AktualnościBondziul: Chłopcy muszą chcieć wygrywać

Bondziul: Chłopcy muszą chcieć wygrywać

Zakończyła się runda jesienna sezonu 2021/2022 w Lidze Wojewódzkiej Trampkarzy C2. Rywalizująca w niej drużyna rocznika 2009 Akademii Piłkarskiej Jagiellonii Białystok zakończyła zmagania w środku stawki. O postępie chłopców z tego zespołu, planach na przyszłość oraz osiągniętym rezultacie porozmawialiśmy ze szkoleniowcem, Pawłem Bondziulem. Zapraszamy do lektury.

– Zacznijmy od pytania o postęp chłopców. Jak go Pan ocenia i czy jest Pan z niego zadowolony? Ponadto poprosiłbym o podsumowanie występów Pańskich podopiecznych w minionej rundzie.

Paweł Bondziul, trener rocznika 2009 AP Jagiellonia Białystok. – Jesteśmy bardzo zadowoleni z poczynionych przez chłopców na przestrzeni ostatniego okresu postępów. Do zespołu dołączyło kilku nowych zawodników. Zawsze trudne jest dla nas odpowiednie wkomponowanie ich w zespół w taki sposób, żeby każdy był zadowolony i odczuwał przyjemność z gry. Musimy dobrze dozować czas gry dla poszczególnych zawodników w taki sposób, żeby każdy się rozwijał. Nie był to dla nas łatwy okres. W zasadzie w żadnym spotkaniu nie mieliśmy do dyspozycji wszystkich zawodników. Chłopcy są teraz w okresie dojrzewania i często odczuwają z tym związane bóle kolan czy pięt, które wykluczają ich z występów. Często zatem musieliśmy walczyć sami z sobą, nie z przeciwnikiem. Niemniej wiemy, że chłopcy muszą to przejść i dotyczy to w zasadzie każdego zespołu, występującego w tej kategorii wiekowej.

– Wyniki w tej kategorii wiekowej nie są oczywiście najważniejsze, ale nie sposób o nich nie wspomnieć. Jak skomentuje Pan osiągnięty przez Pana podopiecznych rezultat?

– Naszym celem wynikowym na tę rundę było utrzymanie. Nie było momentu, kiedy musielibyśmy się martwić o realizacje tego założenia. Trzeba pamiętać, że gramy z przeciwnikami starszymi o rok. Występujemy w tej lidze, ponieważ grając z rówieśnikami nasi zawodnicy mieliby zbyt łatwo o wyniki i sukcesy, a co za tym idzie kształtowanie charakteru nie byłoby na odpowiednim poziomie. Mecze są wobec tego bardziej dla nas wymagające. Mimo tego, że prowadzimy grę, chcemy dominować na boisku, to nie zawsze wszystko się udaje, przede wszystkim ze względu na fizyczność. Wyniki nie są najważniejsze, ale mimo wszystko chłopcy muszą chcieć wygrywać. Jeżeli gra jest dobra, to tak czy inaczej korzystny wynik jest jej konsekwencją. Zawsze dążymy do tego, żeby grać jak najlepiej, a za tym idą wyniki.

– Runda jesienna za Wami, a co przed Wami? Czy chłopców czeka teraz czas wolny czy może od razu planujecie granie, żeby utrzymać rytm meczowy?

– Nie powiedziałbym, że przed nami czas wolny. Tak naprawdę teraz czeka nas większa weryfikacja, ponieważ gramy z dobrymi zespołami, ale ze swojej kategorii wiekowej. Przed dwoma tygodniami rozegraliśmy mecz z Ząbkovią Ząbki, czyli zespołem radzącym sobie bardzo dobrze w swoim roczniku w lidze mazowieckiej. Później czekają nas starcia z równie wymagającymi ekipami z różnych województw – mazowieckiego, lubelskiego czy pomorskiego. Zobaczymy, czy wszystkie mecze odbędą się zgodnie z planem.

– Jak wygląda sytuacja z Waszym planem treningowym? Czy coś ulega zmianie?

– U nas nic się nie zmienia. Cały czas trenujemy według systemu szkolenia oraz mezo i mikrocyklu, w którym powinniśmy w danym momencie być. Nie ma dla nas znaczenia czy to jest grudzień czy sierpień. Trenujemy z dnia na dzień, według systemu.

– Jak zatem będą wyglądały treningi w najbliższym czasie?

– Trenujemy do 22 grudnia, potem mamy przerwę świąteczną, wracamy 3 stycznia. Nie przygotowujemy się chłopców ani do najbliższego meczu ani do startu ligi, ale do bycia w przyszłości piłkarzami. Chcemy nauczyć naszych zawodników jak najwięcej. Mecze są weryfikacją tego, czy proces szkoleniowy idzie według planu.

– Porozmawiajmy chwilę o kadrze Pańskiego rocznika. Czy zimą planowane są jakieś zmiany jeżeli chodzi o ten aspekt?

– Jeżeli chodzi o przesunięcia zawodników pomiędzy rocznikami to takie ruchy bardzo często stosujemy w trakcie sezonu. Staramy się „wypychać” naszych najlepszych zawodników do wyższego rocznika. Jednocześnie ogrywamy młodszych zawodników w naszej kategorii wiekowej, dla nich jest to bardzo rozwojowe. Jeżeli chodzi o ruchy kadrowe między klubami raczej nie planujemy żadnych transferów do klubu, aczkolwiek na bieżąco monitorujemy zawodników z zewnątrz i zapraszamy ich na mecze kontrolne. To są gracze, którzy dołączą do nas, w dużej mierze, w przyszłości. Jeszcze nie teraz, jeszcze jest za wcześnie, ale gdy będą gotowi przeprowadzimy takie ruchy.

– Ostatnio rocznik 2010, prowadzony przez trenera Przemysława Makarewicza, brał udział w Enea Lech Cup, gdzie zaprezentował się z dobrej strony, a królem rozgrywek został Szymon Magnuszewski. Czy planowane są wiosną awanse zawodników z tego rocznika do Waszej drużyny?

– Jeżeli chodzi o Magnuszewskiego to występował już u nas w meczach ligowych, trenował z nami w miarę możliwości. Chłopców z rocznika 2010 cyklicznie zabieramy do siebie, o ile pozwala na to sytuacja. Chodzi m.in. o Szymona Magnuszewskiego, Daniłło Hatsko czy Kubę Moniuszko. Wyróżniających się chłopców z tego rocznika będziemy, podobnie jak do tej pory, sprawdzali w meczach naszej drużyny.

– Czy ma Pan już może informacje na temat tego, kiedy startuje runda wiosenna?

– Prawdopodobnie będzie to koniec marca, początek kwietnia. Tak to wyglądało w latach poprzednich.

– Czy wobec tego planowany jest jakiś obóz przygotowawczy przed startem zmagań?

– Od momentu powrotu do treningów mamy zaplanowanych kilka sparingów, m.in. z Juniorem Białystok, Zniczem Pruszków, Marcovią Marki oraz Górnikiem Łęczna. Po ostatnim z wymienionych meczów, jeśli dojdzie do skutku, wybierzemy się na obóz do Ostródy. Tam również będziemy mieli prawdopodobnie dwa mecze sparingowe. Jesteśmy w trakcie dogrywania szczegółów dotyczących gier kontrolnych.

– Chciałbym poruszyć jeszcze wątek taktyczny. Jak wygląda, w tak młodym roczniku, ten aspekt? Czy w Pana drużynie również starcie się modyfikować ustawienie chłopaków i czy zdarza się Wam grać w ustawieniu z trójką obrońców?

– Tak, graliśmy w takim ustawieniu, ale rotowaliśmy także do formacji z czwórką z tyłu. Tak naprawdę nie ma dla nas znaczenia jakim systemem gramy. Bardziej chodzi nam o to jak gramy. Niezależnie od tego, czy ustawiamy się trójką czy czwórką z tyłu chcemy prezentować futbol ofensywny, wywierać presje na przeciwnika w momencie kiedy nie posiadamy piłki, nie chcemy się cofać. Oba systemy są dobre, kwestia dobrania odpowiedniego z nich pod zawodników. Rotowanie nimi jest z pożytkiem dla piłkarzy, ponieważ cały czas otrzymują inne bodźce i muszą szybko dostosowywać się do innych warunków, co jest bardzo rozwojowe.

– Na koniec pytanie o lutowy turniej, w którym ma uczestniczyć Pański zespół. Co to za rozgrywki?

– Będzie to turniej rozgrywany we Wrocławiu dla grupy Pro Academy, czyli najlepszych akademii w Polsce uzupełnione zespołami z Niemiec, Czech, może Słowacji. Dodatkowo jeżeli wypadnie jakiś zespół to być może wskoczymy do turnieju Top 10 Elite, rozgrywanego w Stróżach dla rocznika 2009. Tam też będą najlepsze zespoły z Europy.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00