AktualnościMystkowski: Zagrajmy swoje, a będzie dobrze

Mystkowski: Zagrajmy swoje, a będzie dobrze

Chyba nie ma u nas w szatni osoby, która przed meczem z Wisłą Płock sugerowałaby się jej wynikami wyjazdowymi. To niezły zespół, ale my skupiamy się na sobie. Jeżeli zagramy to, na co nas stać, to o wynik będę spokojny – powiedział przed niedzielnym spotkaniem z „Nafciarzami” pomocnik Jagiellonii, Przemysław Mystkowski.

Do tej pory „Mystek” zdobył w Ekstraklasie cztery gole, wszystkie na wyjazdach. – Skoro ostatnio na konferencji gościł Miłosz (Matysik przyp. red.) mówił o pierwszej bramce i strzelił gola w Mielcu, to wierzę, że jest to dobry prognostyk. Mam nadzieję, że po czterech trafieniach na obiektach rywali w końcu coś mi wpadnie przy Słonecznej – podkreśla Przemek.

Pomocnik Jagi nie myśli o wyjazdowej niemocy „Nafciarzy”. – Ekstraklasa jest specyficzna. Chyba nie ma osoby w szatni, która sugerowałaby się przed niedzielnym spotkaniem bilansem wyjazdowym Wisły Płock. W naszej lidze trzeba przede wszystkim skupiać się na pracy biegowej, od tego trzeba zaczynać. Oczywiście znamy potencjał przeciwnika, ale my także mamy swoje atuty. Jeżeli uwydatnimy je na boisku, to wygramy. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości – przekonuje „Mystek”.

Wychowanek Jagi wrócił jeszcze do ostatniej potyczki ligowej w Mielcu. – Oczywiście czuliśmy złość po końcowym gwizdku. Każdy wie jak to spotkanie wyglądało, ale mamy świadomość, że straciliśmy dwa punkty, dając sobie strzelić gola w 90. minucie – zaznacza.

Zawodników odniósł się także do swojej dyspozycji na początku rundy wiosennej. – Jestem dobrze przygotowany fizycznie, podobnie jak cały zespół. Złapałem regularność, trener dał mi dużo wsparcia. Szkoleniowiec ma fajne podejście do zawodników, utrzymuje z nami dobry kontakt i zawsze możemy z nim porozmawiać – zakończył Przemysław Mystkowski.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00