AktualnościDo Młodzieży Świat Należy: Miłosz Matysik

Do Młodzieży Świat Należy: Miłosz Matysik

Trener Piotr Nowak zabrał ich do Belek czternastu. Jedni członkami pierwszego zespołu są już od dłuższego czasu i mają na swoim koncie występy w Ekstraklasie. Inni o swoją szansę walczą w zespole rezerw i drużynach juniorskich. Postanowiliśmy przybliżyć sylwetki naszych młodzieżowców oczami trenerów oraz starszych kolegów. W czwartej części naszego obozowego cyklu porozmawialiśmy o Miłoszu Matysiku.

– Miłosz miał spore perypetie w poprzednim roku. Można to nazwać swego rodzaju sinusoidą, bo oprócz debiutu na boiskach ekstraklasy, kilka miesięcy spędził na leczeniu kontuzji. Przerwa od gier wymaga nie tylko pracy fizycznej nad sobą, ale tez odpowiedniego nastawienia psychicznego. Zawodnik nie pracuje wtedy na co dzień z kolegami z boiska, ale Miłosz wykazał się w tamtym okresie świetną pracą – mówi Maciej Patyk, asystent trenera i analityk w sztabie Piotra Nowaka.

– Szybko wrócił na dobre tory. W meczu z Rakowem Miłosz wszedł do wyjściowego składu w miejsce Tarasa Romanczuka i spisał się bez zarzutu. Starał się grać do przodu. Pamiętam go z zespołu rezerw, gdy charakteryzował się dobrym wyprowadzeniem piłki z linii obrony z pominięciem pierwszej linii pressingu. Umiejętności techniczne i taktyka indywidualna pomagają mu w grze również w środkowej strefie boiska. Zarówno w ofensywie, jak i w defensywie jest w stanie dać zespołowi dużo dobrego – dodaje szkoleniowiec.

– Przed wyjazdowym meczem z Legią Warszawa sytuacja była bardzo dynamiczna. Zespół tuż przed spotkaniem dopadły liczne choroby i Miłosz dobrze zniósł rzeczy nieoczekiwane. 30 minut przed końcem meczu pojawił się na boisku i wywiązał się dobrze ze swoich zadań – dorzuca.

– Pracujemy z nowym trenerem, który poznaje zespół. Trochę czasu minie, zanim Piotr Nowak nakreśli odpowiednią ścieżkę rozwoju dla Miłosza. Byłbym jednak spokojny z rokowaniami. Miłosz powinien się skupić na codziennej pracy i jeżeli to zrobi, o efekty możemy być spokojni – zapewnia Patyk.

Jak pozycja jest dla Miłosza Matysika, zdaniem trenera Patyka, nominalną? – Gdyby to ja miałbym określać powiedziałbym, że dobrze funkcjonowałby jako środkowy obrońca. Myślę, że jeżeli miałby zagrać na środku pomocy, bez względu na to, czy jako bardziej defensywny czy nie, poradziłby sobie. Wszystko jest kwestią wymagań i wizji gry trenera, którą w najbliższym czasie w pełni będziemy mogli poznać.

O opinie na temat Miłosza zapytaliśmy też środkowego pomocnika Jagiellonii Białystok, Michała Nalepę, który w meczu z Rakowem Częstochowa miał okazję tworzyć w z młodym Jagiellończykiem duet środkowych pomocników. – Miłosz jest grzecznym i ułożonym chłopakiem. Na boisku robi to, czego się od niego oczekuje i nie jest już taki grzeczny jak poza murawą. Jeżeli chodzi o niego jako osobę, poza boiskiem, jest pomocny. Nie jest nową twarzą w szatni, ale jak to młody zawodnik nie wychyla się. Na boisku jest solidny. Widać, że potencjał, żeby w przyszłości zastąpić Tarasa, to mniej więcej ta sama pozycja. Moim zdaniem widać w nim możliwości, dzięki którym może zostać na dłużej w Ekstraklasie – mówił wychowanek Arki Gdynia.

Miłosz Matysik jest zawodnikiem mogący występować na wielu pozycjach, chociażby w środku pola oraz na środku obrony. Jak ważna dla zawodnika jest taka wszechstronność? – To jest dla zawodnika duży atut, jeżeli może grać na kilku pozycjach. Trener rozpatruje takiego piłkarza pod kątem kilku pozycji, zatem jeśli ktoś wypadnie ze składu to taka osoba może wskoczyć. Miłosz może grać na środku obrony, chociaż ja kojarzę go jako defensywnego pomocnika. Ma potencjał i warunki fizyczne żeby grać na obu pozycjach. Trzeba pamiętać, że przede wszystkim umie grać w piłkę, nie bazuje wyłącznie na fizyczności. Potrafi przerwać akcje, ale również umie rozegrać piłkę. Jest młodym zawodnikiem, na wszystko ma czas. Z jego charakterem i podejście może coś osiągnąć.

– Jeżeli chodzi o szatniowy humor Miłosz jest raczej oszczędzany. Do takich żartów są inne ananasy. Myślę, że jeszcze ekipa JagaTV wyłapie ich na tym obozie. Miłosz jest nieszkodliwy, neutralny, a są tacy młodzi, którzy lubią się wychylić i dostają pstryczka w nos – żartował Nalepa.

Co Michał mógłby doradzić Miłoszowi, żeby jego kariera potoczyła się odpowiednimi torami? – Najważniejszym czynnikiem jest możliwość gry w Ekstraklasie w tak młodym wieku. Zanim ja się tutaj dostałem trochę to trwało. Teraz są takie czasy, że młodzi szybko się denerwują, oczekują możliwości grania. Wobec tego uważam, że potrzeba cierpliwości i spokoju w tym co się robi. Trzeba każdego dnia trenować i dawać z siebie wszystko. Na pewne rzeczy nie mamy jako zawodnicy wpływu, tym bardziej młodzi. Pracą i cierpliwością można dojść do sukcesu. Miłosz to ma, nie trzeba mu tego mówić – zakończył środkowy pomocnik Jagi

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00