AktualnościPrzegrana z beniaminkiem

Przegrana z beniaminkiem

Jagiellonia Białystok przegrała przy Słonecznej 1:2 z Górnikiem Łęczna w meczu 17. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Jedynego gola dla Żółto-Czerwonych strzelił Israel Puerto.

W porównaniu do poprzedniego spotkania wyjazdowego z Legią Warszawa trener Ireneusz Mamrot dokonał kilku zmian w wyjściowym składzie. Poza jedenastką znaleźli się Michał Żyro, Martin Pospisil i Bartosz Bida, a od pierwszych minut na placu gry zobaczyliśmy Przemysława Mystkowskiego, Pawła Olszewskiego i Michała Nalepę.

Spotkanie rozpoczęliśmy w najgorszy z możliwych sposobów, bo od straty gola. W jednej z pierwszych akcji Górnik Łęczna w potężnym zamieszaniu podbramkowym zdobył bramkę, a do siatki trafił Damian Gąska.

Nasza drużyna długo nie mogła otrząsnąć się po tym ciosie. Kilka razy białostoczanie zbliżyli się do pola karnego rywala, ale bez zagrożenia, a co najważniejsze, efektu bramkowego. Pierwszy kwadrans upłynął pod znakiem walki w środkowej strefie boiska. Łęcznianie grali odpowiedzialnie w defensywie i nie dopuszczali Jagiellończyków do głosu.

Świadkami kolejnego zagrożenia pod bramką byliśmy dopiero w 24. minucie. Niestety, znów uderzyli łęcznianie, na szczęście tym razem niecelnie. Ponownie próbował Gąska.

Natomiast pierwsze zagrożenie pod bramką przeciwnika stworzyliśmy w 27. minucie. Z dystansu uderzył Mystkowski, ale dość znacznie chybił celu.

Zaraz potem przegrywaliśmy już różnicą dwóch goli. Xavier Dziekoński podał piłkę pod nogi Gąski, a ten ładnym technicznym strzałem zza pola karnego umieścił futbolówkę w bramce. Przegrywaliśmy 0:2. Potężny błąd naszego golkipera.

Zamiast odrabiać straty, w kolejnych minutach odpieraliśmy kolejne ataki Górnika. W 35. minucie próbował zaskoczyć Dziekońskiego defensor gości –  Rymaniak, ale spudłował. Potem przyjezdni wychodzili z groźną kontrą. Piłkę na strzał otrzymał Śpiączka, ale w ostatniej chwili wybił mu ją spod nóg Olszewski. Potem częściowo zrehabilitował się Dziekoński broniąc uderzenie głową po rzucie rożnym Kryspina Szcześniaka.

Pierwsza część meczu była bardzo nieudana w wykonaniu Żółto-Czerwonych. Łęcznianie prowadzili 2:0 i był to najniższy wymiar kary dla naszego zespołu.

Drugą połowę rozpoczęliśmy od zmiany. W miejsce Nalepy na murawie pojawił się Michał Żyro. Chwilę po zejściu z szatni zdobyliśmy również bramkę kontaktową, a konkretnie Cernych, który głową sfinalizował dobre dogranie Michała Pazdana. Niestety, zaraz potem sędzia Krzysztof Jakubik po wideoweryfikacji VAR gola nie uznał. Mieliśmy czego żałować. Wciąż było 0:2.

Chwilę później Cernych zamykał akcję Jagiellończyków z lewej strony uderzeniem z pierwszej piłki. Strzał nie sprawił jednak problemów Maciejowi Gostomskiemu. Potem głową w kierunku  Żyry zgrywał piłkę Olszewski. Bramkarz Górnika znów pewnie interweniował.

Po godzinie gry dokonaliśmy drugiej zmiany. W miejsce Olszewskiego na placu gry pojawił się Bartosz Bida.

W 66. minucie Cernych uderzeniem zza pola karnego starał się zaskoczyć bramkarza Górnika. Strzał Litwina został zablokowany. Po chwili byliśmy bliscy gola, ale Pazdan nie zdążył zamknąć akcji po zgraniu piłki głową jednego z Jagiellończyków.

W 70. minucie dokonaliśmy podwójnej zmiany. Zeszli Mystkowski i Nastić, a weszli Pospisil i Stephen Godfrey Bitok. Zaraz potem po rzucie rożnym główkował Romanczuk, ale niecelnie. Czas upływał nieubłaganie.

W 76. minucie w polu karnym Górnika zatańczył z piłką Żyro, oddał płaski strzał, ale Gostomski był czujny. Chwilę później napastnik Jagi uderzył głową bardzo niecelnie.

Bramkę kontaktową zdobyliśmy w 81. minucie. Uczynił to hiszpański stoper, Israel Puerto po dośrodkowaniu Pospisila z rzutu wolnego. Do końca rywalizacji pozostało jeszcze trochę czasu, więc liczyliśmy na przynajmniej remis.

Furę szczęścia mieliśmy w 86. minucie, gdy zawodnicy z Łęcznej dwukrotnie ostrzeliwali naszą bramkę. Najpierw trafili z kilku metrów w słupek, a po chwili z linii bramkowej wybił futbolówkę Puerto.

Sędzia Jakubik doliczył do sobotniej rywalizacji pięć minut. W dodatkowym czasie gry żadnej ze stron nie udało się trafić do siatki. W efekcie Jaga przegrała u siebie z Górnikiem Łęczna 1:2.

17. kolejka PKO BP Ekstraklasy

Jagiellonia Białystok – Górnik Łęczna 1:2 (0:2)
Bramki: Israel Puerto 81′ – Damian Gąska 1′, 29′

Jagiellonia: 55. Xavier Dziekoński – 4. Israel Puerto, 3. Błażej Augustyn, 2. Michał Pazdan – 19. Paweł Olszewski (61′ 9. Bartosz Bida), 7. Michał Nalepa (46′ 16. Michał Żyro), 6. Taras Romanczuk, 14. Tomáš Přikryl, 8. Przemysław Mystkowski (69′ 26. Martin Pospíšil), 5. Bojan Nastić (69′ 12. Godfrey Stephen) – 10. Fedor Černych.

Górnik: 33. Maciej Gostomski – 24. Michał Goliński (82′ 22. Serhij Krykun), 21. Kryspin Szcześniak, 20. Bartosz Rymaniak, 3. Leândro, 29. Daniel Dziwniel – 70. Jason Lokilo (75′ 8. Szymon Drewniak), 88. Álex Serrano, 6. Janusz Gol, 77. Damian Gąska (61′ 23. Bartłomiej Kalinkowski) – 18. Bartosz Śpiączka (82′ 19. Przemysław Banaszak).

żółte kartki: Augustyn, Pazdan – Drewniak.

sędziował: Krzysztof Jakubik (Siedlce).
widzów: 4421.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00