AktualnościPazdan i Matysik po meczu z Rakowem Częstochowa

Pazdan i Matysik po meczu z Rakowem Częstochowa

W minioną sobotę (18.12) Jagiellonia Białystok rozegrała swoje ostatnie ligowe spotkanie w 2021 roku. Był to wyjazdowy mecz 19. kolejki PKO BP Ekstraklasy z Rakowem Częstochowa, zakończony porażką 0:5. Po spotkaniu o wypowiedź poprosiliśmy dwóch zawodników Żółto-Czerwonych, Miłosza Matysika i Michała Pazdan.

– Do 60. minuty byliśmy fajnie poukładani. Pomimo ubytków dobrze graliśmy, mieliśmy swoje sytuacje. Mogliśmy prowadzić 1:0 i wszystko wyglądałoby zupełnie inaczej. O tym, co było później nie ma co mówić. Ostatnie pół godziny to było dokładnie to, jak nie powinniśmy grać. To trochę paradoks, dziwnie to wyglądało. Na początku może nie graliśmy wybitnie, ale byliśmy poukładani, graliśmy blisko siebie, realizowaliśmy plan na mecz. Ostatnie 30 minut było już zupełnie odwrotne – powiedział Michał Pazdan.

– Jedni chcą strzelać gole, drudzy chcą bronić. Dąży się do jak najszybszego odrobienia, przez co robią się dziury, z czego powstają sytuacje. Czasami jest tak, że zamiast odrobić tracisz kolejne bramki. Musimy sobie sami odpowiedzieć, czy mentalnie ostatnie 30 minut było dobre w naszym wykonaniu. Tydzień temu dobrze zagraliśmy z Lechią, dzisiaj 60 minut wypadło nieźle. Szkoda tej dużej liczby straconych bramek, to aż nie wypada. Każdy powinien sam ocenić, czy końcówka w jego wykonaniu była dobra. Piłka jest przewrotna – stwierdził obrońca Jagi.

– Trudno cokolwiek powiedzieć. Taki wynik jest po prostu nie do zaakceptowania, nie wiem co mógłbym dodać – powiedział Miłosz Matysik.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00