździe z Pogonią Szczecin 1:4 w ramach 12. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Jedynego gola dla Żółto-Czerwonych strzelił Fedor Cernych.

W porównaniu do poprzedniego ligowego starcia w Białymstoku z Radomiakiem trener Ireneusz Mamrot dokonał dwóch zmian w wyjściowej jedenastce, w tym jedną wymuszoną. Rolę lewego wahadłowego pełnił Bartłomiej Wdowik, który zastąpił na tej pozycji kontuzjowanego Bojana Nasticia. Z kolei miejsce Karola Struskiego w środku pola zajął Michał Nalepa.

Pierwsze minuty sobotniej rywalizacji przebiegały pod dyktando Pogoni, która już w ósmej minucie mogła cieszyć się z gola. Po potężnym zamieszaniu w polu karnym Jagi i serii strzałów „Portowców” najbliżej strzelenia gola był Luka Zahović. Słoweniec uderzył w stronę opuszczonej przez Xaviera Dziekońskiego bramki, ale tam, gdzie, trzeba znalazł niezawodny Michał Pazdan, wybijając futbolówkę w ostatniej chwili.

Chwilę później gospodarze znów groźnie zaatakowali. Strzał z dystansu oddał Grek – Konstantinos Triantafyllopoulos, ale piłka wyraźnie minęła bramkę Żółto-Czerwonych. Pierwszy kwadrans rywalizacji zakończył się bezbramkowym remisem.

Tuż po jego upływie na strzał z rzutu wolnego zdecydował się eksjagiellończyk – Kamil Grosicki. Były reprezentant Polski uderzył jednak niecelnie. Potem Portowcy zagrozili z innego stałego fragmentu gry. Po rzucie rożnym bliski zaskoczenia Dziekońskiego był Jakub Bartkowski, ale nasz bramkarz był na posterunku. Chwilę później był jednak bezradny. Zdobywcą bramki dla gospodarzy okazał się Maciej Żurawski, który dopadł do bezpańskiej piłki w polu karnym i spokojnie umieścił futbolówkę w siatce.

Miejscowi długo jednak z prowadzenia się nie cieszyli. W 30. minucie Jesus Imaz ładnym podaniem obsłużył Fedora Cernycha, a „Fiedzia” fenomenalnym uderzeniem z pierwszej piłki nie dał szans Dantemu Stipcy i doprowadził do remisu.

Niestety, kolejne minuty upływały pod znakiem szturmu jagiellońskiej bramki. Luka Zahović posłał precyzyjne podanie w stronę Grosickiego, a skrzydłowy szczecinian lewą nogą bez większych problemów pokonał Dziekońskiego. Chwilę później zdobywca drugiej bramki dla Pogoni musiał opuścić murawę z powodu urazu, a w jego miejsce pojawił się na niej Rafał Kurzawa.

Tuż przed przerwą znów do remisu mógł doprowadzić Cernych. Fiedzia zatańczył z piłką w pulu karnym gospodarzy i oddał strzał z lewej nogi. Tym razem Stipica nie dał się zaskoczyć. Potem jeszcze wysoko, na wiwat uderzył Zahović, a po chwili Słoweniec najwyżej wyskoczył w polu karnym Jagi i strzelił głową. W obu przypadkach chybił. Podobnie jak Jean Carlos, który wyprzedził Wdowika. Brazylijczyk spudłował i za moment arbiter zakończył pierwszą połowę.

Na początku drugiej części meczu po rzucie rożnym Dziekońskiego starał się przelobować Sebastian Kowalczyk. Nasz młody bramkarz łatwo załapał jednak futbolówkę.

W 55. minucie poważny błąd w wyprowadzeniu piłki popełnił Pazdan. Bardzo łatwo naszemu defensorowi odebrał futbolówkę Zahović, podał do nadbiegającego Kowalczyka, a młody piłkarz Pogoni bez problemów z bliskiej odległości trafił do siatki. Przegrywaliśmy 1:3.

Lada chwila jednak mogliśmy zdobyć kontaktową bramkę. Po strzale z dystansu Nalepy ręką w polu karnym zagrał Kostas. Po analizie VAR Paweł Raczkowski zadecydował o przyznaniu rzutu karnego. Do siatki mógł trafił Jesus Imaz, ale tego nie uczynił, ponieważ jego intencję wyczuł świetnie Dante Stipica broniąc jedenastkę.

Po chwili na strzał z dystansu zdecydował się Israel Puerto. Niestety, Stipica i tym razem był czujny. Potem trener Mamrot dokonał potrójnej zmiany. Na boisku pojawili się Karol Struski, Kacper Tabiś i Bartosz Kwiecień, a zeszli Pazdan, Nalepa i Prikryl.

W 68. minucie bliski podwyższenia wyniku był Kowalczyk, zawodnik Pogoni na nasze szczęście jednak spudłował w dobrej sytuacji. Potem czerwoną kartką został ukarany defensor Jagi – Puerto, który zdaniem sędziego Raczkowskiego w nieprzepisowy sposób powstrzymywał wychodzącego na czystą pozycję zawodnika Pogoni. Sytuacja wydawała się być beznadziejna.

Jeszcze gorzej było 10 minut przed końcem rywalizacji. Tym razem katastrofalnie zgubił piłkę Kwiecień na rzecz Kacpra Kozłowskiego, a reprezentant Polski idealnie wyłożył futbolówkę Zahoviciowi, który kapitalny występ spuentował zdobytą bramką.

Do końca rywalizacji wynik już nie uległ zmianie. Jagiellończycy przegrali w Szczecinie 1:4.

12. kolejka PKO BP Ekstraklasy

Pogoń Szczecin – Jagiellonia Białystok 4:1 (2:1)
Bramki: Maciej Żurawski 24′, Kamil Grosicki 41′, Sebastian Kowalczyk 56′, Luka Zahovič 78′ – Fedor Černych 30′

Pogoń: 1. Dante Stipica – 2. Jakub Bartkowski (84′ 99. Mateusz Łęgowski), 13. Kóstas Triantafyllópoulos, 23. Benedikt Zech, 97. Luís Mata – 21. Jean Carlos Silva, 8. Damian Dąbrowski, 54. Maciej Żurawski (74′ 64. Kacper Kozłowski), 27. Sebastian Kowalczyk (84′ 18. Michał Kucharczyk), 11. Kamil Grosicki (45′ 7. Rafał Kurzawa) – 10. Luka Zahovič (83′ 9. Piotr Parzyszek).

Jagiellonia: 55. Xavier Dziekoński – 14. Tomáš Přikryl (63′ 20. Kacper Tabiś), 25. Bogdan Țîru, 4. Israel Puerto, 2. Michał Pazdan (63′ 99. Bartosz Kwiecień), 27. Bartłomiej Wdowik – 26. Martin Pospíšil, 6. Taras Romanczuk, 7. Michał Nalepa (63′ 23. Karol Struski) – 11. Jesús Imaz (79′ 16. Michał Żyro), 10. Fedor Černych (73′ 3. Błażej Augustyn).

żółta kartka: Puerto.
czerwona kartka: Israel Puerto (72. minuta, Jagiellonia, za faul taktyczny).

sędziował: Paweł Raczkowski (Warszawa).

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00