AktualnościDO MŁODZIEŻY ŚWIAT NALEŻY: Bartosz Bida

DO MŁODZIEŻY ŚWIAT NALEŻY: Bartosz Bida

Trener Piotr Nowak zabrał ich do Belek czternastu. Jedni członkami pierwszego zespołu są już od dłuższego czasu i mają na swoim koncie występy w Ekstraklasie. Inni o swoją szansę walczą w zespole rezerw i drużynach juniorskich. Postanowiliśmy przybliżyć sylwetki naszych młodzieżowców oczami trenerów oraz starszych kolegów. W kolejnej części naszego obozowego cyklu porozmawialiśmy o Bartku Bidzie.

Jak młodego skrzydłowego Jagiellonii ocenia jego kolega z drużyny, również występujący w tym sektorze boiska, Tomas Prikryl? – Dla mnie to typowy młody polski zawodnik. Obserwując ich na treningach mogę powiedzieć, że to piłkarze, którzy wierzą w siebie. Bartek ma podobnie. Myślę, że może mu to pomóc. Jest szybki, silny, ambitny. Początek miał bardzo dobry. Występować w pierwszej drużynie zaczynał w momencie, kiedy przychodziłem do klubu. Pierwsze pół roku miał bardzo dobre, później nieco wyhamował, ale w końcówce poprzedniego roku widać znowu było widać potencjał. Musi pracować.

– Miał bardzo dobre wejście do zespołu. U młodych zawodników często to tak przebiega. Jest dobry początek, następnie skupiają się na jak najlepszej grze. Później, kiedy pojawiają się pierwsze problemy, jest różnie, to trudny moment. U Bartka było podobnie. Potrzebował czasu, zaufania od trenerów. Na treningach widać, że ma umiejętności, potrafi zdobyć bramkę. Czasami przydałoby się, żeby grał z chłodniejszą głową, wtedy byłoby dla niego lepiej – powiedział Czech.

Jakie, w opinii Tomka, aspekty swojej gry może jeszcze poprawić popularny „Bidka”? – Bartek dobrze wchodzi w pojedynki, walczy o piłkę. Może wskazałby chłodną głowę. Czasami dobrze by było, żeby podniósł głowę do góry i spojrzał na boisko, rozglądając się gdzie są jego koledzy. Zdarza się, że wchodzi w pojedynki jeden na dwóch, podnosi głowę i nie ma miejsca. Gdyby rozejrzał się wcześniej i dostrzegł kolegę z drużyny, mógłby rozegrać z nim piłkę i znaleźć się w sytuacji sam na sam z bramkarzem albo zdobyć kilka metrów boiska. Myślę, że bardzo by mu to pomogło.

– Bartek jest zawodnikiem, na którego obecnie najbardziej liczymy ze względu na doświadczenie nabyte w ostatnich sezonach na boiskach ekstraklasy. Na pewno wielokrotnie na przeszkodzie stawały mu kontuzje, przez co ma obecnie teraz jeszcze więcej pracy do wykonania. Oczekiwania wobec niego są wysokie, bo w poprzednich latach jako młodzieżowiec brał udział w większości spotkań – mówi drugi trener Jagiellonii, Rafał Grzyb.

– Charakteryzuje go to, że w trudnych sytuacjach zachowuje się lepiej niż w prostych. Ma jeszcze trochę elementów w aspektach technicznych, ale jeśli chodzi o jego przebojowość, chęć pracy i adaptację do treningów, nie można wiele mu zarzucić. Jeżeli Bartek będzie zdrowy, na pewno będziemy z niego korzystać – dodaje.

Na jakiej pozycji zdaniem trenera Bartek czuje się najlepiej? – Ja osobiście najchętniej widziałbym go w roli skrzydłowego. Potrafi wygrywać pojedynki, utrzymać się przy piłce z rywalem na plecach. Przeciwnicy mają z nim problem również w polu karnym, bo i tam jest w stanie dobrze się odnaleźć, co pokazał ostatnio.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00