AktualnościGorzkie podsumowania, czyli w prasie o Jadze

Gorzkie podsumowania, czyli w prasie o Jadze

Środowa prasa w kontekście Jagiellonii serwuje nam garść podsumowań i nie są one w żadnym stopniu pozytywne dla drużyny, która spisała się poniżej oczekiwań.

Kurier Poranny
Ireneusz Mamrot podsumowuje jesień. – Nie jestem zadowolony ani z dorobku punktowego, ani z zajmowanego przez nas miejsca. Były też jednak pozytywy w naszej grze – ocenia tegoroczną części sezonu Jagiellonii trener białostockiego zespołu Ireneusz Mamrot. Nigdy w swojej karierze trenerskiej nie miałem takiego meczu, by stracić pięć bramek w jednej połowie. Paradoksalnie, do momentu gola na 0:1, graliśmy przyzwoite spotkanie, mieliśmy swoje okazje bramkowe i wcale nie musiało się to tak źle skończyć – przekonuje szkoleniowiec Jagiellonii. – W przekroju całej rundy zbyt dużo goli straciliśmy po stałych fragmentach gry i prostych błędach indywidualnych. Jeśli przeanalizować inne statystyki meczowe, to naprawdę nie wypadamy w nich źle i powinniśmy być wyżej w tabeli. Ale liczy się to, co w siatce – dodaje. Rzeczywiście, jesień zapadnie w pamięć kibiców głównie ze strat kuriozalnych goli, które często rzutowały na końcowe wyniki, bo Jaga przegrywała, bądź remisowała spotkania, w których stać ją było na zwycięstwa.

Przegląd Sportowy
Radosław Kałużny podsumowuje jesień i rzuca spekulacjami. – A kończąc temat rozczarowań do Zagłębia, którego jestem wychowankiem dokładam dwa kluby, w których grałem. Bezbarwną jesień przeżyli kibice Wisły Kraków i Jagiellonii Białystok. W Jadze ruszyły porządki, choć na dobrą sprawę nie kilku, a połowa składu nadaje się do odjazdu.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00