AktualnościKolejny rywal: Piast Gliwice

Kolejny rywal: Piast Gliwice

Już w najbliższą sobotę, 30 października, Jagiellonia Białystok rozegra swój kolejny mecz w trwającym sezonie 2021/2022 PKO BP Ekstraklasy. „Żółto-Czerwoni”podejmą przy Słonecznej zespół Piasta Gliwice. Co warto wiedzieć o tym przeciwniku przed nadchodzącym starciem?

Historia

Historia Piasta sięga roku 1945, kiedy to klub ten został oficjalnie założony. Gliwiczanie do najwyższej klasy rozgrywkowej awansowali dopiero po 63 latach istnienia, w 2008 roku. Ich przygoda z Ekstraklasą nie trwała jednak długo, bo już dwa lata później Piast, po zajęciu ostatniego miejsca w tabeli, ponownie spadł poziom niżej. W 2012 roku, pod wodzą trenera Marcina Brosza, klub z Gliwic powrócił na piłkarskie salony w Polsce i jako beniaminek zajął 4. miejsce, awansując przy tym do europejskich pucharów. Później ten wynik został poprawiony pod wodzą czeskiego trenera Radoslava Latala. W sezonie 2015/2016, będąc przez większą część rozgrywek liderem, gliwiczanie zajęli ostatecznie drugie miejsce, ustępując jedynie Legii Warszawa i po raz kolejny zagrali w europejskich pucharach.

Największy sukces w historii Piasta to jednak historia najnowsza i sezon 2018/2019. Sukces zupełnie niespodziewany, bo szczególnie po rundzie jesiennej, po której Piast tracił do prowadzącej Lechii Gdańsk dziewięć punktów, mało kto się spodziewał, że zespół Waldemara Fornalika zaliczy tak fantastyczną wiosnę, w której nie tylko dogoni, ale i wyprzedzi wszystkich rywali w walce o mistrzostwo Polski. Gliwiczanie jednak wygrali 13 z 17 meczów i absolutnie zasłużenie cieszyli się ze zdobycia historycznego tytułu.

Klub z województwa śląskiego czterokrotnie dostąpił zaszczytu reprezentowania Polski na arenie międzynarodowej w rozgrywkach klubowych. Po raz pierwszy miało to miejsce w sezonie 2013/2014, kiedy gliwiczanie zmierzyli się w dugiej rundzie eliminacji Ligi Europy z azerskim Qarabagiem Agdam (porażka w dwumeczu 3:4). Kolejna przygoda z europejskimi pucharami przyszła po trzech latach, ponownie w drugiej fazie eliminacji Ligi Europy. Tym razem piłkarzom Piasta nie udało się zdobyć choćby bramki i zostali z kwitkiem odprawienie przez szwedzki IFK Goteborg 0:3. Następna szansa na grę w Europie to historia najnowsza, związana z wyżej opisanym mistrzostwem Polski. Piast przed sezonem 2019/2020 brał udział w eliminacjach Ligi Mistrzów, jednak musiał uznać wyższość BATE Borysów, mistrza Białorusi. Czempioni zza naszej wschodniej granicy wygrali w dwumeczu pierwszej rundy eliminacji do Champions League 3:2.

Piast odpadł zatem z walki o wejście do tych elitarnych rozgrywek, ale nie z pucharów całkiem. Zgodnie z regulaminem przystąpił do gry w drugiej rundzie eliminacji Ligi Europy, ale tam również musiał uznać wyższość rywali. Tym razem była to łotewska Ryga FC, która wygrała dwumecz dzięki bramkom zdobytym na wyjeździe (wygrana 3:2 w Gliwicach i porażka 1:2 w stolicy Łotwy). Najnowsza przygoda z europejskimi pucharami to sezon 2020/2021 i eliminacje Ligi Europy, rozpoczęte od 1. rundy. Tym razem wszystko potoczyło się zgodnie z założeniami. Piast wygrał z Dynamem Mińsk 2:0, awansował do kolejnej rundy i mógł cieszyć się z pierwszego w swojej historii zwycięstwa na arenie międzynarodowej. Później podopieczni trenera Waldemara Fornalika pokonali jeszcze austriacki TSV Hartberg (3:2) i z gry w Europie odpadli w 3. rundzie, przegrywając 0:3 z FC Kopenhagą.

Sytuacja drużyny

Obecnie Piast Gliwice zajmuje 6. miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy z dorobkiem 17 punktów i bilansem pięciu zwycięstw, dwóch remisów i pięciu porażek. Bilans bramkowy gliwiczan to na ten moment 18 goli strzelonych i 16 bramek straconych.

Zmagania w tym sezonie PKO BP Ekstraklasy zawodnicy Piasta rozpoczęli od domowej porażki 2:3 z Rakowem Częstochowa. W kolejnej serii gier sięgneli po swój pierwszy w tej kampanii komplet punktów, ogrywając na wyjeździe Stal Mielec 2:0. Kolejne mecze to sinusoida wyników – 0:1 z Pogonią Szczecin, 4:3 z Wisłą Płock, 1:1 ze Śląskiem Wrocław, 1:0 z Górnikiem Zabrze, 0:1 z Zagłębiem Lubin i taka sama porażka z Lechią Gdańsk. Później przyszedł przerywnik w postaci spotkania 1. rundy Fortuna Pucharu Polski, w której podopieczni trenera Waldemara Forlinka wyeliminowali Włocłavię Włocławek wygrywając 2:0. W lidze w dalszym ciągu dominowały naprzemiennie osiągane wyniki – 2:4 z Cracovią, 1:0 z Wisłą Kraków czy 1:1 z Górnikiem Łęczna. Ostatnim meczem gliwiczan w lidze było wygrane 4:1 zeszłotygodniowe starcie z Legią Warszawa, gdzie błysnął hiszpański atakujący Alberto Toril, autor hattricka. Natomiast ostatnim meczem zawodników ze Śląska w ogóle było środowe starcie 1/16 finału Pucharu Polski, w którym Piast ograł Zagłębie Sosnowiec 1:0 i awansował do kolejnej fazy zmagań.

Aż trzech zawodników Piasta Gliwice ma komplet rozegranych minut w tym sezonie na boiskach PKO BP Ekstraklasy. Tymi piłkarzami są Frantisek Plach, Patryk Sokołowski i kapitan zespołu, Martin Konczkowski. Każdy z tych graczy spędził na murawie 1080 minut. Najlepszym strzelcem Piasta w trwającym rozgrywkach jest obecnie Alberto Toril (pięć trafień), za którego plecami znajdują się Patryk Sokołowski i Kristopher Vida (po trzy gole). Najwięcej asyst na koncie spośród piłkarzy Piasta ma w tym sezonie Damian Kądzior – cztery. Po dwa kluczowe podania w lidze zaliczyli w tym sezonie Patryk Lipski, Arkadiusz Pyrka i Michał Chrapek. Najwięcej żółtych kartek na koncie ma Chrapek (cztery). Żaden z piłkarzy gliwickiego klubu nie zobaczył jeszcze w tym sezonie czerwonej kartki.

Jeżeli chodzi o letnie okno transferowe to w trakcie jego trwania włodarze Piasta Gliwice dokonali wielu wzmocnień. Mistrz Polski z sezonu 2018/2019 pozyskał latem Damiana Kądziora (Eibar, Hiszpania), Dominika Steczyka (1.FC Nurnberg, Niemcy), Alexandros Katranis (AS Saint-Etienne, Francja), Michael Ameyaw (Widzew Łódź), Ariel Mosór (Legia Warszawa), Nikola Stojiljković (Farense, Portugalia), Alberto Toril oraz Miguel Munoz (obaj Real Murcia). Do klubu wrócił także angielski pomocnik Tom Hateley, ostatnio występujący na Cyprze. Piast wykupił również wcześniej jedynie wypożyczonego Jakuba Świerczoka, który jednak praktycznie z miejsca przeniósł się do japońskiego Nagoya Grampus. Poza reprezentantem Polski szeregi gliwickiego klubu opuścili Michał Żyro, Karol Stanek, Javier Hyjek, Piotr Malarczyk, Bartosz Rymaniak, Sebastian Milewski, Remigiusz Borkała, Łukasz Krakowczyk oraz Gerard Badia.

Trener rywali – Waldemar Fornalik

Trenerem naszych sobotnich rywali jest dobrze znany wszystkim sympatykom piłki w Polsce trener Waldemar Fronalik. Szkoleniowiec mistrzów Polski z sezonu 2018/2019 jest najbardziej doświadczonym trenerem pracującym obecnie w PKO Ekstraklasie. Przed podjęciem pracy w Gliwicach były selekcjoner reprezentacji Polski największe sukcesy świętował z Ruchem Chorzów, z którym dwukrotnie meldował się na ligowym podium oraz również dwa razy w finale Pucharu Polski. W żadnym z tych przypadków nie udawało mu się zdobyć głównego trofeum, jakim jest mistrzostwo Polski i tę „niemoc” Fornalik przerwał dopiero w Gliwicach.

Zespół z Gliwic jest dowodzony przez trenera Waldemara Fornalika już od ponad czterech lat. Urodzony w Mysłowicach szkoleniowiec przejął obowiązki 19 września 2017 roku, po zwolnieniu z tej funkcji Dariusza Wdowczyka. Jest to już zatem piąty sezon trenera Fornalika w Piaście. Do tej pory poprowadził on klub ze Śląska w 166 oficjalnych meczach w ramach Ekstraklasy, Pucharu Polski, Superpucharu Polski oraz eliminacji Ligi Mistrzów i Ligi Europy. Spośród tych starć piłkarze ze Śląska wygrali 73 mecze, zremisowali 40 spotkań, a 53 razy opuszczali boisko jako pokonani. Największym sukcesem pod wodzą byłego trenera Ruchu Chorzów jest dla gliwiczan naturalnie sięgnięcie po tytuł mistrzowski w kampanii 2018/2019. Poza trofeum dla najlepszej klubowej drużyny w Polsce gliwiczanie za kadencji Fornalika zajęli 14. miejsce w sezonie 2017/2018, 3. miejsce w sezonie 2019/2020 oraz 6. miejsce w sezonie 2020/2021. Piast wystąpił również, jako zdobywca trofeum w Ekstraklasie, w Superpucharze Polski, w którym musiał jednak uznać wyższość Lechii Gdańsk, przegrywając 1:3.

Gwiazda rywali – Damian Kądzior

W zeszłym sezonie jednym z najbardziej rozpoznawalnych piłkarzy w szeregach Piasta Gliwice był dzisiaj już nieobecny w gliwickiej szatni Jakub Świerczok. Schedę po reprezentancie Polski przejął inny z graczy, którzy posmakowali już gry w barwach kadry. Mowa o Damianie Kądziorze.

Damian Kądzior to piłkarz doskonale znany wszystkim sympatykom Jagiellonii. Urodził się 16 czerwca 1992 roku w Białymstoku. Jest wychowankiem Dumy Podlasia, w barwach której stawiał pierwsze kroki w seniorskiej piłce. Podczas ponad czteroletniego kontraktu z Jagą mierzący 174 cm skrzydłowy był trzykrotnie wypożyczany – do Motoru Lublin, Dolcana Ząbki oraz Wigier Suwałki. To właśnie z ostatnią z wymienionych ekip związał się na stałe po definitywnym rozstaniu z Jagiellonią. W Suwałkach spędził rok, w trakcie którego pokazał się ze świetnej strony na pierwszoligowych boiskach, dzięki czemu zwrócił na siebie uwagę ekstraklasowych ekip. Ostatecznie związał się umową z Górnikiem Zabrze.

W drużynie z województwa śląskiego występował również tylko jeden sezon, podczas którego udało mu się przenieść dobrą dyspozycję z pierwszoligowych do ekstraklasowych zmagań. Uzbierał dziewięć trafień i sześć asyst, dzięki czemu po raz pierwszy w karierze wyjechał za granicę. Sięgnął bowiem po niego chorwacki klub Dinamo Zagrzeb. W hegemonie chorwackiej piłki Kądzior występował przez dwa sezony, podczas których przez cały czas był wiodącą postacią tej ekipy. Z Dinamem sięgnął po dwa krajowe mistrzostwa w sezonach 2018/2019 i 2019/2020. Dobra dyspozycja zaowocowała transferem do Hiszpanii i podpisaniem umowy z Eibar.

W LaLidze Kądzior zagrał w sześciu spotkaniach (bez dorobku bramkowego czy asyst), a po pół roku był już na wypożyczeniu w tureckim Alanyasporze. Tam spędził wiosnę poprzedniego sezonu, po czym zdecydował się na powrót do Polski, gdzie parafował kontrakt z Piastem.

W reprezentacji Polski Damian Kądzior rozegrał sześć spotkań, w których strzelił jednego gola. Debiutował 11 września 2018 roku w towarzyskim starciu z Irlandią. Spędził wówczas na murawie 45 minut, zmieniając w przerwie Rafała Kurzawę, a kadra zremisowała z Irlandczykami 1:1. Ostatni występ w biało-czerwonych barwach 29-latek zaliczył w październiku ubiegłego roku, kiedy spędził 26 minut na boisku podczas wygranego przez Polaków 3:0 meczu Dywizji A Ligi Narodów z Bośnią i Hercegowiną.

Przewidywany skład Piasta na mecz z Jagiellonią:

Plach – Konczkowski, Munoz, Huk, Katranis, Hateley, Sokołowski, Chrapek, Pyrka, Kądzior, Toril.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00