AktualnościWychowankowie Akademii po Cracovii

Wychowankowie Akademii po Cracovii

Jagiellonia bezbramkowo zremisowała przy Słonecznej z Cracovią w meczu 22. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Po spotkaniu poprosiliśmy o wypowiedź dwóch młodzieżowców z naszego zespołu, Miłosza Matysika i Oliwiera Wojciechowskiego.

– Za nami ciężki mecz. Druga połowa była bardzo wymagająca, a styl gry opierał się głównie na długich piłkach i ich zbieraniu. Więcej było walki, a trochę za mało gry w piłkę – powiedział Oliwier Wojciechowski po meczu z Cracovią. – Oglądaliśmy piłkarskie szachy, ale najważniejsze, że za mną kolejne, ciekawe doświadczenie. Grając u boku rutynowanych piłkarzy mogę wiele się nauczyć. Wchodzę do drużyny podobnie jak kiedyś Karol Struski, który ostatnio strzelił gola. Chciałbym pójść jego śladem – dodał młodzieżowiec Jagi, który pojawił się na boisku w drugiej połowie rywalizacji.

O pomeczowy komentarz poprosiliśmy również innego z jagiellońskich młodzieżowców, Miłosza Matysika. – Po zderzeniu z meczu z Górnikiem nie ma żadnego śladu. Na badaniach wyszło, że wszystko jest w porządku, mogę grać, więc dzisiaj wystąpiłem. Nie czuję większej różnicy pomiędzy grą jako defensywny pomocnik i jako obrońca. Gram na obu pozycjach, będę występował tam, gdzie będę potrzebny. Lubię się podłączyć do akcji ofensywnej, pomóc chłopakom w przodzie. Myślę, że to można zapisać na plus. Jeżeli chodzi o rezultat meczu z Cracovią to czuję niedosyt. Z drugiej strony zdaje sobie sprawę z tego, że mogliśmy zostać skarceni po kontrach. Myślę, że powinniśmy mieć większe ambicje. Jeżeli chodzi o sytuacje z Rakoczym to poczułem, że będzie nawijał piłkę. Oglądam mecze, analizuje je, wiem jak grają poszczególni zawodnicy. Myślę, że to dzisiaj zaprocentowało.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00