AktualnościGwarant emocji, czyli w prasie o Jadze

Gwarant emocji, czyli w prasie o Jadze

Poniedziałkowa prasa komentuje mecz Jagiellonii. „Żółto-Czerwoni” po raz kolejny zgarnęli punkt dzięki bramce zdobytej w ostatnich minutach.

Kurier Poranny
Jaga walcząca do końca. – Trener Jagiellonii Ireneusz Mamrot znów postawił na bardzo ofensywny wariant taktyczny z trzema napastnikami. Z tym, że pauzującego za kartki Fedora Cernycha zastąpił Bartosz Bida, który miał stwarzać zagrożenie pod wrocławską bramką wraz z Michałem Żyro i Jesusem Imazem. (…) W drugiej połowie obraz gry zmienił się. Jagiellończycy zdominowali rywali, którzy mieli kłopoty z opuszczeniem własnej połowy, a często nawet pola karnego. Żółto-Czerwoni szybko odbierali im piłkę i stwarzali groźne sytuacje. Udało się strzelić jednego gola, po ładnym, płaskim strzale Tomasa Prikryla, ale trafić powinni też: Bida, Imaz, Kwiecień, czy Bojan Nastić. (…) Zamiast gola dla naszego zespołu, padła bramka dla wrocławian. Adrian Łyszczarz wyskoczył do dośrodkowania wyżej niż Nastić i pokonał Dziekońskiego. Była 82. minuta i wydawało się, że białostoczanie poniosą niezasłużoną porażkę. Podobnie, jak w starciu z Piastem, Żółto-Czerwoni nie załamali się i grali do końca, stając się bohaterami ostatniej akcji. Z lewej strony precyzyjnie dośrodkował Nastić, a Imaz głową posłał piłkę do siatki.

Rezerwy na remis. – W 6 minucie Tomasz Kolus zdobył dla gości bramkę po rzucie karnym. Wyrównał w 45 minucie, także z karnego Krzysztof Toporkiewicz. W meczu była jeszcze trzecia jedenastka. Bohaterem był Sławomir Abramowicz, który w 84 minucie wybronił strzał z 11 metrów Kolusa.

Oceny za Śląsk. – Bartosz Kwiecień 6 Źle zachował się przy pierwszym golu, ale poza tym zaliczył naprawdę przyzwoity występ. Miał dziesięć odzyskanych piłek (najwięcej w drużynie), wygrał 11 pojedynków. Oddał też groźny strzał głową. (…) Bojan Nastić 6 Przegrał powietrzny pojedynek z Adrianem Łyszczarzem przy drugim golu dla Śląska, ale zaliczył asystę przy trafieniu Jesusa Imaza i był bliski zdobycia bramki, trafiając piłką w słupek. Jesus Imaz 6 Uratował Jagiellonii remis, zdobywając uderzeniem głową bramkę na 2:2. Właśnie od tego jest, ale wcześniej zmarnował znakomitą okazję.

Przegląd Sportowy
Świetna Jaga po przerwie. – Gospodarze dość niemrawo szukali swojego rytmu, jakby ciągle głowy mieli zatrute traumą z Niecieczy. Być może dopiero ostry faul na pograniczu czerwonej kartki Israela Puerto na Mateuszu Praszeliku, który z kontuzją opuścił boisko, był gongiem, który przebudził wrocławian, a przede wszystkim ich lidera Erika Exposito. Zanim strzelił gola do szatni, pięknie przymierzył z rzutu wolnego, ale jeszcze piękniej obronił Xavier Dziekoński. Jak bramkarz Jagi zasłużył przy tej interwencji na wielkie brawa, tak przy obu puszczonych golach mógł zrobić znacznie więcej. W drugiej połowie to goście potrafili wrzucić wyższy bieg, można było sobie tylko wyobrazić, jak gorąco musiało być w białostockiej szatni w przerwie meczu. Śląsk miał duże problemy w defensywie. Uwijał się Michał Szromnik miał dużo roboty, parę razy ratował drużynę, ale nie zdołał zatrzymać strzału Tomaša Přikryla. Potem były jednak kolejne świetne okazje Jagi. I wreszcie na boisku pojawił się 22-letni Łyszczarz, który podobnie jak w Niecieczy, kiedy strzelił dwa gole, fenomenalnie wywiązał się z roli dżokera, trafiając do siatki na 2:1! Ale to jeszcze nie koniec, bo ostatnie słowo należało do Jesusa Jimaza, który w drugiej minucie doliczonego czasu strzelił na 2:2. Jaga odetchnęła. Zasłużyła nawet na wygraną, ale musiała się cieszyć z remisu…

Sport
Jaga skuteczna w końcówce. – Nim obie drużyny zeszły do szatni na przerwę, wrocławianie cieszyli się ze zdobycia gola. Z prawego skrzydła centrował Mączyński, a niepilnowany Exposito skutecznie zamknął tę akcję, posyłając piłkę do bramki obok interweniującego Dziekońskiego. To był dziewiąty gol napastnika Śląska w bieżących rozgrywkach. Druga część spotkania zaczęła się fatalnie dla gospodarzy. W 54 minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego bramkarz Śląska Michał Szromnik kiepsko piąstkował futbolówkę, na 17. metrze dopadł do niej Tomasz Przikryl i prawą nogą z półwoleja umieścił tuż przy słupku, doprowadzając do wyrównania. Goście poczuli krew i ruszyli na rywali. (…) To wręcz niesamowite, że w 76 minucie Jagiellonia nie zdobyła bramki. Najpierw po strzale Bojana Nasticia futbolówka odbiła się od słupka, a chwilę później z 5 metrów piłkę nad poprzeczką posłał Imaz! Niewykorzystane sytuacje zemściły się na przyjezdnych kilka minut później. Po akcji dwóch zmienników, Marcela Zylli i Adriana Łyszczarza ten drugi głową posłał piłkę do bramki rywali. (…) Teraz gol też nie dał mu pełnej satysfakcji, bo w doliczonym czasie gry Imaz doprowadził do wyrównania.

Super Express
Emocjonalne końcówki. – kiedy wydawało się, że goli do przerwy kibice nie zobaczą, świetnym podaniem popisał się Krzysztof Mączyński. Kapitan Śląska zagrał na dalszy słupek, gdzie Exposito technicznym strzałem z bliska trafił do siatki. (…) Druga połowa rozpoczęła się od ataków Jagiellonii, które szybko przyniosły bramkowy efekt. Po rzucie rożnym piłka trafiła przed pole karne do Tomasa Prikryla, który zdecydował się od razu na strzał i zasłonięty Michał Szromnik był bez szans. (…) Wrocławianie sporadycznie wychodzili z własnej połowy, a pod pole karne gości nie przedostawali się praktycznie w ogóle. Aż do 82. minuty. Wówczas to piłka trafiła na lewe skrzydło do Marcela Zylli, a ten dośrodkował na dalszy słupek, gdzie nadbiegał Adrian Łyszczarz. Pomocnik Śląska wygrał pojedynek powietrzny i z bliska trafił do siatki. Wrocławianie mądrze odsunęli grę od własnego pola karnego i wydawało się, że utrzymają wygraną. Popełnili właściwie tylko jeden błąd, stracili piłkę i po kontrataku Imaz strzałem głową doprowadził do remisu.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00