AktualnościZdobyli Gdańsk, czyli w prasie o Jadze

Zdobyli Gdańsk, czyli w prasie o Jadze

Poniedziałkowa prasa podsumowuje mecz w Gdańsku, gdzie Jagiellonia pokonała Lechię. Media zgodnie zwracają uwagę na dobrą postawę defensorów, a także mądrą grę „Żółto-Czerwonych”.

Przegląd Sportowy
Jaga z przełamaniem w Gdańsku. – Po dwóch kolejnych porażkach w PKO Ekstraklasie Jagiellonia Białystok w końcu się przełamała. W meczu z Lechią Gdańsk piłkarze Ireneusza Mamrota dwukrotnie zaskoczyli rywali, a przez cały mecz świetnie spisywali się w defensywie. Michał Pazdan przechodził samego siebie, a Taras Romanczuk nie tylko dobrze grał w odbiorze, ale strzelił też ważną bramkę. Ostatecznie Jagiellonia pokonała Lechię 2:1. (…) Przed meczem ze znajdującą się w dolnej połowie ligowej tabeli Jagiellonią Lechia uchodziła za zdecydowanego faworyta. W pierwszych minutach gry piłkarze Kaczmarka bardzo skrzętnie wywiązywali się z tej roli. Lechia utrzymywała się przy piłce, wymieniała sporo podań na połowie rywali, a już w 5. minucie gry mogła wyjść na prowadzenie. (…) Lechia przeważała, starała się kreować kolejne okazje, a gola zdobyli goście z Białegostoku. Dusan Kuciak wyszedł do dośrodkowania z rzutu rożnego, jednak nie zdołał trafić w piłkę, która odbijała się od kolejnych zawodników obydwu drużyn. Z niemałego zamieszania w polu karnym gospodarzy skorzystał Taras Romanczuk, który skierował piłkę do pustej bramki. (…) Po zmianie stron zaatakowała Jagiellonia. W 54. minucie gry Bartosz Bida wykończył świetne podanie Tomasa Pikryla i efektownym „krzyżaczkiem” skierował piłkę do siatki gospodarzy z Gdańska. Jagiellonia ponownie wyszła na prowadzenie. Parędziesiąt sekund później Bida powinien wpisać się na listę strzelców po raz drugi. Po fatalnym błędzie Kristersa Tobersa snajper Jagielloni znalazł się sam na sam z Dusanem Kuciakiem, jednak nie zdołał pokonać słowackiego golkipera.

Super Express
Pazdan i Bida uciszyli Gdańsk. – Każda passa się kiedyś kończy. Piłkarze Lechii od dłuższego czasu byli niepokonani u siebie. Tym razem musieli uznać wyższość Jagiellonii, która wygrała 2:1. W ten sposób białostoczanie zdobyli „Twierdzę Gdańsk” i przerwali serię dwóch przegranych z rzędu. Bohaterem był Bartosz Bida, który strzelił efektownego gola. Młodzieżowiec zrobił to w takim stylu jak przed laty Danijel Ljuboja w barwach Legii i Tomasz Frankowski dla Jagiellonii. Dla Lechii to pierwsza przegrana w tym sezonie na własnym stadionie. Bardzo dobrze w białostockim zespole zagrał obrońca Michał Pazdan.

Sport
Niespodzianka w Gdańsku. – Lepiej to spotkanie zaczęli przyjezdni. Po dośrodkowaniu z narożnika boiska było spore zamieszanie, które wykorzystał Romanczuk i strzałem z woleja zdobył bramkę na 1:0. Gospodarze wyrównali tuż przed przerwą. Flavio Paixao był faulowany w polu karnym Jagiellonii. Poszkodowany podszedł do rzutu karnego. Posłał pewny strzał w środek i wyrównał wynik spotkania. Po dziesięciu minutach drugiej część podopieczni Irenausza Mamrota prowadzili już 2:1. Po szybkiej akcji Prikryl precyzyjnie podał futbolówkę Bidzie, a ten piętą skierował piłkę do siatki.

Kurier Poranny
Zmiany przyniosły efekt. – Po przegranym spotkaniu z Łęczną trener Ireneusz Mamrot przemeblował zespół. W obronie Błażeja Augustyna zastąpił Bogdan Tiru, w środku pola Przemysława Mystkowskiego – Martin Pospisil. Na ławkę rezerwowych trafił Paweł Olszewski, a rolę młodzieżowca spełniał Bartosz Bida. Wreszcie w bramce po chorobie pojawił się Pavel Steinbors, a Xavier Dziekoński, który najbardziej zawalił mecz z Górnikiem, w ogóle do Gdańska nie przyjechał. – Xavier było ostatnio pod dużą presją i postanowiliśmy, że powinien odpocząć – tłumaczył przed kamerami Canal + Sport szkoleniowiec Żółto-Czerwonych. (…) Żółto-Czerwoni kilku akcji po przechwytach nie wykorzystali, bo zabrakło wykończenia, ale w końcu dopięli swego. W zamieszaniu po rzucie rożnym Dusan Kuciak obronił uderzenie Fedora Cernycha, ale był bezradny przy poprawce Romanczuka. Szok w Gdańsku! Niepokonana u siebie Lechia przegrywała 0:1 z dołującą w ostatnich występach Jagą. Niestety, tak radośnie dla przyjezdnych było do ostatnich sekund pierwszej połowy, w których białostoczanie niemal już tradycyjnie stracili gola. Romanczuk spóźnił się z interwencją i sfaulował Flavio Paixao, który sam wymierzył sprawiedliwość z 11 metrów. (…) Młodzieżowiec Jagiellonii stał się bohaterem początków drugiej odsłony. Akcja Żółto-Czerwonych była znakomita. Rozpoczęło się od dalekiego przerzutu Israela Puerto, do którego tuż przy linii końcowej doszedł Tomas Prikryl. Pierwsze podanie Czecha zablokowali obrońcy, ale druga próba była już idealna i Bida technicznym strzałem piętą pokonał Kuciaka. Niewiele brakowało, by za moment Bida cieszył się z kolejnego trafienia. Tym razem futbolówkę sprezentowali mu gdańscy defensorzy. Napastnik Jagi stanął oko w oko z Kuciakiem, ale golkiper gospodarzy odbił futbolówkę twarzą. Szkoda, bo po tym ciosie, przy tak dobrze zorganizowanych w obronie rywalach, Lechia prawdopodobnie już by się nie podniosła.

Oceny za Lechię. – PAVELS STEINBORS – nota 7 Powrót do bramki wypadł bardzo udanie. Kluczowa dla zdobycia kompletu punktów była interwencja Łotysza w ostatniej akcji meczu, kiedy sparował piłkę na poprzeczkę. (…) MICHAŁ PAZDAN – nota 8 Minister obrony po meczu w Gdańsku zasługuje już chyba na tytuł przynajmniej wicepremiera defensywy Jagiellonii. 15 wygranych pojedynków, 13 odzyskanych piłek. Wszędzie było go pełno i ofensywnym piłkarzom Lechii dał się mocno we znaki. (…) TARAS ROMANCZUK – nota 7 Strzelił ładnego gola, ale też sprokurował rzut karny. Jednak trudno nie zauważyć tytanicznej pracy, jaką wykonał w środku pola kapitan Żółto-Czerwonych. Szkoda, że po czwartej w sezonie żółtej kartce zabraknie go w w meczu z Rakowem.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00