Aktualności20. kolejka PKO BP Ekstraklasy – podsumowanie

20. kolejka PKO BP Ekstraklasy – podsumowanie

Za nami pierwsza w 2022 roku kolejka PKO BP Ekstraklasy. Podczas minionej serii gier byliśmy świadkami m.in. gola bramkarza dającego remis w końcówce czy sześciu bramek podczas spotkania w Krakowie.

20. kolejkę rozpoczęliśmy w Niecieczy, gdzie ostatnia w tabeli Bruk-Bet Termalica podejmowała Jagiellonię Białystok. Spotkanie zakończyło się wygraną gospodarzy 2:1 po dwóch bramkach z rzutów karnych (Wlazło 44′; Biedrzycki 50′). Jedynego gola dla Żółto-Czerwonych strzelił zmiennik, Przemysław Mystkowski, w 70. minucie. Pełną relację z tego starcia znajdziecie TUTAJ. Krajobraz ligowy obu ekip po tym spotkaniu wygląda następująco – Jaga zajmuje 11. miejsce (24 punkty), a „Słoniki” plasują się na 18. pozycji (15 punktów).

W drugim z piątkowych spotkań Zagłębie Lubin podejmowało Legię Warszawa. Mecz zakończył się wygraną gości 3:1 po trafieniach Rosołka (40′) i Wszołka (88′) oraz samobójczym golu Kopacza (44′). Dla gospodarzy bramkę zdobył Szysz, który Boruca pokonał w 48. minucie. Dzięki temu zwycięstwu warszawianie zbliżyli się do bezpiecznej strefy. Obecnie tracą punkt do 15. w tabeli Górnika Łęczna. W okolicach strefy spadkowej pozostają „Miedziowi”, aktualnie zajmujący 14. pozycję.

Sobotnią odsłonę ekstraklasowych zmagań rozpoczęliśmy w Mielcu, gdzie miejscowa Stal podejmowała Górnika Zabrze. W tym starciu lepsi okazali się goście, którzy wygrali 2:1 po trafieniach Nowaka (52′) i Podolskiego (88′). Gola dla gospodarzy strzelił Tomasiewicz, który w doliczonym do pierwszej połowy czasie gry skutecznie wykonał rzut karny. Dzięki wygranej zabrzanie pozostają w górnej ósemce tabeli, tracąc obecnie siedem punktów do strefy medalowej. Stal natomiast wspomnianą grupę ośmiu najlepszych zespołów w klasyfikacji generalnej zamyka, mogąc się pochwalić 28 punktami.

Kolejne z sobotnich spotkań zostało rozegrane w Gliwicach. Zmierzyły się w nim jedenastki miejscowego Piasta i Pogoni Szczecin. Górą z tej konfrontacji wyszli goście, którym komplet punktów zapewniły gole Grosickiego (52′) i Biczachcziana (82′). Ormianin nie był jedynym debiutantem w tym meczu. Trzej pozostali (Wilczek, Kaput i Sappinen) wystąpili w barwach gliwiczan. Dzięki wygranej, przy jednoczesnym remisie Lecha, o czym więcej później, podopieczni trenera Kosty Runjaicia zbliżyli się do fotela lidera. Obecnie zajmują 2. miejsce (40 punktów, dwa „oczka” straty). Jeżeli chodzi o Piasta, to piłkarze trenera Waldemara Fornalika plasują się na 12. lokacie z 23 punktami.

W kończącym sobotnie granie meczu Lechia Gdańsk podejmowała Śląsk Wrocław. Gdańszczanie nie okazali się zbyt gościnni i wygrali z wrocławianami 2:0. Zwycięstwo podopiecznym trenera Tomasza Kaczmarka zapewnili Kałuziński (22′) i Nalepa (57′). Była to 10 ligowa wygrana Lechii w tym sezonie. Dzięki niej zawodnicy z Pomorza pozostają w walce o czołowe lokaty, zajmując obecnie 4. miejsce ( 36 punktów). Z kolei zawodnicy Śląska do czterech kolejnych meczów przedłużyli swoją serię ligowych przegranych. Obecnie piłkarze trenera Jacka Magiery plasują się na 10. pozycji (24 punkty).

Na początek niedzielnej odsłony rywalizacji w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce oczy wszystkich kibiców skierowane były na Grodzisk Wielkopolski, gdzie zmierzyły się ze sobą jedenastki Warty Poznań i Górnika Łęczna. W lepszej sytuacji przed spotkaniem byli łęcznianie, którzy na zakończenie poprzedniej rundy wygrali trzy kolejne starcia i wydostali się ze strefy spadkowej. W gronie zespołów zagrożonych relegacją pozostała natomiast Warta, która wprawdzie zapunktowała na koniec jesieni, ale nie pozwoliło jej to na dołączenie do bezpiecznych ekip. Ostatecznie niedzielny mecz zakończył się remisem 1:1, ale dostarczył wiele emocji. Goście długo prowadzili po golu Śpiączki (54′). Kiedy wydawało się, że trzy punkty pojadą na Lubelszczyznę doszło do niespotykanej sytuacji. Ostatni w meczu rzut rożny dla gospodarzy na gola zamienił… golkiper Warty, Adrian Lis, który zawędrował w szesnastkę rywali chcąc wspomóc kolegów. Ta sztuka mu się udała, bowiem jego trafienie zapewniło punkt piłkarzom trenera Dawida Szulczka. Co więcej dołączył do niezwykle wąskiego grona bramkarzy, którzy w oficjalnym meczu najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce zdobyli bramkę z gry. Po podziale punktów sytuacja obu drużyn w tabeli wygląda następującą – Zieloni zajmują 17. miejsce (17 punktów), a beniaminek z Łęcznej plasuje się na 15. pozycji (19 punktów).

W drugim z niedzielnych meczów Raków Częstochowa podejmował Wisłę Kraków. Podopieczni trenera Marka Papszuna rozpoczęli rok od wygranej, bowiem ograli krakowian. Komplet punktów częstochowianom zapewnili Tudor oraz Wdowiak. Pierwszy z nich w 55. minucie wykorzystał rzut karny, a drugi w 74. minucie ustalił wynik starcia na 2:0. Raków zajmuje aktualnie najniższy stopień na podium z 38 punktami i czterema „oczkami” straty do lidera z Poznania. Warto zaznaczyć, że w debiut w koszulce zespołu z województwa śląskiego zanotowali Bogdan Racovitan oraz Szymon Czyż. Jeżeli chodzi o Białą Gwiazdę w jej szeregach również zobaczyliśmy kilku nowych graczy, na czelę z Josephem Colley’em oraz Enisem Fazłagikiem. Podopieczni trenera Adriana Gul’i to w tym momencie 13. siła ligi z 21 punktami na koncie.

Ostatnie niedzielne starcie przyniosło nam wiele bramek i ogrom emocji. Mowa o rozgrywanym w Krakowie spotkaniu miejscowej Cracovii z Lechem Poznań. Jako pierwsi prowadzenie w tym starciu objęli gospodarze za sprawą trafienia Rakoczego z 18. minuty. Później do głosu doszli goście, a dokładniej Joao Amaral, który w 29. minucie doprowadził do wyrównania. Krótko po przerwie poznaniaków na prowadzenie wyprowadził Kamiński, a w 67. minucie Niemczyckiego ponownie pokonał Amaral. Po 10 minutach podopieczni trenera Jacka Zielińskiego złapali kontakt za sprawą bramki Myszora. Kiedy wydawało się, że ostatecznie komplet punktów pojedzie do Poznania w doliczonym do drugiej połowy czasie gry do wyrównania na 3:3 doprowadził Balaj. Skończyło się remisem i podziałem punktów. Warto wspomnieć, że gospodarze kończyli w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Sergiu Hanci. Lech, pomimo straty punktów, pozostał liderem (42 „oczka”, dwa punkty przewagi nad Pogonią Szczecin), a Cracovia zajmuje obecnie 9. miejsce (27 punktów).

W spotkaniu kończącym 20. kolejkę PKO BP Ekstraklasy stanęły naprzeciwko siebie jedenastki Radomiaka Radom i Wisły Płock. Mecz zakończył się remisem i podziałem punktów. Dla gospodarzy trafił Rossi (28′), a dla gości – Rasak (31′). Warto wspomnieć, że „Nafciarze” kończyli mecz w dziesiątkę po czerwonej kartce Rzeźniczaka, którą obrońca płocczan otrzymał w doliczonym do drugiej połowy czasie gry. Radomianie dzięki remisowi przedłużyli swoją trwającą od końcówki września serię ligowych meczów bez porażki. Obecnie wynosi ona 12 spotkań. Aktualnie podopieczni trenera Dariusza Banasika zajmują 5. miejsce w tabeli, na koncie mając 36 punktów, czyli dokładnie tyle samo co plasująca się pozycję wyżej Lechia Gdańsk. Z kolei zawodnicy prowadzeni przez trenera Macieja Bartoszka to w tym momencie siódma siła ligi z 30 punktami na koncie.

20. kolejka PKO BP Ekstraklasy

Piątek, 4 lutego:

Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Jagiellonia Białystok 2:1;

Zagłębie Lubin – Legia Warszawa 1:3.

Sobota, 5 lutego:

Stal Mielec – Górnik Zabrze 1:2;

Piast Gliwice – Pogoń Szczecin 0:2;

Lechia Gdańsk – Śląsk Wrocław 2:0.

Niedziela, 6 lutego:

Warta Poznań – Górnik Łęczna 1:1;

Raków Częstochowa – Wisła Kraków 2:0;

Cracovia – Lech Poznań 3:3.

Poniedziałek, 7 lutego:

Radomiak Radom – Wisła Płock 1:1.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00