AktualnościUratowali punkt w końcówce

Uratowali punkt w końcówce

Jagiellonia Białystok zremisowała na wyjeździe ze Śląskiem Wrocław 2:2 w meczu 14. kolejki PKO BP Ekstraklasy. W doliczonym czasie gry gola na wagę punktu strzelił Jesus Imaz.

W porównaniu do poprzedniego spotkania z Piastem Gliwice trener Ireneusz Mamrot dokonał kilku zmian w wyjściowej jedenastce. Do jedenastki wrócił Israel Puerto, który odbył wymuszoną pauzę za czerwoną kartkę. Hiszpan zastąpił Błażeja Augustyna, który z kolei we Wrocławiu musiał pauzować za nadmiar żółtych kartoników. Do podstawowego składu wrócili też Martin Pospisil i Bartek Bida, którzy zastąpili oddelegowanego na ławkę rezerwowych Michała Nalepę i pauzującego za kartki Fedora Cernycha.

Już na samym początku rywalizacji Jaga mogła zaskoczyć wrocławian. W pole bramkowe dośrodkował Michał Żyro, do piłki najwyżej wyskoczył Bida, ale Bartek nieczysto trafił głową futbolówkę i strzał był niecelny.

W 12. minucie groźnie centrował Tomas Prikryl, ale Michał Szromnik na raty wyłapał piłkę. Śląsk odpowiedział kilka chwil później, kiedy to Victor Garcia pokusił się o uderzenie z lewej nogi sprzed pola karnego gości, ale chybił celu.

W 22. minucie z rzutu wolnego zacentrował Pospisil, a do strzału w polu karnym doszedł Żyro. Niestety, Michał uderzył zbyt lekko, by sprawić problemy czujnemu w bramce Śląska Szromnikowi.

W 26. minucie ostro Mateusza Praszelika potraktował Puerto. Sędzia Jarosław Przybył ukarał naszego zawodnika za to zagranie żółtą kartką. Piłkarz Śląska po tym ataku nie był w stanie kontynuować gry, a Hiszpan tym samym wykluczył się z występu przeciwko krakowskiej Wiśle po przerwie reprezentacyjnej. Było to czwarte „żółtko” Puerto w tym sezonie PKO BP Ekstraklasy. Chwilę później za przewinienie napomniany został również Bartosz Kwiecień.

W 30. minucie fenomenalną paradą po strzale z rzutu wolnego Erika Exposito popisał się Xavier Dziekoński. Naszemu golkiperowi należą się duże brawa za czujność i refleks.

Potem Jagiellończycy zostali, już po raz trzeci w pierwszej odsłonie, ukarani żółtą kartką. Tym razem wśród napomnianych arbiter zanotował sobie nazwisko Bartka Bidy.

Tuż przed końcem pierwszej połowy Jaga wyprowadziła kontratak. Imaz wyłożył piłkę na strzał Bidzie, ale Bartek niepotrzebnie zawahał się i nie było zagrożenia. Chwilę później urazu nabawił się obrońca Jagi – Bogdan Tiru, wobec czego musiał przedwcześnie opuścić murawę. W jego miejsce na placu gry pojawił się rekonwalescent – Michał Pazdan.

W doliczonym czasie gry pierwszej połowy wrocławianie zadali pierwszy cios Jagiellończykom. Precyzyjne dośrodkowanie Mączyńskiego na gola zamienił Exposito, który świetnie zamknął tę akcję.

Pierwsza połowa rywalizacji zakończyła się jednobramkowym prowadzeniem gospodarzy. Liczyliśmy na zdecydowane ataki i gole Jagiellończyków w drugiej części meczu. Czy tak było?

Chwilę po rozpoczęciu drugiej połowy zdobywca pierwszej bramki – Exposito, zgrał piłkę głową w stronę Portugalczyka – Verdaski, ale stoper Śląska spudłował.

Jagiellończycy mieli niezłą okazję do wyrównania w 49. minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Bojana Nasticia głową uderzył Taras Romanczuk, na nasze nieszczęście świetną interwencją popisał się Szromnik.

W 54. minucie Jaga dopięła swego. Do odbitej futbolówki przed pole karne po rzucie rożnym dopadł Tomek Prikryl i kapitalnym uderzeniem z pierwszej piłki, zza pola karnego, nie dał szans bramkarzowi Śląska. Było 1:1.

Chwilę później Jaga chciała pójść za ciosem. Do zgranej piłki przez Kwietnia doszedł Imaz, Hiszpan uderzył mocno, jednak tym razem Szromnik wyszedł z tej sytuacji obronną ręką.

W 59. minucie mieliśmy świetną okazję do objęcia prowadzenia. W zamieszaniu podbramkowym do strzału doszedł Bartek Bida, ale znów golkiper Śląska udanie interweniował.

Po godzinie gry Bida został sfaulowany przed pole karnym Śląska. Na strzał zdecydował się Żyro, ale uderzył nad bramką gospodarzy.

Miejscowi mieli bardzo dużo szczęścia w 66. minucie, gdy w pole karne zacentrował Pospisil, a minimalnie niecelnie głową uderzył Kwiecień.

Kwadrans przed końcem rywalizacji Jaga miała wymarzone okazje do objęcia prowadzenia. Najpierw w słupek trafił Nastić, a po chwili Imaz sprytnie ograł defensora Śląska, niestety uderzył wysoko nad bramką gospodarzy. Mieliśmy czego żałować.

Potem była podwójna zmiana. Zeszli z boiska Bida i Żyro, a pojawili się na nim Andrzej Trubeha i Kacper Tabiś.

Niewykorzystane okazje zemściły się w 82. minucie. Do dośrodkowania w pole karne dopadł Łyszczarz i to on oddał strzał, po którym piłka wpadła do naszej bramki. Futbolówka po drodze jeszcze odbiła się od Nasticia i po chwili była w naszej siatce.

Sędzia Przybył doliczył do piątkowej rywalizacji dwie minuty. Ten czas wystarczył Żółto-Czerwonym do doprowadzenia do remisu. W 92. minucie fenomenalnie w pole karne dośrodkował Nastić, a jeszcze lepszym strzałem głową popisał się Imaz. Żółto-Czerwoni rzutem na taśmę wydarli dwa punkty gospodarzom. Mimo to możemy czuć niedosyt, bo po zmianie stron Jagiellończycy zdecydowanie przeważali.

Ostatecznie mecz zakończył się remisem 2:2. Po raz kolejny brawa dla naszych piłkarzy za hart ducha i grę do końca.

14. kolejka PKO BP Ekstraklasy

Śląsk Wrocław – Jagiellonia Białystok 2:2 (1:0)
Bramki: Erik Expósito 45′, Adrian Łyszczarz 82′ – Tomáš Přikryl 54′, Jesús Imaz 90′

Śląsk: 22. Michał Szromnik – 39. Szymon Lewkot, 14. Wojciech Golla, 2. Diogo Verdasca – 19. Patryk Janasik, 6. Rafał Makowski (67′ 17. Petr Schwarz), 29. Krzysztof Mączyński, 7. Róbert Pich (67′ 33. Adrian Łyszczarz), 8. Mateusz Praszelik (32′ 25. Marcel Zylla), 23. Víctor García – 9. Erik Expósito.

Jagiellonia: 55. Xavier Dziekoński – 99. Bartosz Kwiecień, 4. Israel Puerto, 25. Bogdan Țîru (45′ 2. Michał Pazdan) – 14. Tomáš Přikryl, 26. Martin Pospíšil, 6. Taras Romanczuk, 5. Bojan Nastić – 9. Bartosz Bida (76′ 20. Kacper Tabiś), 16. Michał Żyro (76′ 13. Andrzej Trubeha), 11. Jesús Imaz.

żółte kartki: Golla – Puerto, Kwiecień, Bida.

sędziował: Jarosław Przybył (Kluczbork).
widzów: 7723.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00