AktualnościNie dać tlenu rywalowi, czyli w prasie o Jadze

Nie dać tlenu rywalowi, czyli w prasie o Jadze

W czwartkowych wydaniach prasa zapowiada mecz z Legią Warszawa. Tomasz Frankowski przestrzega przed lekceważeniem rywali, a Dariusz Czykier przekonuje, że podoba mu się obecna gra „Żółto-Czerwonych”.

Kurier Poranny
Tomasz Frankowski przed meczem z Legią. – Z pewnością postawa Legii to ogromne zaskoczenie in minus. Widać, że degrengolada po zwolnieniu trenera Michniewicza jeszcze się powiększyła. Zatrudnienie młodego, niedoświadczonego szkoleniowca nie przyniosła oczekiwanych skutków i pokazują to wyniki – zaznacza Frankowski. – Ale nie martwię się o warszawską drużynę. Nie mam najmniejszych wątpliwości, że niedługo zaskoczy, zacznie wygrywać, wyjdzie z czerwonej strefy i ruszy w górę tabeli. Jagiellonia musi zrobić wszystko, by nie stało się to już w niedzielę – dodaje. (…) – Z Wisłą Jagiellonia prowadziła 1:0, grała jedenastu na dziesięciu i mając kontrolę nad wydarzeniami popełniła błąd, po którym goście wyrównali. W Warszawie trzeba za wszelką cenę uniknąć takich pomyłek, bo jeśli padnie bramka dla Legii, to może ją nakręcić i będzie bardzo ciężko. Dlatego podkreślam potrzebę koncentracji od początku, bo gdy białostocki zespół pierwszy traci gola, to ma pod górę – uważa wychowanek Jagi.

Juniorzy ulegli Wiśle. – W Centralnej Lidze Juniorów U-18 Jagiellonia Białystok nie poszła w ślady seniorskiego zespołu, który pokonał Wisłę Kraków 3:1 i uległ u siebie ekipie Białej Gwiazdy 2:3. Był to trzeci z rzędu mecz bez zwycięstwa podlaskiej drużyny. W pierwszej połowie nic nie wskazywało na porażkę gospodarzy. Co prawda Wisła już na początku objęła prowadzenie, ale potem warunki gry dyktowała Jaga. Po rzucie rożnym uderzeniem głową wyrównał Oscar Mabiala, a na prowadzenie białostoczan wyprowadził Jakub Lutostański, kończąc indywidualną akcję precyzyjnym strzałem w długi róg. Po zmianie stron gra miała diametralnie inny przebieg, bo warunki na boisku dyktowali piłkarze z Krakowa, którzy najpierw odrobili straty, a potem strzelili decydującego gola.

Przegląd Sportowy
Dariusz Czykier przed meczem z Legią. – Gra, że tak powiem rozsądnie. Mierzy siły na zamiary, chce grać w piłkę, czyli grać do przodu. Drużynę Ireneusza Mamrota nazwałbym „kumatą”. Wie o co chodzi i choć bywają błędy, widać tam pomysł na granie. Przede wszystkim Jagiellonia potrafi dłużej utrzymać się przy piłce, wyprowadzić ją, a to w naszej ekstraklasie jest wartością. Pewnie, nie zawsze to się udaje, lecz częściej wypala, niż nie. (…) Drażni mnie czasami spojrzenie kibica, który nawet, jeżeli jest dobrze, cudów się spodziewa. Staram się nie zwracać na to uwagi. Grałem w piłkę, swoje wiem, swoje widzę, po swojemu czytam grę. Kiedy jest beznadziejnie – potrafię o tym głośno powiedzieć.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00