AktualnościOlszewski: Powrót sprawił mi dużo radości

Olszewski: Powrót sprawił mi dużo radości

W sobotnim meczu rezerw Jagiellonii zagrał Paweł Olszewski. Prawy wahadłowy Jagi wystąpił po raz pierwszy w jagiellońskim trykocie od marca. – Bardzo się cieszę z powrotu do gry. Teraz moim cichym marzeniem jest występ w Ekstraklasie do końca tego roku, chociaż do tego tematu podchodzę na spokojnie – powiedział „Olszi” w rozmowie z jagiellonial.pl.

W sobotnie przedpołudnie Olszewski zagrał od pierwszej minuty przeciwko rezerwom ŁKS-u w meczu III ligi. – Od początku towarzyszyła mi wielka radość. Bardzo długo czekałem na powrót do gry. Cieszę się tym bardziej, że ta kontuzja była niecodzienna. Niestety, jej skutki były poważne, ponieważ na powrót na boisko czekałem ponad pół roku. Na szczęście najgorsze już za mną. Sam powrót chciałbym zadedykować Tacie – powiedział już po spotkaniu zawodnik.

Paweł spędził na boisku 45 minut. – Od początku takie było założenie trenera Ireneusza Mamrota. Wspólnie uznaliśmy, że jedna połowa będzie optymalnym czasem. Przyznam, że na boisku czułem się bardzo dobrze, chociaż naturalnie były pewne obawy, czy po takiej przerwie nie pojawią się problemy z wytrzymałością. Było wręcz odwrotnie i myślę, że miałbym siły na dłuższą grę. Nie ma jednak co się niepotrzebnie podpalać. Przede mną kolejny tydzień treningów i kolejne szanse – mówi zawodnik.

Jak piłkarz ocenia swój powrót. – Muszę przyznać, że wszystko toczy się bardzo szybko. Przecież do treningów z zespołem wróciłem tak naprawdę zaledwie trzy tygodnie temu. W przeciwieństwie do chłopaków nie mam przepracowanego okresu przygotowawczego. Tymczasem postępy w moich przygotowaniach są naprawdę duże. Nie chcę jednak się niczym podpalać, nie stawiam sobie żadnych celów. Chcę być gotowy na styczeń i zimowy okres przygotowawczy – deklaruje „Olszi”.

Czy mimo tego zobaczymy jeszcze w tym roku Pawła na boiskach Ekstraklasy? – Po cichu na to liczę, chociaż jak już wspomniałem nie chcę stawiać sobie żadnych „żelaznych” celów, które muszę za wszelką cenę zrealizować. Naturalnie będę cieszył się z każdego powołania i każdej minuty spędzonej na boiskach najwyższej klasy rozgrywkowej. Tylko ja i moi rehabilitancie wiemy ile kosztował mnie powrót w to miejsce, w którym jestem obecnie. Fajnie byłoby zagrać w Ekstraklasie jeszcze w tym roku, ale nic na siłę – mówi zawodnik.

Jak prawy obrońca ocenia występ rezerw w Łodzi? – Do 60. minuty to my dyktowaliśmy warunki gry, co potwierdzał wynik. W pierwszej połowie zakładaliśmy wysoki pressing gospodarzom i szkoda, że wykorzystaliśmy tylko jedną okazję. Po przerwie chłopaki dołożyli kolejne dwa gole i w nasze poczynania wkradło się rozluźnienie. To szybko wykorzystali rywale, strzelili dwa gole. Ta sytuacja podłamała nasz zespół, niepotrzebnie cofnęliśmy się, a ŁKS na kwadrans przed końcem doprowadził do wyrównania. Szkoda tego remisu, myślę, że młodym chłopakom zabrakło w ostatnich 30 minutach cwaniactwa i zimnej głowy, ale taka lekcja też jest im potrzebna – zakończył Paweł Olszewski.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00