AktualnościDO MŁODZIEŻY ŚWIAT NALEŻY: XAVIER DZIEKOŃSKI

DO MŁODZIEŻY ŚWIAT NALEŻY: XAVIER DZIEKOŃSKI

Trener Piotr Nowak zabrał ich do Belek czternastu. Jedni członkami pierwszego zespołu są już od dłuższego czasu i mają na swoim koncie występy w Ekstraklasie. Inni o swoją szansę walczą w zespole rezerw i drużynach juniorskich. Postanowiliśmy przybliżyć sylwetki naszych młodzieżowców oczami trenerów oraz starszych kolegów. W drugiej części naszego obozowego cyklu popytaliśmy o Xaviera Dziekońskiego.

– Xavier miał bardzo dobre wejście do bramki, ale ostatni okres miał trochę trudniejszy. Każdy chłopak w tym wieku będzie musiał zmierzyć się z takimi sytuacjami. Pytanie, czy będzie w stanie wyciągnąć wnioski z tej lekcji, czy będzie się uczył na swoich błędach? Gdy przytrafi się pomyłka, następnym razem na przykład wybierze prostsze, ale skuteczniejsze rozwiązanie – usprawiedliwia młodego bramkarza Andrzej Olszewski.

– To nawet nie jest kwestia wieku. Każdy bramkarz prędzej czy później popełni jakiś błąd. To kwestia czasu. Xavier ma bardzo duży potencjał, a trenerzy są w stanie mu pomóc, żeby go wykorzystał. Na pewno starsi piłkarze, tacy jak ja, też mu pomogą. To wszystko jednak tylko jakieś dwadzieścia procent drogi do sukcesu. Resztę musi przeżyć sam, przeanalizować to, co się wydarzyło, wyciągnąć wnioski. Jestem przekonany, że da radę. Nie ma sensu teraz wracać do tego, jaki był poprzedni rok w jego wykonaniu – dodaje Pavels Steinbors.

– Od momentu, kiedy dołączyłem do klubu zauważyłem, że Xavier staje się mężczyzną. Zazwyczaj ten proces przyśpiesza, gdy kilka razy zostaniesz skarcony przez życie. Pod względem psychologicznym uważam, że on już zrobił ten krok do przodu. Popełnił swoje błędy i na nich się uczy. To normalne, też przez to przechodziłem – uzupełnia Łotysz.

– Xaviera znam już z boisk ekstraklasy. Wiem, że jest to zdeterminowany chłopak, który chce pracować, ma duże umiejętności i talent. Z Xavierem jesteśmy zakwaterowani w jednym pokoju, więc jeszcze więcej pogadam z nim o bramkarskim życiu, naszym fachu. Mam pozytywne wrażenia po pierwszych momentach. Będziemy mieli okazję wspólnie porozmawiać i uważam, że to dobra wiadomość, bo obaj możemy na tym skorzystać. W końcu wykonujemy ten sam zawód i mamy do zrealizowania te same zadania – mówi kolega z pokoju Xaviera, Zlatan Alomerović.

Pytanie o największy atut Xaviera zawsze sprowadza się do tej samej odpowiedzi – dobrej gry nogami. Nie inaczej jest też i tym razem.

– Niejednokrotnie już o tym wspominano, gra nogami jest dużym atutem Xaviera. Odnoszę jednak wrażenie, że przez tą swoją pewność operowania obiema nogami, w ostatnim czasie aż za bardzo ryzykował. Czasami trzeba wiedzieć, kiedy zagrać trudną piłkę, kiedy posłać dalekie podanie, a kiedy futbolówkę przetrzymać. Często jest tak, że jedna bardzo dobra cecha bramkarza jest przekleństwem. Można było oczywiście uniknąć straconej bramki z Górnikiem Łęczna. Mimo to tę piłkę można było zagrać, tyle że rywale dobrze go „przeczytali”. Oni już są świadomi tego, co on potrafi, wiedzą jakie ma nawyki. Xavier mógł podać, ale zbyt wiele zaryzykował – zauważa trener jagiellońskich bramkarzy.

– Zazwyczaj odpowiedzialność za błąd spada tylko na bramkarza. Czasem jednak decyzje golkiperów opierają się na preferencjach danego szkoleniowca, który zaleca określony sposób grania. Finalnie jednak każdy ocenia zawodnika. Z pewnością jeszcze nie jeden błąd przytrafi się naszym młodym bramkarzom. Ważne jednak jest to, żeby pracowali nad doskonaleniem swoich umiejętności. Wtedy będą mieli jeszcze większą pewność siebie i podejmować będą więcej właściwych decyzji – dodaje.

– Różnica w realizowaniu założeń wynika z tego, że młodzież często chce zrobić za dużo rzeczy na raz. Kilka lat więcej na karku sprawia, że możesz ocenić daną sytuację boiskową nieco inaczej. Starsi potrafią kalkulować, że niekiedy nie opłaca się wychodzić do piłki, bo jest w pobliżu kilku obrońców walczących o nią – wyjaśnia z kolei Alomerović.

Wracając jeszcze do mocnych i słabych stron Xaviera, Pavels zwraca uwagę na z jednej strony skoczność, z drugiej grę na przedpolu.

– Dużymi atutami Xaviera są gra nogami i skoczność. To zazwyczaj pomaga w świetnych paradach. On ma się z czego odbić. Pewnym minusem natomiast jest gra na przedpolu, ale to wynika z jego wieku. On nie ma jeszcze takiej masy ciała, żeby pokonać wszystkich przeciwników. To normalna rzecz. Wszystko przyjdzie z czasem, to da się poprawić. Bramkarze zapamiętują swoje dobre i złe zagrania, z czego potrafią wypracować odpowiednie nawyki, sądzę, że tak też będzie w jego przypadku – tłumaczy Steinbors.

– Pamiętam Xaviera z meczów ligowych, choćby ze starcia wyjazdowego w Gdańsku na początku ubiegłego roku (2:0 dla Jagiellonii, przyp. red.). Rozegrał bardzo dobre spotkanie, widać było, że potrafi świetnie grać nogami. Oczywiście wiem, że ostatnio przytrafiło mu się kilka wpadek, między innymi w meczu pucharowym, ale każdy bramkarz musi takie momenty przeżyć. Gdy dobrze bronisz, inni biją ci brawo, ale gdy nie wyjdzie, spada na nas ogromna krytyka. Musimy przede wszystkim wierzyć w swoje umiejętności i nie analizować czynników zewnętrznych. Z boku wszystko wydaje się proste do wykonania, w praktyce jest inaczej – zauważa Zlatan Alomerović.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00